preloader gif
0

Meitu gromadzi dużo informacji, twórcy wyjaśniają dlaczego

W zeszłym tygodniu świat oszalał na punkcie Meitu -- niepozornej aplikacji, które w mgnieniu oka stylizowała nasze zdjęcia na modłę azjatyckich kanonów piękna. Rozmaite rozmycia, rozbłyski, upiększenia. Wszystko to jest przerysowane do granic, ale... niektórym właśnie tego potrzeba! Serwisy społecznościowe zostały zalane kreacjami z programu, a na szczycie jego popularności pojawiło się wiele doniesień na temat tego, że program gromadzi niebezpiecznie wiele danych o użytkownikach. Nigdy tego nie ukrywał, ale nagle zrobiła się z tego sporych rozmiarów awantura i twórcy Meitu zabrali w końcu głos w tej sprawie.

Kamil Świtalski
0

Stretch Cut Watermark: porządne narzędzie do tworzenia znaków wodnych

W dzisiejszych czasach informacje przenoszą się błyskawicznie. Notki są powielane, tematy wałkowane po kilka razy, a zdjęcia – no właśnie. Ile razy zdarzyło się wam, że widzieliście identyczny obrazek na kilku różnych stronach? W zasadzie jedynym ratunkiem przed przywłaszczeniem autorskiego zdjęcia będzie umieszczenie na nim znaku wodnego. Stretch Cut Watermark pozwoli wam to zrobić z poziomu telefonu.

Magda Kudrycka
0

Tookapic — tylko jedno zdjęcie dziennie

Instagram, Facebook, Zdjęcia Google, Flickr, 500px, tubmlr i spółka dają nieograniczone możliwości w kwestii przechowywania i dzielenia się ze światem fotografiami. Jednak co za dużo, to nie zdrowo -- ileż można oglądać nadchodzących picspamów. A jeżeli dużo fotografujecie, to z pewnością wiecie, że trudno się czasem zdecydować która z fotografii powinna wylądować w serwisach społecznościowych. No dobrze, a co, gdyby móc wrzucać tylko jedno zdjęcie dziennie? Na taki ruch pozwala Took a Pic. Czy takie działanie ma sens?

Kamil Świtalski
0

Mirrorly — zamień zdjęcie w obraz z kalejdoskopu!

Po fali podsumowań nadszedł czas na kolejną produkcję, która w twórczy sposób wykorzystuje dobrodziejstwa wbudowanych w nasze smartfony aparatów fotograficznych. Nie, tym razem obędzie się bez filtrów kolorystycznych -- nawet jakiś specjalnie wyszukanych. Zamiast tego odrobina abstrakcyjnej zabawy, która pozwoli spojrzeć na wybrane przez nas obrazy jak... jak w kalejdoskopie! Poznajcie Mirrorly: Kaleidoscope, Mirror, and Reflect photos!

Kamil Świtalski
1

YOSO — klisza w smartfonie i wydruki… po jej wyczerpaniu?

Aparaty cyfrowe niezwykle nas rozpieściły. Dziesiątki, a nawet setki zdjęć z wakacji -- a każde z nich różni się... drobnymi szczegółami, a czasem nawet i nie. Jeżeli tęsknicie za starymi czasami, kiedy każde kliknięcie było niemalże święte, to YOSO z całą pewnością przypadnie wam do gustu. Usług, które pozwalają zamówić wydruki smartfonowych zdjęć są krocie. Jedne droższe, inne tańsze... ale YOSO robi wszystko tak, jak gdybyście naprawdę wetknęli analogową kliszę do smartfona!

Kamil Świtalski
1

VSCO ze wsparciem plików RAW i innymi zmianami

VSCO to niewątpliwie jedno z największych objawień na rynku mobilnej fotografii. Kiedy zadebiutował kilka lat temu to nikt się nie spodziewał, że tak szybko skradnie serca użytkowników smartfonów i tabletów -- w końcu na tle niezwykle bogatej konkurencji wypadał dość blado (no, jeżeli weźmiemy pod uwagę niektóre filtry to dość dosłowne stwierdzenie ; ). Potrafił sobie jednak zaskarbić serca milionów użytkowników rozsianych po całym świecie, rośnie w siłę i powoli się zmienia. Żadnych rewolucji tam nie uświadczymy, jednak ewolucje -- jak najbardziej. I bardzo mnie to cieszy!

Kamil Świtalski
0

Darkr daje nam namiastkę godzin spędzanych w ciemni

Powrót do korzeni? Czemu nie! Chociaż... dla wielu z nas — nawet doskonale pamiętających erę modlenia się, aby żadne z pamiątkowych, wakacyjnych, zdjęć nie było prześwietlone, a także te chwile kiedy ostatnia klatka nadeszła szybciej niż się tego spodziewaliśmy — ciemnia fotografów zawsze była czymś tajemniczym. Czymś, dokąd nie mieliśmy dostępu. Darkr nieco odsłania przed nami tamtejsze tajemnice. Jest klimatycznie, z masą tekstu i wyjaśnień. Ale myślę, że wszystkie te zabiegi wykonane są jak najbardziej z premedytacją. A wiecie co jest najfajniejsze? Że ani trochę nie nużą!

Kamil Świtalski
1

Foodie — Czy specjalne filtry do fotografowania jedzenia naprawdę istnieją?

Fotografowanie jedzenia bywa w dzisiejszych czasach kontrowersyjne. Dla jednych to snobizm, dla innych sposób wyrażania siebie, dla jeszcze innych po prostu metoda zapamiętywania miejsc w których serwują smaczne potrawy albo przepisów, które wyjątkowo się udały podczas własnych, kulinarnych eksperymentów. W obliczu tak powszechnego zjawiska, jakim jest obecnie food porn, trudno się dziwić, że powstają aplikacje, które stworzono z myślą o fotografowaniu jedzenia. Jedną z nich jest Foodie - Pyszny aparat.

Bartłomiej Luzak
0

Hipstamatic: po latach to zupełnie inna aplikacja

Ostatni raz o Hipstamatic pisaliśmy na AntyApps ponad cztery lata temu. Od tego czasu naprawdę dużo się zmieniło. Jeżeli korzystaliście swego czasu z aplikacji, to na pewno doskonale pamiętacie, że nabywało się tam rozmaite części klasycznych aparatów fotograficznych. Osobno klisze, osobno obiektywy, osobno lampy -- a dla estetów jeszcze obudowy, aby łatwiej było odróżnić sprzęt fotograficzny w hubie aplikacji. I kiedy byliśmy już gotowi na fotograficzną przygodę po zamontowaniu całego zestawu, robiliśmy zdjęcia. Zdjęcia, które automatycznie były filtrowane i nie mieliśmy nad nimi zbyt dużej kontroli. W czasach, kiedy raczkował VSCO, a konkurencja była raczej monotematyczną -- Hipstamatic nie miał sobie równych. Później jednak rynek bardzo się zmienił, program trzymał się sztywnych ram... ale to już przeszłość. Bo obecnie łączy ze sobą wszystko co najlepsze ze starego i nowego stylu!

Kamil Świtalski
3

Reuk daje namiastkę analogowego aparatu w naszym smartfonie

Aplikacja aparatu to rzecz, która wszystko wie najlepiej. Doskonale radzi sobie z rozpoznawaniem twarzy, wie na czym się skupić, jakie dobrać ustawienia ISO, balansu bieli i całej reszty elementów, za które niegdyś odpowiadało kilkanaście pokręteł. Robi to z doskonałą precyzją i choć na co dzień wszyscy nie narzekamy na to, że od zrobienia idealnego zdjęcia dzieli nas raptem kilka sekund, to chcielibyśmy móc sami zyskać odrobinę więcej kontroli. I właśnie tę oferuje nam Reuk -- prosta aplikacja, w której sami możemy dostosować wybrane ustawienia według naszego widzimisię.

Kamil Świtalski
Do
góry