preloader gif
2

Kolejna aplikacja Google lżejsza i pobierająca mniej transferu

W ostatnich miesiącach bardzo popularne jest tworzenie "lekkich" wersji aplikacji. Takich, które pozwolą zaoszczędzić nieco transferu, do tego potrzebują znacznie mniej pamięci operacyjnej. Firmy jedna po drugiej wypuszczają takie programy na rynek — wśród nich m.in. Messenger, Skype czy Twitter -- chociaż ten ostatni podchodzi do tematu nieco inaczej. Na tym jednak jeszcze nie koniec, bo do gry dołącza wyszukiwarka Google. Aplikacja doczekała się odchudzonej wersji, która nie tylko działa znacznie szybciej, ale — co dla niektórych nawet okaże się ważniejsze — pozwalająca zaoszczędzić sporo transferu.

Kamil Świtalski
0

Aktualizacja dla Dokumentów Google już wylądowała! Korekta będzie zachwycona

Wielu z nas pamięta czasy, w których jednym z niewielu dających się używać programów do edycji tekstu czy rachunków był pakiet Microsoft Office. I choć ten wciąż jest rozwijany i bez wątpienia należy do najlepszych, to wielu użytkowników tak naprawdę nie potrzebuje wszystkich tych zaawansowanych funkcji, które oferują nam jego twórcy. Dlatego coraz chętniej sięgają po (darmowe) alternatywy, które z każdym rokiem są — po prostu — coraz lepsze. Jedną z nich są Dokumenty Google, do korzystania z których potrzebne jest tylko konto Google. Pliki tekstowe, arkusze kalkulacyjne i prezentacje można z ich pomocą stworzyć od ręki. A teraz twórcy dodają kolejną ważną opcję, która nareszcie dostępna jest także w mobilnych wersjach produktu.

Kamil Świtalski
2

Gboard w nowej becie staje się dużo bardziej kolorową klawiaturą

Klawiatura Google zmienia się z każdym miesiącem. To doda, to poprawi, tam podmieni — i naprawdę robi się intrygująco. Szczególnie, że twórcy nie boją się wprowadzać całego szeregu zmian w jednej aktualizacji, a gdybyśmy czuli niedosyt — to serwują nam jeszcze usprawniony moduł wyszukiwania. Choć Gboard nie budził na początku specjalnie dobrych skojarzeń, to jego autorzy naprawdę stanęli na wysokości zadania aby dostarczyć nam kompleksowego produktu, z którego aż chce się korzystać. I dla wielu to właśnie Klawiatura Google stała się tą ulubioną — i choć u mnie (póki co) wciąż pozostaje na drugim planie, to patrząc na tempo rozwoju — niebawem może się to faktycznie zmienić. W nowej wersji twórcy zadbali o to, aby... zrobiło się bardziej kolorowo!

Kamil Świtalski
0

YouTube w pocie czoła pracuje nad naprawą tego, co zdążył zepsuć

Naprawdę nie wiem, co oni w tym Google ostatnio wyprawiają. Informowałem was, że kilka dni temu zaserwowano aktualizację aplikacji YouTube dla Android TV. Wersja 2.0. wygląda identycznie jak jedna z tych, którą możemy oglądać w oknie przeglądarki komputerowej. Ale to nie nowy wygląd okazał się problemem, a... skasowanie kilku dość kluczowych funkcji, z których dotychczas korzystali użytkownicy. O sprawie zrobiło się głośno i twórcy nie mogli dłużej milczeć. Zabrali się zatem do roboty i już teraz w pocie czoła pracują nad tym, aby naprawić co zdążyli po drodze zepsuć.

Kamil Świtalski
0

Nowa beta Map Google z kolejnym pakietem nowości

Mapy Google to niewątpliwie aplikacja, która w ogromnym stopniu zrewolucjonizowała nasze życia. Większość dawno już zamieniła atlasy drogowe i tradycyjne, papierowe, mapy na ich elektroniczne odpowiedniki ze wsparciem modułu GPS. A kiedy dodamy do tego jeszcze możliwość bardzo prostej nawigacji i wyszukiwania w najbliższej okolicy sklepów, restauracji czy hoteli — i nagle okaże się, że wygodniej się już nie da. No, tym bardziej że od jakiegoś czasu możemy też podejrzeć obiekty z usprawnieniami dla niepełnosprawnych. A przed kilkoma godzinami na Androidzie wylądowała nowa beta oznaczona 9.59, która serwuje kolejny pakiet nowości.

Kamil Świtalski
1

Tego się nie spodziewałem — komunikator wbudowany w YouTube!

Kolejny tydzień i kolejna nowość od Google w kwestii jednego z ich najważniejszych produktów — YouTube. Ostatnie dni dla niego to niekończący się rollercoaster — od fatalnej aplikacji dla Android TV, przez testowanie funkcji przyspieszania także w aplikacjach mobilnych, na... kolejnych nowościach kończąc. Tym razem chodzi o rzecz, którą firma testowała już od dłuższy czas temu na wybranych kanadyjskich szczęściarzach. I chyba testy okazały się pozytywne, bo komunikator doczekał się intrygującej nowości w szerszej skali. O co chodzi? O wbudowany weń... komunikator!

Kamil Świtalski
2

YouTube testuje funkcję, na którą czekamy od lat

Ostatnie miesiące były dla mobilnej aplikacji YouTube naprawdę dobre. Najpierw relacje na żywo dla wszystkich, niedługo później zawitało także przewijanie materiałów w dziecinnie prosty geście, a ostatecznie także nowy wygląd dla androidowej aplikacji na Androidzie. Oczywiście dla równowagi — przy okazji zepsuto co innego. I mam tutaj na myśli, rzecz jasna, aplikację YouTube dla Android TV, której użytkownicy obecnie nie mogą zalogować się do kont firmowych czy innych przypisanych temu samemu adresowi e-mail. A teraz Google nareszcie zaczyna testy funkcji, na którą czekamy w oficjalnej aplikacji mobilnej YouTube już od wielu lat. I kiedy te wypadną pozytywnie, może nareszcie się jej doczekamy?

Kamil Świtalski
0

Jeżeli faktycznie dojdzie do tego przejęcia, ta społecznościówka może nabrać na sile!

Snapchat właściwie z dnia na dzień stał się fenomenem. Nie budował on swojej rynkowej potęgi latami, jak robił to chociażby Facebook. Ten sam, który na każdym kroku go w ostatnich miesiącach w swoich usługach bezczelnie kopiuje i — o zgrozo — świetnie na tym wychodzi. No ale właśnie, w obliczu zagrożenia takiego jakim są najwięksi w tej branży giganci, Snapchat właściwie nie bardzo ma szansę cokolwiek zdziałać. Bo burzliwym debiucie na giełdzie i zerżnięciu jego głównych funkcji — komunikator właściwie... stanął w miejscu. Jego liczba użytkowników nie bardzo chce urosnąć, to samo zresztą tyczy się grupy wiekowej użytkowników. Ale może ratunkiem będzie przejęcie przez jednego z gigantów?

Kamil Świtalski
1

Oj Google, co ty wyprawiasz z tą aplikacją YouTube?!

YouTube to bez wątpienia największa baza danych z rozmaitymi materiałami wideo, jaką obecnie mamy na świecie. Setki tysięcy godzin najrozmaitszych materiałów: od tych nagrywanych kamerkami w leciwych laptopach, przez w pełni profesjonalne współczesne produkcje, na historycznych materiałach skończywszy. Jest w czym wybierać! Aplikacje firm trzecich które chcą zaoferować coś więcej często nie są w stanie przetrwać za długo na rynku — firma kombinuje ze swoimi formatami tak, aby było to trudne (tudzież: niewykonalne). Dlatego za każdym razem śledzimy tamtejsze zmiany. Jest sporo pozytywów — ot, jak chociażby większa kontrola nad jakością wideo YouTube czy nowy, świetny, wygląd. Nie wszystkie one cieszą się jednak taką popularnością — czego idealnym przykładem są nowości w ostatniej wersji aplikacji dla Android TV.

Kamil Świtalski
Do
góry