SLOWLY — Serwis społecznościowy jakiego jeszcze nie było!

1

Dawno, dawno temu, zanim świat zalały czaty, e-maile, smsy i serwisy społecznościowe, ludzie pisali do siebie listy. Wiecie, te analogowe wiadomości zapisywane na kartkach papieru i wysyłane pocztą. Zastanawialiście się może, kiedy ostatnio zdarzyło wam się wysłać list? A może nigdy tego nie robiliście? Aplikacja, którą chciałbym wam dzisiaj przedstawić to swojego rodzaju powrót do przeszłości. Autor SLOWLY postanowił przypomnieć użytkownikom smartfonów jak to jest pisać długie wiadomości a potem przez długie godziny czekać na odpowiedź. Już dawno nie kibicowałem żadnej aplikacji tak bardzo jak tej!

Kevin Wong, programista z Hongkongu przez długi czas zastanawiał się nad współczesnym pojmowaniem komunikacji. Wymiana wiadomości za pomocą komunikatorów następuje obecnie niemal natychmiastowo. Twórca SLOWLY zaczął odczuwać presję związaną z koniecznością błyskawicznego odpisywania. Miał wyrzuty sumienia, kiedy nie odpisywał na wiadomości od znajomych natychmiastowo. Z drugiej strony, z wielkim sentymentem wspominał czasy, kiedy po kilka dni musiał czekać na list od swoich korespondencyjnych przyjaciół z którymi wymieniał listy. Tak właśnie narodził się pomysł na to, żeby stworzyć serwis społecznościowy w stylu SLOW LIFE.

Tworzenie naszego profilu na SLOWLY zaczynamy od wyboru avatara. Nie, nie chodzi tu o wskazanie odpowiedniego zdjęcia z naszego katalogu udanych selfie. W SLOWLY będzie to jedna z komiksowych twarzy, które wybierzemy z galerii. Chodzi oczywiście o to, żeby nie oceniać nikogo po wyglądzie. Twórcy aplikacji stawiają przede wszystkim na wartość długich listów, które mają mówić o nas więcej niż zdjęcia. Kolejnym krokiem będzie wybór naszych zainteresowań z obszernej listy kategorii. Możemy wskazać maksymalnie 30 różnych tematów o których chcielibyśmy rozmawiać. Na koniec definiujemy języki, którymi się posługujemy a także miejsce z którego będziemy pisać. Ten ostatni element personalizacji profilu jest istotny z punktu widzenia czasu dostarczania wiadomości. Nasze wirtualne listy będą szły do nas mniej-więcej tyle czasu, ile potrzebowalibyśmy na dotarcie do danej lokalizacji w prawdziwym świecie. W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że korespondowanie z Niemcem na pewno będzie przebiegało dla nas szybciej niż z Japończykiem.

Kiedy nasze kotno jest gotowe, możemy napisać nasz pierwszy list. Twórca SLOWLY przygotował dla nas krótki poradnik, który może pomóc w tym zadaniu. Później, użytkownik może sam wybrać swojego „penpapa”, albo zdać się na algorytm, który wylosuje odbiorcę naszej wiadomości. Tak jak pisałem wcześniej, największy urok ma w sobie to, że nigdy nie wiemy, ile tak naprawdę będzie trzeba poczekać na list. Warto więc zadbać o to, żeby wiadomość była wyczerpująca. Czekanie dwa dni na „cześć, co słychać?” nie ma chyba zbyt dużego sensu… Warto też dodać, że do naszych listów będziemy mogli z czasem załączyć też zdjęcia. Wymaga to jednak zgody od naszego korespondenta lub korespondentki.

Na koniec, warto jeszcze wspomnieć o znaczkach pocztowych, które będziemy przyklejać na nasze wirtualne listy. Aplikacja pozwala je kolekcjonować. Każdy kraj ma przyporządkowane swoje własne znaczki z rysunkami miejsc, które są charakterystyczne dla danej lokalizacji. Oprócz tego, twórcy aplikacji, co jakiś czas będą wypuszczać znaczki okolicznościowe. Myślę, że za jakiś czas, ta część SLOWLY może pomóc w monetyzacji całego projektu. Póki co, wszystkie znaczki i listy dostępne są za darmo.

Jeśli szukacie serwisu społecznościowego, który wyróżnia się na tle dominujących obecnie platform, SLOWLY to aplikacja, którą obowiązkowo powinniście sprawdzić. Tytuł dostępny jest bezpłatnie w Google Play i App Store.

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry