Snapseed wciąż się rozwija. Wersja 2.5 wylądowała!

1

Snapseed-new

Jeżeli można mówić o aplikacjach których na rynku nie brakuje, to z pewnością są to te służące obróbce fotografii. Każda platforma ma ich cały zestaw — małych i dużych. Specjalizujących się w jednej rzeczy, a także prawdziwych multimedialnych kombajnów w których nie tylko zajmiemy się retuszem i dodawaniu zestawu naklejek, ale także według własnego widzimisię zadbamy o rozmaite ilustracje i dodatki. Snapseedowi zdecydowanie bliżej do tych drugich — i chyba nikt kto korzysta z aplikacji przekonywać do tego nie trzeba. Cieszyła się ona ogromną popularnością już przed laty, zanim jeszcze stało się własnością Google. Od tamtego czasu mam wrażenie że rozwija się znacznie wolniej, co nie oznacza wcale, że stoi w miejscu. Dowodem na to jest najświeższa, oznaczona cyferkami 2.5. wersja. A co nowego w niej uświadczymy?

Nareszcie usatysfakcjonowani będą wszyscy, którym przyjdzie obrabiać serię zdjęć wykonaną przy wykorzystaniu podobnych ustawień — i mam tu na myśli kolory, kontrast i inne. Dlaczego? Otóż twórcy programu w końcu pozwalają na skorzystanie z możliwości zastosowania identycznych filtrów i ustawień jak w przypadku poprzedniej fotografii do świeżo otwartej grafiki — i to z ekranu głównego. No i, co naturalne, jeżeli te będą się od siebie znacznie różnić, nie ma co marzyć o podobnym efekcie wizualnym. Miło, szkoda, że przyszło nam na tę funkcję aż tyle czekać. Jak rozwiązanie sprawdza się w praktyce możecie podejrzeć na poniższym materiale:

Kolejną nowością którą przygotowali dla nas programiści jest możliwość odbicia grafiki w poziomie (według osi Y). Niby nic wielkiego, jednak dotychczas tej funkcji — choć nie wydaje się być niczym specjalnym, masa konkurencyjnych i znacznie słabszych produktów, ma ją w swojej ofercie. Ostatnią z zaimplementowanych nowości jest opcja podejrzenia metainformacji zapisanych w danych EXIF — włącznie z widokiem mapy, jeżeli zdjęcie ma zaimplementowane dane GPS. To także bardziej smaczek, aniżeli faktycznie istotna funkcja, ale aż wstyd że wcześniej jej w takiej aplikacji jak ta brakowało.

Snapseed rusza dalej. Małymi kroczkami, ale nieustannie mknie przed siebie. Widać że twórcy o nim nie zapominają, choć jeżeli pamiętacie czasy, kiedy właściwie co kilka tygodni dostawaliśmy duże aktualizacje obfitujące w istotne nowości, to faktycznie — teraz może wydawać się, że projekt stoi w miejscu. Sam liczę na to, że niebawem program będzie bardziej materialowy i intuicyjny — nie da się bowiem ukryć, że od jakiegoś czasu daleko Snapseedowi do najwygodniejszego i najbardziej intuicyjnego rozwiązania w kwestii obsługi. Wersja 2.5 aplikacji dostępna jest już na platformie Google Play oraz w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za darmo.

  • Ash

    Wcale nie ma nowej wersji w google Play

Do
góry