Użytkownicy narzekają, więc Skype przywraca stare rozwiązania

0

Skype przywraca statusy

Myślę że uwadze żadnego z użytkowników Skype’a nie umknęła zmiana, którą na początku czerwca zaserwowali nam twórcy platformy. Mam tutaj na myśli, oczywiście, zmianę komunikatora w zupełnie nową aplikację. Okraszenie go zestawem kolorów, naszpikowanych gradientem chmurek, dodatkami rodem ze Snapchata. Nie da się ukryć, że jest to jedna z tych zmian, których się nikt nie spodziewał — ale też nie jestem do końca przekonany, czy tak naprawdę to ktokolwiek na nią czekał. Skype już dawno został zdetronizowany — a jego największy atut (czyli rozmowy głosowe) obecnie znajdziemy… właściwie wszędzie. Bez problemu poradzi sobie z nimi Messenger, WhatsApp, Telegram czy Google Hangouts. Że już o Google Duo nawet nie wspomnę. Dlatego firma zaczyna kombinować i… nie wiem, czy tak naprawdę wychodzi jej to na dobre.

Nowy Skype, nowe problemy

Zmiany w nowym Skype są… ogromne. To nie jest już nawet kwestia redesignu, to kwestia całkowitego zmiany podejścia do kwestii kultowego komunikatora głosowego. Bowiem co jak co, ale akurat ten produkt zawsze kojarzył się z czymś nudnym — biało-niebieski design, ociężałe i zasobożerne aplikacje dla komputerów korzystanie z których było horrorem. I chociaż w wersji stacjonarnej niewiele się zmieniło, to ostatnie „stare” wersje Skype’a na Androida i iOS radziły sobie naprawdę nienagannie.

No ale nadszedł nowy Skype, w którym twórcy tak bardzo skusili się na rewolucji, nowym wyglądzie i opcjach których nie uświadczyliśmy w starej wersji aplikacji, że… zapomnieli o jego użyteczności. I teraźniejsze nowości przywracają jeden z elementów, na brak którego użytkownicy narzekali od kilku tygodni.

Statusy wróciły do Skype’a!

Skype - status

Jednym z elementów który to spotkało były… statusy. Te przy ostatnich aktualizacjach zniknęły z listy i ich użytkownicy patrząc na swoje kontakty… nie mieli pojęcia, kto jest dostępny online, kto zaraz wraca, a kto ma wyłączoną aplikację. Od teraz, na szczęście, znowu możemy podejrzeć kto siedzi aktywny po drugiej stronie.

Ale nowości to nie tylko statusy. Nareszcie Skype doczekał się znacznie bardziej dopracowanego modułu udostępniania. Twórcy poprawili także kilka błędów (nareszcie bez problemu można usuwać kontakty i rozmowy) oraz zadbali o zestaw nowych skórek.

Sam wciąż mam ogromnie mieszane uczucia związane z nową odsłoną Skype’a. Mam wrażenie, że twórcy trochę za bardzo pospieszyli się z jego premierą — a aktualizowanie aplikacji o tak podstawowe (!) opcje jak status aktywności wydaje mi się… po prostu kuriozalny. Nowości powoli pojawiają się dla kolejnych użytkowników systemów Android oraz iOS.

Źródło

Do
góry