Kart Fighter 3 – gokarty od Red Bulla raz jeszcze [iOS/Android]

0

red-bull-kart-fighter-game

Red Bull Kart Fighter 3 to druga (po opisywanej wczoraj Kart Fighter World Tour) gra od Red Bulla, w której główną rolę odgrywają gokarty. Nigdzie nie udało znaleźć mi się co prawda informacji gdzie podziała się druga część trylogii i czy w ogóle takowa powstała, ale dla poniższej recenzji ma to znaczenie marginalne, by nie napisać – żadne.

Red Bull Kart Fighter 3 to gra różniąca się od swego bardzo udanego poprzednika. Choć w gruncie rzeczy zasady rozgrywki oraz jej mocno zręcznościowy charakter nie zmieniły się ani trochę, to parę dodanych oraz kilka ujętych elementów dostrzeże każdy, kto choć przez chwilę miał do czynienia z pierwszą częścią serii. Niestety, moim zdaniem zmiany poszły w złym kierunku i przekształciły całkiem dobry tytuł w średniaka z rozbudowanym w nadmiarze systemem mikropłatności.

Red Bull trilogy

Już kilka sekund po pierwszym uruchomieniu gry można zorientować się, że tym razem nie będzie tak różowo, jak w pierwszej części. Tym razem większość plansz jest zablokowana (w World Tour wszystkie były dostępne od razu), a tu i ówdzie daje się zauważyć sugestywne stosiki kolorowych monet. Mikropłatności nie ominęły nawet najbardziej podstawowego trybu, czyli Quick Play – bez opłaty mamy możliwość zagrania zaledwie jednego wyścigu na 24 godziny. Pozostawię to bez komentarza.

Red Bull trilogy

Rzecz jasna płacimy w walucie wirtualnej, którą zdobywamy podczas wyścigów odbywanych w trakcie trybu kariery. W praktyce wygląda to jednak tak, że zarobionych monet jest na tak mało, że ledwo starcza na tzw. “dzikie karty” zwiększające możliwości naszego bolidu, a tym samym umożliwiające odblokowanie kolejnych torów. Wirtualne monety możemy rzecz jasna dokupić za pieniądze jak najbardziej prawdziwe – najbardziej opłacalny pakiet proponowany przez twórców to ponad 24 tys. srebrników za bagatela, 18€. Dziękuję, postoję. Lubię gry trudne i skomplikowane, wymagające od użytkownika włożenia nieco wysiłku w pokonanie kolejnych wyzwań, ale w Red Bull Kart Fighter 3 nie ma możliwości odkrycia nowych poziomów, zanim nie ukończymy wszystkich poprzednich na pierwszym miejscu podium. A to już uważam za lekką przesadę, a w połączeniu z możliwością podkręcania bolidu płatnymi “dzikimi kartami” – za zwykłe naciąganie graczy.

Red Bull iPhone

Rozgrywka w Red Bull Kart Fighter 3 w stosunku do pierwszej części gry uległa lekkim zmianom. Nareszcie sensu nabrało w pełni manualne sterowanie pojazdem – u poprzednika, ze względu na niefortunne rozłożenie przycisków było ono ekstremalnie niewygodne. Teraz za gaz, hamulec oraz skręty odpowiada znacznie większa powierzchnia ekranu więc z trafieniem w nią palcem nie powinno być problemu. W najnowszej części zręcznościówki pozbyto się niestety elementu, który u poprzednika bardzo ułatwiał orientację na trasie. Mocno pokręcone tory i brak sensownej mapki w trakcie wyścigu sprawiają, że ścigamy się nieco “ma oślep”. Póki trasa nie wryje się nam w pamięć właściwie każdy zakręt jest zaskoczeniem i nie sposób się do niego przygotować. W poprzednich gokartach od Red Bulla była możliwość ustawienia podpowiedzi w postaci strzałek, tym razem takiej opcji nie znalazłem.

Red Bull Kart Fighter 3 to kolejna niezła zręcznościówka sygnowana logo popularnego napoju energetycznego. Z racji mocnego nastawienia na mikropłatności oraz kilku zmianom, które nie do końca przypadły mi do gustu nie jest to jednak tak udana produkcja jak jej poprzednik.

Gra dostępna jest również w Google Play.

czwórkared bull qr  AppStore

Do
góry