preloader gif
0

Google Allo zaktualizowanie. Nadal mnie do siebie nie zachęca…

To co Google wyprawia ze swoimi komunikatorami przechodzi ludzkie pojęcie. Zamieszanie z nimi związane nie ustaje od wielu miesięcy — o czym pewnie już doskonale wiecie. Bo przecież jeszcze kilka lat temu wszystko dało się załatwić w obrębie Hangoutów, ale te zeszły na dalszy plan — a ich ostatnia aktualizacja woła o pomstę do nieba. Tymczasem coraz więcej pracy firma pakuje w swoje nowe produkty — Duo (które niebawem będzie zintegrowane z systemowym telefonem) oraz Allo, który zmienia się z każdą większą paczką nowości. Bo firma naprawdę się przykłada do tego, aby dopracować swój produkt — problem polega na tym, że... ich stary komunikator zna wiele z tych sztuczek, a my nie potrzebujemy być uszczęśliwiani na siłę.

Kamil Świtalski
2

A co powiecie na… komunikator od Amazonu? Debiut Amazon Anytime już niebawem!

Amazon powoli, acz regularnie, dba o to, aby zagarniać kolejne segmenty rynku. Przecież cała przygoda zaczęła się dość niewinnie od bycia jedną z najlepiej wyposażonych księgarni na świecie. Ale to był dopiero początek, bowiem kilka lat później ta niewinna księgarnia urosła do kosmicznie wielkich rozmiarów sklepu internetowego. A wraz z ekspansją firma ruszyła na kolejne rynki. I tak oto fenomenalnie radzi sobie w kwestii ebooków — ich czytniki Kindle rozchodzą się jak świeże bułeczki. Sklep z aplikacjami Amazon Underground — mimo że niebawem zostanie zamknięty — cieszy się niesłabnącą popularnością. Podobnie zresztą jak ich tablety Fire, czy głośniczek Echo z asystentem Alexa. Firma postanowiła pójść o krok dalej i zaserwować nam kolejne narzędzie: Amazon Anytime. Co to takiego?

Kamil Świtalski
0

Oh, świetnie. Teraz w Allo zrobicie zestaw naklejek na bazie selfie

Nie trzeba było czekać na kolejną aktualizację jednego z komunikatorów Google -- Allo. Nie dalej niż tydzień temu pisałem o kilku nowościach które zawitały do tego wciąż przeze mnie niezrozumiałego komunikatora, a dzisiaj wracam do was z kolejną porcją rozmaitości. Tylko problem polega na tym, że zabawa z naklejkami jakiej jeszcze wcześniej nie widzieliśmy także nie jest w stanie mnie przekonać do przesiadki na ten, ekmh, nietypowy komunikator z portfolio giganta.

Kamil Świtalski
4

Wylądowały nowości w Google Allo. Nie, nadal nie rezygnuję z Hangoutów

Google Allo to dla mnie komunikator-zagadka. Ja rozumiem że firma ma niemalże nieskończone środki, dzięki czemu może sobie pozwalać na oddelegowanie grupy zapaleńców i dać im czas na dopieszczenie kolejnego projektu. A ci, ot tak, stawiają na komunikator tekstowy. Coś, co firma przecież od wielu lat ma już w swoim portfolio. Niegdyś nazywane Google Talkiem, teraz Hangouts. Produkt naprawdę fajny, choć często odnoszę wrażenie, że nieco zaniedbany, bo przecież są inne produkty, którym trzeba poświęcić czas. No więc czekamy na kolejne nowości w starym komunikatorze, a tymczasem możemy już garściami brać z nowości które trafiły do Google Allo!

Kamil Świtalski
0

Świetna wiadomość dla użytkowników WhatsApp. Nadchodzą kolejne nowości!

WhatsApp to jedna z tych aplikacji, która okazała się być ogromnym fenomenem, ale w Polsce niespecjalnie chwyciła. Rodzimi użytkownicy stawiają jednak na Facebook Messengera, to on cieszy się tutaj największą popularnością. Nie oznacza to jednak, że z WhatsApp nikt lokalnie nie korzysta. I jeżeli zaliczacie się do grona miłośników właśnie tego multiplatformowego komunikatora, to mam dla was świetną wiadomość -- nadchodzi spory pakiet zmian, który doda mu sporo ciekawych opcji.

Kamil Świtalski
2

WhatsApp wprowadza nowe statusy, tekstowe opisy odchodzą!

Pierwsze skojarzenie z komunikatorem i statusem? Oczywiście, że Gadu-Gadu i dopiski, które zostawia się tam przy jednym ze słoneczek. Nie ważne czy jesteśmy tam dostępni, korzystamy ze statusu zaraz wracam czy  trybu niewidoczny / offline, obok naszego numeru może widnieć niedługi status tekstowy. Do dziś WhatsApp miał podobne podejście do kwestii statusów. Ale postawił na zmiany. Trudno tu jednak wskazać jakąkolwiek odkrywczość, bo powędrował przetartym, dobrze nam znanym z innych produktów, szlakiem.

Kamil Świtalski
0

Allo po aktualizacji. Jest lepiej, ale czy naprawdę na to liczyliśmy?

Tegoroczna konferencja Google I/O przyniosła sporo nowości, jednak jednymi z najgłośniejszych są niewątpliwie nowe komunikatory: Allo oraz Duo. Wszyscy zastanawialiśmy się co takiego wniosą te dwie świeże na rynku propozycje. Bo pomijając już prężnie rozwijającą się konkurencję, to przecież samo Google ma swoje Hangouts. Dalekie od ideału, ale działające poprawnie i bez większych problemów. Allo niekoniecznie spełniło pokładane w nim oczekiwania. Pierwsza wersja aplikacji była... poprawna, ale szczerze mówiąc nie zauważyłem, by ktokolwiek z moich bliższych znajomych na co dzień z niego korzystał. Możliwe, że jest na to jeszcze za wcześnie. Bo sam program zaczyna się zmieniać i powoli staje się bardziej atrakcyjny dla użytkowników. Przyjrzyjmy się co nowego przygotowali dla nas twórcy komunikatora.

Kamil Świtalski
0

WhatsApp z kolejną nowością: rozmowami wideo

Rynek komunikatorów, choć -- nie da się ukryć -- podzielony, tak naprawdę składa się z kilkorga solidnych graczy, którzy... no właśnie, nie zamierzają się dzielić swoim kawałkiem tortu. Dlatego to właśnie Messenger, Skype, propozycje od Google, Telegram i WhatsApp nieprzerwanie mkną przed siebie, serwując nam kolejne pakiety nowości. I choć rozmowy wideo nie są w świecie sieciowej komunikacji niczym nowym, to WhatsApp stawia z nimi dopiero pierwsze kroki. A i te przeznaczone są na tę chwilę wyłącznie dla użytkowników korzystających z aplikacji w wersji beta.

Kamil Świtalski
0

Po zmianach w Telegramie przyszedł czas na WhatsAppowe nowości

Ostatnie dni to sporo nowości dla Telegramu. Tydzień temu pisaliśmy o tym, że aplikacja trochę napsuła, ale też trochę pododawała. Rano zaś znowu nieco naprawili, a także ruszyli dalej przedstawiając platformę do gier która znajduje się wewnątrz aplikacji. Takie nowości trudno jest przebić -- ale nie wiem czy o ot chodzi WhatsAppowi, który ma tysiące wiernych użytkowników na całym świecie. Bo wciąż pozostaje programem lekkim, przejrzystym i wyjątkowo przystępnym. Ale wcale nie oznacza to, że nie można go odrobinę podrasować -- i idąc śladami Telegramu, albo po prostu obowiązujących w ostatnich tygodniach trendów, tam również znalazło się miejsce dla szybkiej edycji zdjęć przed ich posłaniem w świat!

Kamil Świtalski
Do
góry