Najlepsze aplikacje roku 2017 na Androida!

2

Od publikacji naszych zestawień z najlepszymi grami oraz aplikacjami 2017 roku minął już prawie tydzień. Spokojnie, nie zapomnieliśmy o Androidzie. Zebranie najciekawszych tytułów z ostatnich 12 miesięcy nie było proste, stąd małe opóźnienie. Ale oto jest: nasza subiektywna lista aplikacji, które zrobiły na nas największe wrażenie w ubiegłym, 2017 roku.

GlassWire

Oto propozycja dla wszystkich, którzy mają problem by zmieścić się w swoich miesięcznych pakietach. Jeśli macie problemy ze zużyciem pakietu przed końcem miesiąca, albo po prostu chcielibyście mieć panowanie nad aplikacjami, które są zwyczajnie zbyt zasobożerne, to GlassWire powinno okazać się solidnym lekarstwem na wasze problemy.

Recenzja Glass Wire

Messenger Lite

Messenger w ostatnich latach stał się niezwykle zasobożerną i ociężała aplikacją. Macie dość? Nie tylko wy i Facebook najwyraźniej dobrze sobie zdaje z tego sprawę, dlatego zaoferował dużo lżejszego klienta dla swojego komunikatora, który od niedawna dostępny jest oficjalnie rownież w Polsce. Messenger Lite nie tylko działa znacznie sprawniej, ale też oferuje wsparcie dla całego szeregu urządzeń — również tych, które lata świetności mają już dawno za sobą. Przy okazji nie odstrasza natłokiem dodatków, które stały się ostatnio zmorą „głównej” aplikacji.

Recenzja Messenger Lite

Vookmark

Vookmark to multiplatformowa usługa, za pośrednictwem której możemy łatwo zapisywać materiały filmowe „na później” z całego pakietu najpopularniejszych serwisów z filmami — YouTube, Vimeo, Dailymotion, Facebooka oraz Reddita.

Recenzja Vookmark

Shuffle My Life

Codziennie na ekranie smartfonu będą wyświetlać się zadania, których próbę wykonania mamy podjąć. Czynności będą zupełnie przypadkowe, niewykluczone też, że będziemy musieli stawić czoła własnym lękom. Jedyne, co aplikacja bierze pod uwagę, to warunki pogodowe, czas i miejsce, więc prawdopodobnie nie trzeba będzie iść do lasu fotografować wiewiórki, gdy na zewnątrz zawierucha. Z resztą już musimy poradzić sobie sami.

Recenzja Shuffle My Life

Writeaday

Writeaday zachwyci minimalistów, choć sporo w nim kolorów. To kalendarz, który nie posiada wielu funkcji, a mimo tego jest bardzo intuicyjny i… funkcjonalny. Autorzy, nauczeni niezbyt dobrym doświadczeniem z mobilnymi dziennikami, oddają nam w ręce dobrze dopracowaną produkcję, gdzie nie ma miejsca na notatkowy chaos i wszystkie zaplanowane aktywności widoczne są klarownie. Writeaday jest, jak do tej pory, wzorcową wersją mojego mobilnego kalendarza.

Recenzja Writeaday

Sleepy Box & Pillow Sounds

Sleepy Box & Pillow Sounds to dobrze przygotowana baza dźwięków, które pomogą w zasypianiu. Wszystkie dostępne w programie odgłosy to tak zwany „biały szum”, czyli dźwięki, których fale w taki sposób oddziałują na nasz mózg, że szybciej i skuteczniej możemy się skupić lub właśnie zrelaksować. Zależnie od tego, czego właśnie potrzebujemy, możemy przebierać w zbiorze i dopasowywać dźwięki do naszych upodobań.

Recenzja Sleepy Box & Pillow Sounds

Curiosity

Curiosity to codziennie powiększający się zbiór artykułów o tematyce popularnonaukowej. Dostęp do tego portalu jest zupełnie bezpłatny, a z dedykowanych aplikacji skorzystać mogą użytkownicy Androida i iOS. Program zawiera raczej mało inwazyjne banery reklamowe.

Recenzja Curiosity

Find My Device

Google swoją platformę za pośrednictwem której możemy sprawnie zlokalizować nasze urządzenie przedstawiło kilka dobrych lat temu. Od tego czasu zaserwowało jej kilka drobnych aktualizacji, ale bliżej im było do poprawek, aniżeli jakiś faktycznie znaczących zmian. Ale ten tydzień dla aplikacji Google to prawdziwa lawina nowości i aktualizacji: zdjęcia Googleasystent na iOS czy transmisje na żywo to tylko niektóre z nich. Google I/O wciąż trwa, a firma co chwilę serwuje nam coś nowego. Kilka godzin temu pochwaliła się zmianami, które zaszły w menadżerze zarządzania urządzeniami na Androidzie. Od teraz usługa ta działa jako Znajdź moje urządzenie. A nowa nazwa pociągnęła za sobą także odświeżoną aplikację i kilka usprawnień.

Recenzja Find My Device

NOISE

Przyznam szczerze, że Lightpad Block od firmy Roli już kilkakrotnie rzucał mi się w oczy podczas przeglądania nowości ze świata kontrolerów MIDI jednak nigdy wcześniej nie wpadłem na to, żeby przyjrzeć się z bliska aplikacji, która z nim współpracuje. Dziś już wiem, że bez dodatkowego urządzenia NOISE jest naprawdę dobrze zaprojektowanym narzędziem, które śmiało polecam wszystkim domorosłym twórcom muzyki.

Recenzja NOISE

Daylio

Wszelkiego rodzaju dzienniki są o tyle pomocne, że nie tylko działają w ramach autoterapii, ale także pozwalają na zapamiętanie wszystkich drobnych szczegółów z konkretnych dni. Dzięki takim zapiskom łatwiej przeanalizować konsekwencje pewnych akcji, które na przykład wiązać się będą z naszym nastrojem. Prowadzenie pamiętnika może być jednak problemem, gdy nie radzimy sobie najlepiej ze słowem pisanym. Wtedy warto skorzystać z aplikacji, która w odpowiedni sposób umożliwi prowadzenie dziennika nawet bez słów – jak chociażby Daylio.

Recenzja DAYLIO

Pensjometr

Pensjometr to ładnie zaprojektowana aplikacja, z prostym i intuicyjnym interfejsem. Proces zakładania profilu jest całkiem długi, jednak bez tego wygenerowane dane nie byłyby tak rzetelne i dopasowane do naszego konkretnego przypadku. Co więcej, twórcy podchodzą do sprawy na poważnie i nawet jeśli nie znajdziemy w programie odpowiednich informacji, możemy spodziewać się potwierdzonych danych w wiadomości nieco później. Pensjometr wyjaśni nasze wątpliwości co do wysokości wynagrodzenia, być może okaże się też czynnikiem, który wzbudzi pewność siebie i swoich umiejętności.

Recenzja Pensjometr

I Remember

Dla sporej grupy użytkowników smartfonów główną przeszkodą w zapisywaniu notek w telefonie jest pracochłonność tej czynności. Mówimy oczywiście o zadaniu, które trwa maksymalnie kilkanaście sekund. Wykonywanie tej samej sekwencji ruchów jest jednak na dłuższą metę zwyczajnie nużące, niezależnie od tego, ile czasu zajmuje. Jaki jest więc najszybszy sposób na zapisanie ważnej informacji? I Remember to aplikacja do tworzenia list zadań, którą da się wypełnić z poziomu ekranu blokady.

Recenzja I Remember

Nie kichaj

Nie kichaj to mobilny niezbędnik każdego alergika. W przystępny sposób możemy monitorować objawy naszych alergii, co przyda się również tym, którzy nie do końca wiedzą, na co są uczuleni. Mapa pylenia wskaże, gdzie nie warto wybierać się, jeśli chcemy spędzić wyjazd w spokoju i bez kataru, co na pewno ucieszy naszych partnerów na wczasach. W produkcji nie zabrakło szybkich kontaktów do lekarzy, którzy będą w stanie pomóc w nagłej alergicznej potrzebie. Dane te uzupełniane są na bieżąco, dzięki temu, że z aplikacji korzystają nie tylko pacjenci, ale również specjaliści, którzy mogą w prosty sposób dopisać swoją lokalizację. Ten program musi koniecznie znaleźć się w smartfonie lub tablecie wszystkich osób uczulonej na pyłki.

Recenzja Nie kichaj

Boiler Room

Boiler Room to inicjatywa sięgająca 2010 roku. Były to czasy kiedy streaming „live” nie był tak popularny jak dzisiaj. Mimo to, grupie fanów, szeroko pojętej muzyki elektronicznej z Londynu, udało się zorganizować szereg występów, które można było oglądać online. Imprezy zyskały ogromną popularność i do tej pory, mogliśmy brać udział w transmisjach z przeszło 100 różnych krajów (w tym także Polski). Boiler Room to przede wszystkim: house, techno, muzyka klubowa, rap, grime czy aftobeats i dancehall. Jeśli jesteście fanami tych gatunków muzyki, mamy dla was dobrą wiadomość. Boiler Room doczekał się własnej aplikacji mobilnej!

Recenzja Boiler Room

Tłumacz Migam

Migam to jedna z tych aplikacji, których istnienie w Google Play jest niezbędne. Ten program jest nieocenioną pomocą dla każdej osoby głuchoniemej bądź niedosłyszącej, bo daje poczucie niezależności. Wszyscy tłumacze dostępni w aplikacji posiadają odpowiednie certyfikaty, a jeśli potrzebujecie tłumacza na specjalne zlecenie, istnieje dodatkowa możliwość podnajęcie takiej osoby prywatnie. Co najważniejsze, wszystkie połączenia (oprócz opcji prywatnej) dostępne są całkowicie za darmo. Sama aplikacja jest bardzo przejrzysta i intuicyjna. To program, który powinien znaleźć się w każdym smartfonie osoby niesłyszącej.

Recenzja Tłumacz Migam

PackKing

PackKing to chyba jedna z najlepszych aplikacji do pakowania. Pełna personalizacja i, przede wszystkim, możliwość pominięcia procesu myślowego „co powinnam zapisać na liście” to coś dla tych, którzy albo nie mają do tego głowy, albo czasu. To niesłychanie wygodne rozwiązanie.

Recenzja PackKing

Mister Barista

Mister Barista to bardzo prosta, a jednocześnie świetnie przygotowana aplikacja dla domorosłych baristów. Dokładne instrukcje pozwolą przygotować dobrą kawę w domowych warunkach. Baristów zawodowych obowiązują pewne zasady, które znać trzeba, lecz we własnej kuchni warto jest pozwolić sobie czasem na odrobinę kreatywności i odłożyć stoper na bok. Aplikacja to przewodnik po świecie alternatywnych metod, lecz ziarna są różne i nie zawsze kawa będzie smakować tak samo. Jednak celem autorów jest wyrobienie w nas zmysłu pilnowania proporcji, dzięki czemu będziemy mogli w każdych warunkach odtworzyć ulubiony smak. Ta minimalistyczna, bardzo szczegółowa aplikacja przebija wszystkie używane przeze mnie do tej pory programy, a jeśli wy chcecie sami nauczyć się parzyć dobrą kawę, możecie zaufać Misterowi Bariście.

Recenzja Mister Barista

Newton

Kojarzycie CloudMagic? Był to agregat wszystkich używanych przez użytkownika kont pocztowych w jednym miejscu. Posiadając aktywną usługę z podpiętymi do niej kontami wystarczało do skutecznego i efektywnego używania poczty na różnych platformach — jedna aplikacja umożliwiała dostęp do wszystkich skrzynek bez konieczności logowania się na każdą z nich. Cloud Magic w zeszłym roku przeszedł gruntowne zmiany — w tym nazwę. Newton, to odświeżona wersja Cloud Magic, z nowymi funkcjami.

Recenzja Newton

Goalify

To, że ogromna część społeczeństwa ma poważny problem z motywacją zauważyli już nawet twórcy aplikacji. Na rynku spotkać można tysiące programów, mających pomagać w osiąganiu celów i zachęcać do ich wypełniania. To dla konsumenta oczywista korzyść – im większa konkurencja, tym bardziej trzeba starać się o klienta. Do wyścigu o miano najlepszej aplikacji do zwiększania produktywności dołączyło również Goalify, w którym naprawdę można się zakochać.

Recenzja Goalify

Plan Lekcji 2

Plan Lekcji 2 to jedna z lepszych propozycji z gatunku na rynku. Jest produkcją rodzimą, zatem w całości jest w języku polskim. Wygląda znacznie ładniej i nowocześniej niż swoja poprzednia wersja, wzbogacono go również o kilka nowych funkcji. Plan Lekcji zawiera wszystko, co niezbędne uczniom i studentom: nie tylko rozkład zajęć, ale także dzienniczek z ocenami, dane kontaktowe nauczycieli, terminy egzaminów i klasówek czy… minutnik pokazujący czas do końca lekcji. Autor jest w trakcie udoskonalania aplikacji o nowe funkcje, między innymi rozpiskę zadań domowych. To idealna propozycja dla tych, którzy chcą mieć wszystko poukładane i pod kontrolą.

Recenzja Plan Lekcji 2

Baby Monitor 3G

Baby Monitor 3G to bardzo dobra elektroniczna niania niewymagająca kupowania specjalistycznego osprzętu. Za pomocą smartfonu i tabletu bądź komputera możemy na bieżąco śledzić wydarzenia z pokoju dziecka, nie tylko podczas jego snu. Tryb uruchomionej kamery pozwoli także obserwować, co maluch robi w trakcie zabawy, a czasem wystarczy tylko włączyć dźwięk i otrzymywać jedynie te niepokojące sygnały. To doskonałe narzędzie dla rodziców, którzy potrzebują chwili odpoczynku, a do tego banalnie proste w obsłudze.

Recenzja Baby Monitor 3G

Paletto

Jesteście znudzeni powtarzalną koncepcją prowadzenia dziennika, ale nie macie siły na tworzenie specjalnego konta społecznościowego ze wspomnieniami? Być może w takim wypadku zainteresuje was Paletto, które to pozwala na tworzenie spersonalizowanych kartek z kalendarza. W bardzo spektakularny sposób.

Recenzja Paletto

Cadrage Director’s Viewfinder

Doświadczony fotograf lub operator kamery, po kilku sekundach na planie zdjęciowym będzie w stanie określić jakich obiektywów potrzebuje aby osiągnąć określoną plastykę obrazu. Początkujący filmowcy, mając przy sobie swój wysłużony aparat i obiektywy, też poradziłyby sobie z tym zadaniem. Co jednak mamy zrobić, kiedy rynek oferuje setki różnych kamer i aparatów z różnymi wielkościami matrycy? Jest aplikacja, która ułatwi nam zadanie z poziomu naszego smartfona. Dzięki Cadrage Director’s Viewfinder możemy zasymulować kadry z dowolnej kamery lub aparatu połączonego z różnymi obiektywami.

Recenzja Cadrage Director’s Viewfinder

R4VE

R4VE to niszowa aplikacja dla osób, które odnajdują się w stylistyce „aesthetic” oraz „vaporwave”. Jeśli podobają wam się telewizyjne szumy i rozszczepienia kolorów na zdjęciach, na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. Będą też trójwymiarowe delfiny, japoński alfabet i antyczne rzeźby…

Recenzja R4VE

Datally

W Polsce mamy to szczęście, że pakiety danych, które oferują nasi operatorzy, dostępne są w przystępnych cenach. Nie raz łapałem się za głowę kiedy chciałem wykupić mobilny dostęp do internetu za granicą. Niezależnie od dobrych cen, mam świadomość pewnych ograniczeń i mimo że rzadko zdarza mi się przekroczyć 10GB, które mój operator sprytnie określa jako „no limit”, lubię kontrolować swój pakiet danych. Wiele smartfonów pozwala robić to z poziomu ustawień, jednak nie są to najwygodniejsze rozwiązania. W końcu doczekaliśmy się takiego narzędzia od Google. I wszystko wskazuje na to, że wiele osób szybko zaprzyjaźni się z Datally.

Recenzja Datally

Adobe Scan

Adobe Scan od jakiegoś czasu pomaga nam w ekspresowym skanowaniu dokumentów z poziomu smartfona i tabletu. Teraz dodatkowo organizacja i ich wyszukiwanie nie stanowią najmniejszego problemu — co sprawia, że automatycznie staje się jednym z najciekawszych tego typu narzędzi na rynku.

Recenzja Adobe Scan

Blue Mail

Od programów do obsługi poczty e-mail dosłownie się roi na rynku. Blue Mail to pozycja całkowicie bezpłatna i przy okazji, pełna różnych ciekawych funkcji. Daleko jej może do przepychu z jakim miałem styczność w czasie testów Newtona, jednak uważam, że jak na darmową alternatywę jest w czym wybierać. Zdecydowanie więcej tu opcji i funkcjonalności, niż w standardowym kliencie poczty, jaki dostarcza na przykład Google.

Recenzja Blue Mail

  • Ciekawe zestawienie, o wielu aplikacjach nie wiedziałem

  • Aureliusz Raciak

    Lite nie jest tak dobry jak kiedyś. Urósł, ma problem za łapaniem sieci…

Do
góry