Okazywanie uczuć poprzez plucie? Tak się robi w świecie Spitkiss

0

spitkiss

Mówi się, że miłość jest ślepa, miłość nie wybiera, zakochać się można w każdej chwili. Listopad nie jest najromantyczniejszym miesiącem roku, tym bardziej, że pogoda za oknem nie sprzyja miłosnym schadzkom i randkom. Można wtedy sięgnąć po telefon i sprawdzić, jak wygląda to uczucie w grze Spitkiss. Tylko nie zraźcie się już na wstępie — gdyż bohaterowie gry okazują swoją sympatię innym za pomocą płynów ustrojowych i emoji. A wszystko to w sercach zakochanych postaci, które za wszelką cenę starają się zawrócić w głowach swoim obiektom westchnień.

Spitkiss to połączenie platformówki z grą zręcznościową od studia Triple Topping Games. Ponad 80 plansz przepełnionych pułapkami i sekretami pozwoli poznać historię niekonwencjonalnej miłości dziwnych postaci, które swoje uczucia okazują przez plucie na siebie — na szczęście w żaden wyuzdany sposób. Spitkissers to małe ludziki przypominające ludzi, którzy tak jak my, żyją własnym życiem i nawet nie wiedzą kiedy dosięgnie ich strzała amora.

spitkiss

Ślina i emoji — tak się okazuje sympatię w grze Spitkiss

Nasza główna bohaterka — Ymer, stara się odnaleźć wewnętrzną odwagę by móc powiedzieć swojemu wybrankowi magiczne słowa — kocham cię. A nie będzie to takie proste zadanie. Jej serce jest twarde jak skała — i od gracza zależy, czy Ymer w końcu się przełamie. Spitkiss to tak zwane point & shoot — gatunek dość znany i już ograny. Jednak tu największą robotę robi klimat, kolorowy świat gry oraz historia przedstawiona na kartach przypominających komiks. Całości towarzyszy nastrojowa ścieżka dźwiękowa, która z braku różnorodności z czasem potrafi się znudzić. Jednak nie ma się co zrażać — pod warunkiem, że poradzicie sobie ze sterowaniem

Z grą Spitkiss mam jeden, dość duży problem. Chodzi o celowanie, do którego nie mogę się przyzwyczaić. Na niektórych planszach celowanie śliną miłości wygląda jak rozgrywka w Angry Birds — naciąganie palcem łuku, po którym substancja zostania wystrzelona. Jednak z każdym kolejnym jej zaczepieniem o ścianę, czy inny element pozwalający na ponowny ruch, mechanika się zmienia i tor ruchu podąża za kierunkiem, w którym przesuniemy palcem po ekranie. Jest to dziwne rozwiązanie i ciężko się do niego przyzwyczaić — tym bardziej, że gra jest bardzo dynamiczna, a każda z plansz naszpikowana jest pułapkami. Najważniejsza jest celność, szkoda tylko, że w grze nie udało się jej doszlifować do perfekcji.

Gra jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za 8,99 zł lub 9,79 zł.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry