Najlepsze gry miesiąca na Androida — sierpień 2017

0

Wakacje minęły zdecydowanie za szybko. Dzisiejsze zestawienie najciekawszych gier o których pisaliśmy w sierpniu dedykujemy więc wszystkim uczniom, którzy rozpoczynają dzisiaj rok szkolny. Sprawdźcie w co warto zagrać pod ławką albo na przerwach!

Touchdowners

Dawno, żadna rozpikselowana zręcznościówka nie wciągnęła mnie tak jak Touchdowners. Nie jest to może szczególnie oryginalny tytuł ale na pewno zawodowo sprawdza się kiedy nie bardzo wiemy co chcemy ze sobą zrobić a pod ręką mamy tylko smartfon…

Recenzja Touchdowners

Star Tap

Star Tap to bardzo dopracowana, całkiem interesująca fabularnie produkcja, która ograniczyła swoje sterowanie do minimum. Raczej nie spodoba się mimo wszystko fanom rozbudowanych RPG ani mechanicznych clickersów, które wymagają tylko bezmyślnych ruchów palcem. Być może jednak trafi na swoją niszę dzięki niebanalnej oprawie i zatrzyma przy sobie na dłużej przez konieczność całkiem odpowiedzialnego planowania.

Recenzja Star Tap

Climbing Block – Let’s up

Prosta fabuła, idealna na dni, kiedy nie chce się nic, a zwłaszcza myśleć, i wciągający gameplay to coś, co nie pozwala mi się oderwać od zabawy. Jest też bardzo kolorowa oprawa graficzna i uspokajająca muzyka prosto z serca Andów. Jeśli poszukujecie niezobowiązującej rozrywki, przy której upały miną z szybkością błyskawicy, to Climbing Block doskonale się sprawdzi.

Recenzja Climbing Block

Adventure Time Run

Jeśli lubicie Adventure Time, na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. To jeden z tych runnerów, które szybko się nie nudzą.

Recenzja Adventure Time Run

Trudny Wybór

To jedna z tych aplikacji, które na pierwszy rzut oka niczym specjalnym się nie wyróżniają. Owszem, ekipa z Simplicity Games jak zwykle zadbała o to, aby działało bezproblemowo, cieszyło wzrok i było przystępne dla wszystkich. Ale jest w tym wszystkim jakiś magnetyzm i syndrom odpowiem na jeszcze jedno pytanie i odkładam. Problem polega na tym, że to jeszcze jedno pytanie często potrafi przerodzić się w kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kolejnych klików i spoglądanie jakich odpowiedzi udzielili inni respondenci.

Recenzja Trudny Wybór

OK, K.O.! Lakewood Plaza Turbo

Cartoon Network jak zwykle nie zawiodło w zakresie oprawy graficznej oraz zawiłości fabuły. Ilość przygód i nowych odkrywanych postaci nie pozwoli nam się nudzić przez długie godziny.

Recenzja OK, K.O.! Lakewood Plaza Turbo

Cliffy Run

Gry w niekończący się bieg są o tyle wygodną rozrywką, że mogą zająć nawet na dosłownie chwilę wolnego, a przy okazji nie mają skomplikowanej fabuły, przez co sprawdzają się również z doskoku. Jeśli wszystkie endless runnery z dużych studiów macie już w małym palcu, warto dać szansę czemuś odrobinę innemu. Wśród mniej typowych przedstawicieli gatunku wyróżnia się na przykład Cliffy Run, które definitywnie nie jest łatwą do przejścia produkcją.

Recenzja Cliffy Run

Swim Out

Swim Out oferuje ponad 100 poziomów, każdy na tyle zróżnicowany, że nie powinno być problemu z poczuciem powtarzalności. Jedynym minusem jaki dostrzegłem jest brak przycisku cofnięcia ruchu. Nie ma możliwości korekty błędu i trzeba zaczynać poziom od nowa. Przy wielobasenowych poziomach może to skutecznie uprzykrzyć życie. Niemniej jest to ciekawe podejście do znanych rozwiązań, z ciekawą oprawą i sympatycznymi, krótkimi przerywnikami między kolejnymi planszami.

Recenzja Swim Out

Flippy Knife

Jeśli lubicie proste zręcznościówki, do których wracamy na kilka minut w przypływie nudy lub podczas podróży autobusem, ten tytuł jedna ciekawszych propozycji, jakie ostatnio pojawiły się w Google Play i App Store. Szkoda tylko, że zabawę często przerywają reklamy…

Recenzja Flippy Knife

Snake Towers

Snake Towers to kolejna wciągająca propozycja od twórców takich gier jak illi czy Daddy Long Legs, zatem możecie zaufać jej w ciemno. A jeśli straciliście już nadzieję na to, że nowe wersje klasycznego Snake’a okażą się równie interesujące co pierwowzór, możecie odetchnąć z ulgą. Co prawda nic nie zastąpi oryginału, jednak tym razem autorzy popuścili wodze fantazji i tchnęli w węża nieco więcej kreatywności niż poprzednicy. Snake Towers spodoba się i fanom klasyki, i tym lubiącym niezobowiązujące zręcznościówki z przygodą w tle.

Recenzja Snake Towers

Simon’s Cat

Simon’s Cat nie jest rewolucyjną grą w swoim gatunku, choć chwała twórcom za to, że urozmaicili klasyczną rozgrywkę dodatkowymi atrakcjami. Produkcja natomiast zachwyca oprawą graficzną i naprawdę ładnymi animacjami, dzięki którym zabawa jest bardzo przyjemna.

Recenzja Simon’s Cat

What’s Up, Snoopy?

What’s Up, Snoopy? to przede wszystkim pozycja obowiązkowa dla fanów Fistaszków. Ale nie tylko. Wydaje mi się, że ten zbiór mini-gier to idealny sposób na nudę. To jedna z tych gier do których zawsze możemy wrócić i wypełnić sobie kilka minut wolnego czasu prostą, niezobowiązującą rozrywką.

Recenzja What’s Up Snoopy?

Beat Fever

Dawno nie trafiłem na tak wciągającą grę rytmiczną na smartfony. Jeśli lubicie współczesny, szeroko pojęty EDM, na pewno znajdziecie tu coś dla siebie.

Recenzja Beat Fever

LEGO® Creator Islands

LEGO Creator Islands to zabawa dedykowana dzieciom i niestety nam, dorosłym, próżno w niej szukać interesującej rozrywki. Gra jest prosta i niewymagająca wiele wysiłku, łącznie z jakimkolwiek zaangażowaniem w budowanie konstrukcji od zera, czyli zabawa znana nam z rzeczywistości jest znacznie zniwelowana. Nie zmienia to faktu, że maluchy mogą spędzić nad produkcją sporo godzin. Do zbudowania są budynki mieszkalne, warsztaty, auta, łodzie i zwierzęta, a wszystko jest trójwymiarowe i animowane, co z pewnością przyciągnie uwagę dzieci. Maluchy mają także okazję nauczyć się gospodarować „pieniędzmi”, a to może im się przydać w przyszłości. Co najważniejsze, gra nie zawiera reklam ani mikropłatności, zatem rodzice mogą być spokojni. Instalacja tej gry to świetne pomysł na wprowadzenie waszych pociech w świat LEGO.

Recenzja Lego Creator Island

Flip Master

Flip Master to nie zabawa dla dzieci. Choć skoki na trampolinie kojarzą się zwykle z beztroskimi czasami, tutaj stawka jest wysoka, bo niefortunne lądowanie kończy się kontuzją kręgosłupa lub… śmiercią. Zresztą dojście do wprawy w wykonywaniu ewolucji nie jest wcale sprawą prostą. Do zabawy wykorzystujemy wyłącznie siłę i częstotliwość nacisku palca na ekran, więc tutaj prościej być nie mogło. Ta rozgrywka wciąga, ale tylko wtedy, gdy ilość ewolucji jest naprawdę spora i panuje różnorodność wśród skoków. W przeciwnym razie gracz się zanudzi.

Recenzja Flip Master

Golden Axe

Fanom gier retro nie muszę przedstawiać tego tytułu. Jeśli jesteście ciekawi, czy gra zestarzała się przez lata, teraz jest dobra okazja aby to sprawdzić. Warto nadmienić, że Golden Axe stworzono z myślą o automatach. Nie dziwne więc, że grze towarzyszył wysoki poziom trudności. Na szczęście, w nowej odsłonie Złotego Topora, nie zabrakło trybu „easy”. Z nowości, których nigdy wcześniej gra nie oferowała, znajdziemy tu „duel mode”. Jest to tryb w którym mierzymy się z przeciwnikami, którzy atakują nas falami, runda po rundzie. W planach jest również dodanie trybu „multiplayer”. Golden Axe w którym będziemy mogli połączyć siły ze znajomymi to coś na co warto czekać!

Recenzja Golden Axe

 

 

Do
góry