Sky Guide: gwiezdny przewodnik z nowymi opcjami

0

Kosmos — fascynuje i przeraża. Pustka i czerń. Nasza planeta, w my wraz z nią, wędruje po swojej orbicie nieprzerwalnie od miliardów lat. Kto choć raz patrzył w niebo czekając na przelot perseidów czy szukając planet i znanych konstelacji powinien sięgnąć po tę aplikację. Wielki Wóz, Gwiazda Polarna, Droga Mleczna, każdy z nas potrafił wskazać je na niebie.

Sky Guide to aplikacja, która ukazała się na iOS kilka lat temu i już wtedy zdobywała wiele nagród i okrzyknięta została jedną z najlepszych aplikacji do oglądania kosmicznego nieba. Wystarczyło jej pozwolić na dostęp do naszej lokalizacji i momentalnie mieliśmy przed sobą atlas gwiazd otaczających nasze obecne położenie. Nie zostało nic innego jak wygodnie rozsiąść się w cieple domowego ogniska i zwiedzać kosmos bez inwestycji w drogie aparaty i teleskopy. Sky Guide prowadził nas po przestworzach pozwalając przybliżać i oglądać wszechświat z każdej strony. Bogate opisy i fotografie rozszerzały naszą wiedzę na temat otaczającego nas nieba.

Kilka dni temu pojawiła się najnowsza wersja, tworzona ponad dwa lata. Nie tyle jest to nowa odsłona aplikacji, co płatne rozszerzenie o nazwie „Supermassive”. Przynosi ono sporo nowych rozwiązań i już w tytule wskazuje jak duże ono jest. A twórcy nie próżnowali. Przygotowali dla swoich użytkowników wiele, niestety ukrytych za roczną opłatą, atrakcji.

Najważniejszą nowością jest przybliżenie wysokiej rozdzielczości. Teraz możemy dowolnie przybliżać różne zakamarki nieba odnajdując galaktyki, mgławice i niedostępne wcześniej zakamarki. To prowadzi do kolejnej nowości. Pięćdziesięciokrotnie większego katalogu astronomicznego, co daje ogromną liczbę ponad 114 milionów gwiazd. Klipy wideo to też miły dodatek, ale spodziewałem się szerszego asortymentu dostępnych filmów.

Encyklopedia, w języku angielskim wciąż jest najmocniejszym elementem aplikacji. Nie wymaga też żadnych dodatkowych kosztów. Prawie każde z ciał, które możemy znaleźć na niebie ma w niej swój opis. Charakterystyka danego obiektu i historia odkrycia ozdobione są fotografią i danymi potrzebnymi do dokładnego ich obserwowania. To już się przyda miłośnikom teleskopów i chętnych do zapoznania się ze znaleziskami z bardziej naukowego punktu widzenia.

Nie jestem w stanie powiedzieć czy kwota jaką sobie życzą programiści z Fifth Star Labs jest adekwatna do zawartości rozszerzenia. To 11,49 euro za roczną subskrypcję. To wciąż taniej niż sprzęt do oglądania nieba. Nie ma za to wzmianki jak usługa będzie dalej rozwijana i jak będzie wyglądało uzupełnianie katalogu i dodawanie nowych klipów wideo. Same filmy nie powalają. Są to krótkie animacje stworzone przy pomocy silnika aplikacji i opatrzone są skąpym komentarzem. Miejmy nadzieję, że twórcy nie zapomną o subskrybentach i będą dalej wspierać swój produkt. Zostaje zawsze skorzystanie z dwutygodniowego okresu próbnego. Może to was zachęci do przedłużenia usługi.

Aplikacja dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 2,99 euro.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry