my nextbike — aplikacja do wypożyczania rowerów działa sprawnie — mimo trudnych początków

2

Zrzut ekranu 2016-05-04 o 09.13.58

W minioną sobotę w Łodzi wystartował łódzki rower publiczny. Inicjatywa zacna, a jako że tuż pod domem znalazła się jedna ze stacji — nie byłbym sobą, gdybym nie wypróbował jak rozwiązanie dostarczone przez firmę Nextbike sprawdza się w moim rodzinnym mieście. Wcześniej ich flotę miałem przyjemność testować m.in. w Warszawie i Trójmieście — zawsze jednak byłem tam gościem i nie zajmowałem się formalnościami. Nadszedł jednak czas by samodzielnie założyć konto — i mając na uwadze opcję skorzystania z mobilnej aplikacji, nie mogłem z niej nie skorzystać. Jak całość wypadła w praktyce?

Nie będę opisywał całego procesu rejestracji i tego jak wszystko działa czy ile kosztuje. Wszystkie niezbędne informacje znajdziecie na oficjalnej stronie usługi. Chociaż napomknę o jedynym „ale” jakie mam w związku z programem — rejestracja, owszem, działa, ale… w sporym zestawie przypadków miewa problem. Tym są polskie znaki diakrytyczne, z którymi najzwyczajniej w świecie sobie nie radzi. Co gorsza — aplikacja nie oferuje nam żadnego komunikatu — przy próbie zatwierdzenia rejestracji / aktualizacji danych po prostu nic się nie dzieje. Jako uparty i czepialski użytkownik metodą prób i błędów doszedłem do tego co jest nie tak, ale… nie o to w tym wszystkim powinno przecież chodzić.

next

Na szczęście to jedyne problemy jakie napotkałem w użytkowaniu iosowej wersji aplikacji. Tuż po jej włączeniu, gdy jesteśmy zalogowani i na naszym koncie nie brakuje środków, wystarczy wpisać numer roweru i skorzystać z opcji wypożycz rower. Opcjonalnie możemy także zeskanować kod QR. I właściwie tyle wystarczy większości użytkowników — by całość działała jak należy niezbędne jest połączenie z internetem, a po kilku sekundach od wypożyczenia dostajemy kod blokady i stacja automatycznie zwalnia wpięty w nią obiekt. Przy dolnej krawędzi ekranu znalazł się jeszcze skrót do mapy, na której możemy sprawdzić najbliższe stacje, a także za pomocą jednego kliknięcia sprawdzić ile rowerów do wypożyczenia na nich czeka.

Otwierając menu czeka na nas szereg odnośników, jednak w praktyce najczęściej będziemy korzystać raptem z dwóch z nich — mojego konta oraz historii. Pierwszy skrywa ustawienia i konfiguracje, znajdziemy tam również status konta, nasze dane, opcje doładowania czy realizacji kuponu. W historii możemy szybko sprawdzić terminy oraz numery rowerów z których korzystaliśmy.

Korzystanie z aplikacji my nextbike jest opcjonalne, bo na każdej ze stacji dostępne są także dedykowane usłudze terminale. Nie ma jednak co się czarować — to rozwiązanie znacznie wygodniejsze, a przede wszystkim nie musimy ustawiać stoperów czy innych zegarków, bo już w telefonie widzimy jak długo korzystamy z usługi. Co więcej — jest to uniwersalny produkt, z którego możemy korzystać także w innych miastach obsługiwanych przez firmę Nextbike!

Aplikacja dostępna jest na wszystkie trzy wiodące platformy za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry