Twitter w nowych szatach już dostępny — i chyba nie przypadł za bardzo do gustu…

3

Twitter robi co w jego mocy, aby przyciągnąć do siebie użytkowników i w bardziej rentownym stopniu zmonetyzować całą tę usługę. Jak to mawiają: każdy sposób jest dobry. I skoro nowe funkcje niespecjalnie pomagają w tym zadaniu, to firma próbuje ugryźć temat od innej strony i cały czas kombinuje z jego designem i formą. Nie dalej niż w kwietniu otrzymaliśmy w nasze ręce Twitter Lite, czyli lekką wersję strony, która okazała się nie tylko ładna, ale też wygodna w codziennym użytkowaniu. A teraz twórcy odświeżyli cały serwis, który średnio spodobał się użytkownikom. Dziwi mnie to o tyle, że są to głównie zmiany wizualno-kosmetyczne — żadnych większych rewolucji w układzie czy działaniu Twittera w związku z nimi nie uświadczymy.

Aktualizacja o której mowa objęła nie tylko Androida, ale także iOS, wersję z której korzystamy w przeglądarce, a także Twitter Lite i Tweetdecka. Jej celem jest unifikacja usługi, aby wszędzie wyglądała w miarę podobnie — a nie, jak to ma miejsce dotychczas, była „w cały świat”.

Drobne zmiany zaszły w nawigacji — od teraz wskazując nasze zdjęcie profilowe otwieramy menu, z którego możemy szybko przejść nie tylko do naszego profilu, ale także momentów oraz ustawień. Poza tym zmieniono wygląd ikonek, a także zaokrąglenia przycisków — o czym wspominałem już kilka dni temu. Użytkowników iOS z pewnością ucieszy wiadomość, że oto nareszcie otwierając zewnętrzne linki w aplikacji wbudowana w usługę przeglądarka zostanie zastąpiona podręczną wersją Safari. A co za tym idzie — nie zabraknie tam automatycznego wypełniania, blokad, a także dostępu do zakładki z materiałami zapisanymi na później.

Z jednej strony bardzo podoba mi się to, że twórcy Twittera nareszcie poszli po rozum do głowy i postawili na ujednolicony wygląd — niewątpliwie tego było platformie potrzeba. Z drugiej strony, jak każdy taki kosmetyczny redesign, wzbudza on wiele emocji. Są ludzie, którzy korzystają z platformy kilka godzin dziennie, dlatego nawet takie drobiazgi jak nowe ikonki sprawiają, że coś im tam nie gra.  Do tego w nowej odsłonie Twitter wykorzystuje sporo pustych miejsc, przez co zrobiło się bardziej biało i przestronnie, no i cóż — do tego też będzie się trzeba przyzwyczaić. Jak to mawiają projektanci: dla użytkowników i tak zawsze najlepszym designem zostanie ten poprzedni, nie ważne ile ich było po drodze.

Aktualizacje powoli już napływają na wszystkie platformy — więc jeżeli się ich jeszcze nie doczekaliście, to musicie uzbroić się w odrobinę cierpliwości.

Do
góry