Netflix niedostępny w sklepie dla odblokowanych i zrootowanych urządzeń

4

Netflix rozpoczyna walkę ze zrootowanymi urządzeniami i… blokuje dostęp do aplikacji użytkownikom, którzy z takowych korzystają. Jeżeli zatem z waszej platformy Google Play zniknęła aplikacja Netflix, tudzież widnieje napis że jest niezgodna z waszym urządzeniem, to istnieje duża szansa, że wasz smartfon lub tablet nie spełnia wymogów certyfikatu googlowskiego DRM Widevine. 

Platforma rozpoczęła na poważnie walkę z ludźmi, których urządzenia łamią certyfikaty bezpieczeństwa Google. I w oficjalnej odpowiedzi dla Android Police, firma tak mówi o swoim najnowszym update:

Wraz z naszą ostatnią aktualizacją do wersji 5.0 w pełni polegamy na Wildevine DRM od Google. Wiele z urządzeń które nie są certyfikowane przez Google, albo zostały w nich wprowadzone zmiany, nie będzie mogło korzystać z naszej aplikacji. Ci użytkownicy nie będą mogli odnaleźć Netflixa w Play Store.

Co ciekawe, firma, owszem, zablokowała dostęp do pobrania aplikacji ze sklepu, ale użytkownicy donoszą, że samego programu jako-takiego nie zablokowali. I bez najmniejszego „ale” mogą korzystać z aplikacji Netflix, którą pobrali z zewnętrznych źródeł — ot, chociażby APKmirror.

Dlaczego Netflix blokuje urządzenia z rootem?

W żadnym z oświadczeń firma nie powiedziała skąd te nagłe kroki. Nie jest jednak tajemnicą, że sporo zagrań z jej strony robionych jest ze względów PR-owych. By lepiej wyglądać i móc sobie pozwolić na łatwiejsze rozmowy z potencjalnymi partnerami. W grudniu zeszłego roku Netflix przedstawił możliwość pobierania materiałów offline, co spotkało się z bardzo ciepłym odbiorem. Tym bardziej, że niedługo później dodał także wsparcie dla kart SD. I wieść gminna niesie, że tak pobrane materiały na odblokowanych urządzeniach można bardzo łatwo przenieść dalej, dlatego też kolejne negocjowanie umów w przypadku takich „dziur” może okazać się znacznie trudniejsze. Netflix zaczyna więc łatać takie dziury i tworzyć pozory walki. Pozory, no bo umówmy się — tak długo, jak ich aplikację w najświeższej wersji można bez najmniejszego problemu pobrać z zewnętrznych źródeł i bez problemu z niej korzystać, nie jest to specjalna kłoda rzucona pod nogi tym, którzy potencjalnie chcieliby skorzystać z możliwości rootowanych urządzeń. Chyba, że to dopiero pierwszy krok przed kolejnymi, tym razem już większymi, zmianami i blokadami. Na ten moment nie co gdybać, ale no właśnie — jeżeli jakimś magicznym sposobem Netflix zniknie z waszych sklepów, to już wiecie gdzie szukać przyczyny…

Źródło: Android Police

  • Dragan

    Przyznam szczerze, że nie rozumiem tej nagonki na zmodyfikowane / zrootowane systemy. Android to system operacyjny i jako taki można go porównać np. z Windowsem, Linuxem, OSX itd. gdzie „roota” mamy, a uznawane są za (powiedzmy) bezpieczne. Na tych systemach żadne aplikacje nie są blokowane, więc dlaczego blokować je na telefonie?

    • Kamil

      O ile w przypadku dostępu do aplikacji bankowych czy Android Pay chodzi o kwestie bezpieczeństwa, o tyle tutaj… właściwie nic nie przychodzi mi do głowy poza problemami z umowami lub — dostępem do usług bez płacenia. Bo podobno takie opcje też wchodzą w grę, jakieś specjalnie zmodyfikowane APK do Spotify Premium etc.

      • Dragan

        Niby tak, ale dokładnie to samo mogę zrobić na Windows. Dodatkowo także korzystam z bankowości internetowej – ok – nie aplikacji. Może to kwestia tego, że obsługa roota jest nieoficjalna i google boi się dziur w tym obszarze. Może lepszym rozwiązaniem było by zrobienie roota oficjalnie i bezpiecznie? Takie gdybanie :)

        • Kamil

          No to jest działanie przeciwko tym ich certyfikatom bezpieczeństwa. Wtedy trudniej byłoby to kontrolować, stąd może takie kroki?

          Zarówno na Windowsie jak i MacOS sporo zaawansowanych opcji ukryto w komendach terminala / cmd. Nie bez powodu ;)

Do
góry