Pieski, królik i misie koala, czyli maski podbijają również Instagram!

0

Kariera Snapchata w świecie mediów społecznościowych to naprawdę zabawna historia. Najpierw nie wierzyłem w to, że aplikacja tego typu może w ogóle osiągnąć sukces. Teraz, użytkownicy powoli odchodzą od „snapów” ponieważ podobne funkcje zostały skopiowane zarówno na Facebooka, jak i na Instagram. Ta druga aplikacja właśnie doczekała się tego, co wiele osób zdążyło już znienawidzić w social media. Chodzi o trójwymiarowe maski nakładane na nasze twarze w czasie rzeczywistym.

Jeśli nie macie jeszcze dość piesków i kotków, które coraz częściej atakują nas ze zdjęć selfie znajomych, na Instagramie właśnie wylądowała ich nowa porcja.

Po uruchomieniu aplikacji, klikamy ikonę aparatu, znajdującą się w lewym, górnym rogu. Pozwoli to otworzyć okno służące nagrywania do Instagram Stories. Na dole, na prawo od spustu migawki i przycisku zmiany kamer, znajdziemy nowy symbol. Uśmiechnięta buzia przeniesie nas do świata trójwymiarowych efektów, które urozmaicą nasze selfie.

Wszystkie urozmaicenia do naszych zdjęć działają zarówno z przednią jak i tylną kamerą aparatu. Ponieważ w większości przypadków, efekty bazują na animacjach, które reagują na nasze ruchy, warto poeksperymentować z funkcją Boomerang dla uzyskania ciekawych rezultatów. Filmy możemy w łatwy sposób zapisać na pokładzie naszego smartfona lub w szybki sposób dodać je do Instagram Stories.

Na ten moment, Instagram oferuje 12 efektów, które możemy nałożyć na nasze twarze. Zakładam, że w ciągu najbliższych tygodni, doczekamy się zalewu Instagrama nowymi zdjęciami selfie oraz kolejnymi aktualizacjami, które przyniosą nam nowe animacje w postaci najróżniejszych zwierzaków i innych trójwymiarowych postaci w które możemy się „przeistoczyć”.

Do
góry