preloader gif
0

iOS 10 — kilka słów po kilkudziesięciu dniach z nowym systemem Apple

O tym że Apple się kończy czy że era iPhone'a dobiegła końca słyszę od kilku lat regularnie. I szczerze mówiąc -- nadal nie wierzę. Bo może faktycznie doszliśmy do etapu, w którym to nie firma z nadgryzionym jabłkiem wskazuje kierunek w którym dalej uda się branża. Jednak ilość zadowolonych użytkowników wciąż utrzymuje się na nieprzyzwoicie wysokim poziomie. W Polsce ich urządzeń z każdym rokiem widzę na ulicach coraz więcej -- i nie mam tu na myśli wyłącznie starszych, tańszych, urządzeń które można nawet w ofertach abonamentowych dostępne są za symboliczne pieniądze. Niestety, jako wieloletni użytkownik iOS zmiany dostrzegam wraz z każdą aktualizacją. I to nie tylko te na plus...

Kamil Świtalski
2

Takie mobilne kampanie z nagrodami mogą się podobać

Nikt nie lubi nudnych, wtórnych reklam. Internet i aplikacje mobilne oferują tak duże możliwości, że każda próba zerwania ze schematem jest na wagę złota. Nie wszyscy dostrzegają perspektywy, które pojawiają się w momencie wyboru nowoczesnych metod docierania do klienta. Jedną z najpopularniejszych aplikacji w Polsce jest ta o nazwie Qpony - to właśnie wewnątrz niej znajdziemy naprawdę ciekawy format kampanii: Coca-Cola Shake Challenge.

Konrad Kozłowski
2

Pokemon GO — szaleństwo którego nikt się nie spodziewał

Pokemon GO wystartowało raptem kilka dni temu -- i nie trzeba było długo czekać, by graczy ogarnęło prawdziwe szaleństwo. Coś, czego chyba nikt się tak naprawdę nie spodziewał -- w końcu Ingress dostępny jest od wielu lat, a bawi się przy nim aktywne grono największych zapaleńców. Okazuje się jednak, że dodanie do identycznej formuły zestawu znanych i lubianych bohaterów podziałało -- świat wyszedł z domu, by łapać wirtualne Pokemony. Nowe wyzwania, nowe zagrożenia i przygody, których prawdopodobnie nikt z nas wolałby nie przeżyć na własnej skórze...

Kamil Świtalski
2

Sega kasuje swoje starsze tytuły z marketów. Czy inni pójdą w jej ślady?

Cyfrowa dystrybucja od początku budzi spore kontrowersje. Z jednej strony wiąże się z nią nieopisana wygoda, z drugiej lęk, że kiedy tylko twórca zechce może skasować produkt z serwera. Zakładając że nie mamy jego kopii w pamięci urządzenia, my również tracimy do niego dostęp. Co prawda w przypadku większości konsolowych tytułów wystarczy zajrzeć do historii pobierania by móc na nowo ściągnąć grę, a jak będzie to wyglądało w przypadku mobilnych tytułów z Google Play i AppStore'a? Podobnie, przynajmniej tak długo, jak gry pozostaną kompatybilne z urządzeniami i najświeższymi odsłonami systemów. Skąd takie smutne tematy? Otóż Sega zapowiedziała, że niebawem z marketów zniknie część ich produktów.

Kamil Świtalski
2

Przenośne konsole vs. tablety i smartfony — każda inna, wszystkie potrzebne!

Zatwardziali gracze wciąż szydzą z tego, że gram na smartfonach i tabletach. Ci zaś, którym bliżej do urządzeń mobilnych na miarę naszych czasów, zastanawiają się po co korzystać z dodatkowych sprzętów, skoro biblioteka gier w mobilnych marketach rozrasta się w zastraszającym tempie i właściwie każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Sam nie wdaję się w słowne przepychanki, po prostu gram -- na jednych i drugich. Bo każde z tych urządzeń mają swoje mocne i słabe strony.

Kamil Świtalski
6

Mobilne granie na dużym ekranie

Wideo na życzenie to tylko niezwykle dyplomatyczne określenie dla większości operujących w Polsce serwisów oferujących filmy i seriale online. Owszem, rzeczywiście znajdą się też takie, których działalność w świetle prawa nie budzi wątpliwości, ale porównanie oferty przykładowych dwóch “usług” z obydwu worków zaskutkuje jedynie szczerym uśmiechem na naszej twarzy.

Konrad Kozłowski
0

Niespełnione marzenia Sony

Śledząc rynek telefonów komórkowych przez dłuższy okres, naprawdę łatwo jest wskazać nieudane projekty, “pewniaków” bez sukcesu i niespełnione marzenia producentów oraz klientów. Jedno z nich jest mi naprawdę bliskie, ponieważ kibicowałem mu od samego początku. Gdy jednak na rynek trafił finalny produkt wszyscy zderzyliśmy się z brutalną rzeczywistością.

Konrad Kozłowski
Do
góry