Podróż za jeden przycisk. Do piekła… o co chodzi?

1

Zrzut ekranu 2015-12-01 o 17.28.21

Coś ostatnio dużo dostajemy gier, które oferują nam czerwony przycisk jako głównego bohatera. Było nietypowe i niezwykle intrygujące Please, Don’t Touch Anything, a dziś o podróży z jednym przuciskiem w roli głównej. Tym razem jednak zamiast łamigłówek — gra tekstowa. Tytuł za który odpowiada ekipa TheCodingMonkey (m.in. Carcassonne), czyli najwyższa liga wśród mobilnych deweloperów. Co prawda to ich pierwszy popis w kwestii „interaktywnej fikcji”, nie od dziś bowiem wiadomo, że stawiają na możliwie jak najbardziej zróżnicowane tytuły w swojej bibliotece. Tym razem, no właśnie, coś do poczytania.

Zrzut ekranu 2015-12-01 o 17.28.36

Cała historia zaczyna się od wciśnięcia rzeczonego czerwonego przycisku. Wówczas to nawiązujemy kontakt z kimś kto — jak sam twierdzi — pisze do nas z przyszłości. Nie możliwe? A może jednak…? Twierdzi, że wykonując tę akcję dobrowolnie zgodziliśmy się na podróż w jedną stronę do piekła. Brzmi niewiarygodnie, zgadzam się. Ale skoro już rozpoczęliśmy rozmowę, to warto byłoby dopytać o więcej szczegółów. Dowiedzieć się czegoś więcej. I tak zaczyna się konwersacja, w której to dzięki dokonywanym przez nas wyborom formujemy bohatera. Kim będziemy, jak zareagujemy, czego jeszcze dowiemy się o tajemniczym przycisku i sytuacji w której się właśnie znaleźliśmy? To w dużej mierze zależy od nas.

Gry tekstowe, podobnie jak przygodówki, to tytuły w których im więcej wiemy o fabule nim do nich zasiadamy — tym lepiej. Każdorazowo pisząc o takowych zastanawiam się, czy nie zdradziłem czasem za wiele i nie popsuję wam tym samym zabawy — mam jednak cichą nadzieję, że zawsze udaje mi się przed tym ustrzec. To ten przypadek, w którym zdecydowanie lepiej napisać mniej, niż więcej. One Button Travel to produkcja której warto dać szansę i samodzielnie przekonać się, jak potoczy się historia. Tym bardziej, że całość została przygotowana naprawdę z głową i idealnie sprawdzi się nie tylko przy długich posiedzeniach, ale także krótkich sesjach.

Zrzut ekranu 2015-12-01 o 17.28.45

Dzięki formatowi rozmowy na komunikatorze, twórcy czasem specjalnie serwują nam przerwę tylko po to, by po chwili uraczyć nas komunikatem (jeżeli, naturalnie, wyraziliśmy na takowe pozwolenie) informującym, że czeka na nas odpowiedź. W ten sposób nie tylko zachęcają do powrotu, ale też przypominają… gdybyśmy zapomnieli, że czeka nas zagadka do wyjaśnienia ;). Pod względem oprawy trudno się do czegokolwiek przyczepić — to w końću tylko, albo i aż, gra tekstowa. Na szczęście TheCodingMonkey zadbali o to, by było estetycznie i czytelnie. I właściwie to wszystko, co na jej temat można powiedzieć.

One Button Travel to kolejny miły powrót do gier tekstowych. Z fajną historią, ciekawymi wyborami i zaskakującymi skutkami z nich płynącymi. Produkcja dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 2,99 euro.

Do
góry