preloader gif
1

Tchnij życie w zdjęcia za pomocą aplikacji vimage

Zdjęcia Live Photo, czyli tak naprawdę około sekundowe nagrania wideo, to jedna z flagowych nowości zaprezentowanych przy okazji premiery telefonów iPhone 6s i 6s Plus. To było prawie 3 lata temu i powiem wam szczerze, że nie korzystam z tego jakoś regularnie. Użytkownicy urządzeń z Androidem musieli obejść się ze smakiem i poczekać na zewnętrzne aplikacje, które pomogą uzyskać podobny efekt. obecnie jest ich naprawdę sporo i robią to różnie. A co w sytuacji gdy mamy już zrobione zdjęcie statyczne i chcemy by w jakimś stopniu ożyło? Z pomocą przyjdzie vimage.

Piotr Kurek
0

No nareszcie popiszemy w różnym stylu także na Instagramie

Jeżeli korzystacie z Instagrama regularnie, to prawdopodobnie nie uszło waszej uwadze, że od kilku miesięcy szczęściarze serwowali Relacje okraszone efektownymi napisami, które wyglądają dużo bardziej efektownie, niż dostępna dotychczas jedna, jedyna, czcionka. I to, co jeszcze wczoraj było dla garstki szczęśliwców — teraz, nareszcie, udostępnione zostało wszystkim użytkownikom. Także jeżeli macie już dość nudnej, standardowej, czcionki oferowanej w aplikacji, a tworzenie plansz z napisami w innych aplikacjach to dla was za dużo zachodu — będziecie zachwyceni!

Kamil Świtalski
1

Rozmiar już wkrótce przestanie mieć znaczenie dla Instagramu. Koniec kompromisów!

Bardzo lubię to, z jaką rozwagą twórcy aplikacji Instagram serwują użytkownikom kolejne nowości. Nie ma tam absolutnie mowy o jakimkolwiek pośpiechu — wszystko dzieje się swoim tempem. I choć już na starcie wiele rzeczy mogli zaserwować nam ot tak, bo prawdopodobnie i tak mieli wszystkie niezbędne ku temu elementy ze swoich innych produktów, to wszystko wskazuje na to, że mają oni z góry zaplanowany terminarz, którego się dzielnie trzymają. I tak oto po wielu miesiącach dodali integrację relacji z komunikatorem Whatsapp, transmisje na żywo, naklejki -- a stopniowo coraz bardziej zmieniają swój program w komunikator. A już niebawem, nareszcie, rozmiar i format zdjęć ma przestać mieć znaczenie dla relacji, które będziemy zamieszczać w usłudze...

Kamil Świtalski
1

Instagram coraz bardziej przypomina komunikator…

Nie wiem jak wy, ale coraz częściej łapię się na tym, że Instagram zaczyna u mnie funkcjonować jak zwykły komunikator. Aplikacja, która do tej pory niezawodnie sprawdzała się w podglądaniu kulinarnych preferencji znajomych, zaczyna powoli spełniać funkcję WhatsAppa czy Messengera. Co ciekawe, nie jest to jedynie moje spostrzeżenie. Tęgie głowy odpowiedzialne za rozwój tej platformy właśnie wprowadziły nowe rozwiązanie, które jeszcze bardziej przybliża Instagram do znanych komunikatorów…

Bartłomiej Luzak
0

Relacjonowanie na WhatsApp stanie się dużo szybsze i przyjemne po tej integracji

Dwie usługi, których — jak mniemam — nikomu nie trzeba przedstawiać. Komunikator WhatsApp od wielu lat doskonale radzi sobie na rynku. To samo można powiedzieć o Instagramie. Nie zapominajmy też, że obie te usługi mają od jakiegoś czasu tego samego właściciela, którym jest nikt inny, tylko sam Facebook. I jeżeli śledzicie rynek od jakiegoś już czasu, to z pewnością nie umknęło waszej uwadze, że ten bardzo chętnie podebrał sobie od Snapchata krótkie relacje, które możemy udostępniać w naszych profilach na 24 godziny. Dlaczego by zatem nie połączyć ich jednym łańcuchem między własną siecią usług?

Kamil Świtalski
0

Nie frapujcie się obserwowaniem na Instagramie, twórcy podrzucą wam to, co prawdopodobnie chcecie zobaczyć

Ostatnie miesiące to niekończące się zmiany i udoskonalenia dla Instagramu. I jeżeli ostatni raz korzystaliście z aplikacji kilka lat temu, to prawdopodobnie po uruchomieniu jej teraz... nie skojarzycie jej z miejscem, które opuszczaliście. Kolejne funkcje i algorytmy mające na celu pomóc użytkownikom znaleźć istotne dla nich rzeczy wyrastają jak grzyby po deszczu. A jeżeli nadal nie macie dosyć rozmaitości, to... chyba dobrze. Bo twórcy zapowiedzieli kolejne usprawnienie które sprawia, że właściwie nie trzeba już nikogo obserwować. 

Kamil Świtalski
1

Daj znać znajomym z Instagrama, że transmitujesz „na żywo”

Instagramowe transmisje „na żywo” od zawsze miały jeden problem: jeśli akurat ktoś nie trafił na twój „stream” podczas przeglądania fotek, szanse na zdobycie widowni były raczej małe. Oczywiście można było reklamować się na innych platformach społecznościowych ale portal znany z kwadratowych zdjeć, sam w sobie nie oferował wcześniej narzędzia, które powiadamiałoby o tym, że w danym momencie nagrywasz w czasie rzeczywistym. Wygląda na to, że w końcu doczekaliśmy się zmian na tym polu.

Bartłomiej Luzak
0

Chcecie poznawać nowe funkcje Instagrama jako pierwsi na świecie?

Wydaje mi się, że w tym roku Instagram rozwinął się jak nigdy wcześniej. Na platformie pojawiło się wiele nowych funkcji i mimo że część z nich to po prostu pogoń za konkurencją i tworzenie usług bazujących na rozwiązaniach innych serwisów społecznościowych, to jednak wiele nowości dobrze przyjęło się wśród użytkowników. Niektóre uaktualnienia były zapowiadane jeszcze zanim trafiły do szerokiego grona odbiorców. Przed premierą, każda aktualizacja testowana jest na poziomie wersji alfa i beta. Dziś, mam dla was dobrą wiadomość. Jeśli macie ochotę być tymi, którzy jako pierwsi sprawdzają działanie nowych rozwiązań na Instagramie, istnieje taka możliwość.

Bartłomiej Luzak
1

Po dodaniu tej funkcji to już nigdy nie uda nam się oderwać od Instagramu…

Niekończące się przewijanie, przeglądanie komentarzy, zerkanie na relacje i... mimowolne przeciąganie palcem w dół, aby zobaczyć czy w międzyczasie nikt nie dodał nowych postów. Znacie to? Pewnie aż za dobrze — to jedno z tych uzależnień XXI wieku, z którymi walka jest naprawdę trudna. Sprawy nie ułatwia też fakt podrzucania nam postów w zależności od widzimisię algorytmów — dlatego kolejne odświeżenie przynosi nam nową dawkę wpisów. I tak w kółko. Niestety — teraz sprawy staną się jeszcze bardziej skomplikowane, bo kilka godzin temu doczekaliśmy się funkcji, która sprawi, że już zawsze będziemy mieli co oglądać w serwisie. I aż dziw bierze, że kazano nam na nią czekać tyle lat!

Kamil Świtalski
0

Już nie trzeba kombinować i zastanawiać się, jak zapisać relację z Instagrama, by jej nie stracić

Instagram nie zwalnia tempa i co kilka dni podrzuca nam kolejne nowości. Wszystko robi naprawdę szybko — więc nowości nam tam nie brakuje. Z drugiej strony — odstępy czasowe są na tyle rozsądne, że faktycznie zdążymy się zapoznać ze zmianami, nim nadejdą kolejne. Dużo ostatnio dzieje się dookoła przedstawionych w zeszłoroczne wakacje relacji. To moduł który okazał się strzałem w dziesiątkę — i mimo że jest bezczelną kopią funkcji które znamy ze Snapchata (który, swoją drogą, w ostatnich dniach też solidnie się zmienił), to użytkownicy serwisu bardzo go polubili. Regularnie Instagram podrzuca nam nowe funkcje z nim związane — teraz, nareszcie, nie musimy przejmować się, że stracimy dostęp do zamieszczanych tam przez nas materiałów.

Kamil Świtalski
Do
góry