preloader gif
0

Mobilna przeglądarka Google Chrome z funkcją, która ułatwi nam życie

Kiedy uruchamiam przeglądarkę internetową, czy to w smartfonie, czy na komputerze, znajomi często śmieją się, że więcej kart nie dało się już chyba otworzyć. Mimo, że korzystam z takich narzędzi jak Pocket i Feedly, dodaję interesujące mnie strony do przygotowanych wcześniej folderów, wciąż nie oduczyłem się „zostawiania na później”. Jeśli mam w planach powrót do jakieś karty, po prostu zostawiam ją uruchomioną. I kiedy w końcu trzeba posprzątać, nie mam już głowy do segregowania otwartych okien. Najczęściej kończy się to zamknięciem całej sesji. O ile jednak na komputerze jest to proste i wygodne, w przypadku smartfonów wymaga mozolnego klikania w „iksy” znajdujące się w rogu każdej karty. Na szczęście Google po raz kolejny postanowiło ułatwić nam życie. W mobilnej aplikacji Chrome pojawi się nowy przycisk!

Bartłomiej Luzak
5

Zdjęcia Google delikatnie zmieniają zasady. Nieograniczone miejsce już… nie takie nieograniczone

Zdjęcia Google to platforma która cieszy się ogromnym powodzeniem wśród użytkowników. Szczególnie od 2015 roku, kiedy firma nieco zmieniła zasady i obiecała nieograniczone miejsce na nasze pliki. Koniec ze zmartwieniem: gdzie przechowywać zdjęcia i filmy tak, aby zawsze mieć do nich dostęp i.. bonusową kopię zapasową, gdyby wszystkie inne źródła zawiodły. Rzecz jasna w tej ofercie tkwił mały haczyk: Google od razu zastrzegło sobie prawa do ich... kompresji. Więc o jakości pliku źródłowego można zapomnieć — prawdą jednak jest, że firma przechowuje je w takiej formie, że jakby już naprawdę wszystko inne zawiodło, to absolutnie nie będziemy mieć żadnych powodów do narzekań. Sprawdzą się nie tylko do obejrzenia na "tu i teraz", ale też przy wydruku do rodzinnych albumów. Teraz jednak Google nieco zmienia zasady, ale na szczęście nie jest to specjalnie drastyczna zmiana — ba, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że dla większości z was będzie ona kompletnie obojętna.

Kamil Świtalski
0

Mapy Google już w nowej odsłonie. Zakładka „dla Ciebie” dostępna dla wszystkich

Jeden z projektów Google który budzi sporo emocji. Przede wszystkim dlatego, że od lat pozostaje najważniejszą i najpotężniejszą platformą w ich portfolio. Ostatnie tygodnie przyniosły tam wiele zmian: pojawił się cały szereg nowych opcji, a w kwestia zmiany designu odbywała się małymi kroczkami. Nareszcie jednak firma zadbała o to, aby całość ujednolicić — i część użytkowników może już cieszyć się zupełnie nową odsłoną serwisu. Znacznie jaśniejszą, bez charakterystycznej niebieskiej belki. Ponadto testowana w niektórych regionach zakładka "Dla Ciebie" nareszcie trafia do szerszego grona użytkowników. U mnie jest już dostępna!

Kamil Świtalski
0

Tłumacz Google wkracza na ścieżkę równości płci

Aplikacja Google Translate to jedno z tych narzędzi, które towarzyszy mi naprawdę często. Czy to podczas zagranicznych podróży, czy w trakcie prac nad tłumaczeniami z języka angielskiego, Tłumacz wspiera mnie zarówno z poziomu smartfona, jak i aplikacji przeglądarkowej. Na przestrzeni ostatnich lat widzę ogromny przeskok w jakości tłumaczeń całych zdań i zwrotów. Google nie spoczywa jednak na laurach i cały czas udoskonala swój produkt. Tym razem, dotarła do nas informacja dotycząca ulepszeń w algorytmie, które dotyczą identyfikacji form męskich i żeńskich. Aplikacja nie będzie już zgadywać, tylko zaproponuje nam oba warianty, dzięki czemu znając kontekst, sami wybierzemy odpowiednie tłumaczenie.

Bartłomiej Luzak
0

Chrome 71 przynosi zmianę w bardzo fajnym kierunku!

Chrome od lat pozostaje ulubioną przeglądarką wśród wielu użytkowników z całego świata. Nie dziwi mnie to ani trochę, bo mimo że sam kilka miesięcy temu przesiadłem się na systemowe Safari, to... regularnie tęsknię za tamtejszym flow i usprawnieniami. W przypadku Androida jednak wybór Google Chrome wydaje się znacznie bardziej oczywisty: w końcu to on pozostaje tam standardem. Prawdopodobnie wielu z Was, stałych czytelników AntyApps, temat Web Apps nie jest obcy. Pełna funkcjonalność i wygoda bez konieczności sięgania po nowe programy? W to mi graj!  Powoli coraz bardziej zaznaczają swoją obecność także w przeglądarce.

Kamil Świtalski
1

Wiemy już jak Google rozegra sprawę swoich komunikatorów. Jest lepiej, niż myślałem

O wszechobecnym bałaganie wśród googlowskich komunikatorów już prawdopodobnie wiecie. Przez lata firma próbowała swoich sił w różnych konfiguracjach, kombinowała, mimo posiadania naprawdę fajnych produktów — nieustannie tworzyła nowe. Ostatecznie doprowadziła do sytuacji, w której sami użytkownicy nie do końca wiedzieli czego się spodziewać i z czego tak naprawdę korzystać. Jasne, jeżeli chodzi o komunikację tekstową, każda z propozycji działała nieco inaczej (chociażby dlatego, że miała inne identyfikatory), jednak nie trudno się w tym pogubić. Ale po ostatnich doniesieniach i domysłach (zobacz: To jak to jest z tymi Hangoutami: do zamknięcia czy… wręcz przeciwnie?), mamy w końcu oficjalne stanowisko Google. I nie ukrywam, że bardzo mnie to rozwiązanie cieszy.

Kamil Świtalski
0

Mapy Google nareszcie z odpowiednim wsparciem Asystenta

Asystenci głosowi w Polsce to temat, który najlepsze czasy ma dopiero przed sobą. Owszem, mamy dostęp do Alexy, Siri czy właśnie Asystenta Google, ale wciąż żaden z nich nie potrafi porozumieć się po naszemu. Jakby więc mało nienaturalnym było mówienie do elektroniki, to tutaj dochodzi jeszcze aspekt robienia tego w innym języku — dla wielu użytkowników na tyle abstrakcyjna sprawa, że jednak wolą podejść i skorzystać z tradycyjnych komend, a nie tych głosowych. Coraz częściej słyszymy, że wsparcie dla języka polskiego jest tuż za rogiem, na tę chwilę jednak niewiele z tego wynika. Ale jeżeli korzystacie z pomocy Asystenta Google już teraz i chcielibyście robić to nieco sprawniej niż dotychczas podczas korzystania z Map Google, to mam dla was doskonałą wiadomość!

Kamil Świtalski
0

Cmentarzysko Google: znacie wszystkie te usługi?

Dzisiejszy temat jest dość nietypowy jak na AntyApps -- bo zamiast o usługach żywych, rozwijanych i inspirujących — o tych, które już odeszły. Google to gigant, który regularnie próbuje czegoś nowego. Czasami odnosi w tym sukces, czasami... wręcz przeciwnie. Są też dziwne przypadki, gdzie mimo dużego zainteresowania ze strony użytkowników, albo po prostu fantastycznego produktu -- ci próbują wynaleźć koło na nowo. Skutkuje to wielkim bałaganem, a w przypadku zamknięcia -- lamentem, którego echa po latach wciąż można usłyszeć w oddali (tak, Google Reader, to o Tobie!). Ale czy zdajecie sobie sprawę ile takich usług faktycznie jest w ich ofercie? Nie, nie kilka — ani kilkanaście. Mowa o kilkudziesięciu produktach, które w ostatnich latach zniknęły z rynku!

Kamil Świtalski
0

To jak to jest z tymi Hangoutami: do zamknięcia czy… wręcz przeciwnie?

Google i ich zamieszanie z komunikatorami trwa w najlepsze już od kilku(nastu) dobrych miesięcy. Powiedzieć że firma od dawna ma w swoim portfolio komunikator który można spokojnie określić mianem kompletnego, to żadna przesada. Bo faktycznie: ich Hangoutom niczego nie brakuje — i od wielu lat posiadają one wszystkie cały zestaw funkcji, którego w dzisiejszych czasach wymagamy od dobrze przygotowanego komunikatora. W żaden sposób nie przeszkodziło to firmie zaserwować nam dwóch nowych platform, które... właściwie nie wiadomo po co powstały. Co więcej -- jedna z nich, Allo, jest już właściwie pół-matrwa, co budzi jeszcze więcej wątpliwości w stosunku do tego całego przedsięwzięcia. No ale teraz po latach "ignora" ze strony firmy, z rynku rzekomo miałby zniknąć także Hangouts.

Kamil Świtalski
5

Tak biało jeszcze nie było: nowy design sklepu Google Play

Sklep Google Play to podstawowe źródło aplikacji i gier dla milionów użytkowników Androida z całego świata. Wielokrotnie wałkowany jest temat tego, że daleko mu do ideału i wiele rzeczy nie działa tam tak, jak powinno. Jak bumerang zresztą powraca także temat niebezpiecznych aplikacji, o których regularnie ktoś napisze. Złośliwe oprogramowanie jest tam na porządku dziennym, a wyszukiwarka wymaga duuużo poprawek. Niestety — na tę chwilę nie zanosi się, by w kwestii funkcjonalności internetowy gigant planował jakieś zmiany. Wizualnie zaś — testuje odświeżony interfejs, który — podobnie jak wiele innych produktów w jego mobilnym portfolio — zaskakuje wszechobecną bielą.

Kamil Świtalski
Do
góry