preloader gif
0

Apple Music w wersji 2.0. na Androida. Tak powinno to było wyglądać od początku

Walka o rynek streamingu trwa w najlepsze. Wygląda na to, że kto wyłoży na stół najwięcej pieniędzy -- ten wygra. Wczoraj o zmianach w swojej ofercie poinformowało już oficjalnie Spotify. Mam na myśli czasową blokadę premier dla użytkowników bez kont premium. Konkurencja nie śpi i każdy robi co może, by wyjść z tej walki obronną ręką. Apple Music od początku zbierało mieszane opinie. Premiera usługi na Androida była stosunkowo dużym wydarzeniem, a trochę musieliśmy na ten dzień poczekać. Konrad pisał wtedy, że spodziewał się trochę więcej. I możliwe, że w końcu jego oczekiwania zostaną spełnione. Apple Music w wersji 2.0. wylądowało na Androidzie!

Kamil Świtalski
0

Poison-202 — Świetny syntezator dla fanów elektronicznych brzmień z lat 80 i 90

Moje pierwsze doświadczenia z syntezatorami na smartfony i tablety nie były najlepsze. Zaczynałem od darmowych aplikacji na Androida. O wykorzystanie ich w jakichkolwiek profesjonalnych albo choćby pół-profesjonalnych produkcjach, pokusiłby się mało który producent (nawet ten domorosły, tworzący tylko do szuflady). Dopiero instrumenty dedykowana systemowi iOS, na które nie rzadko trzeba wydać 20 lub 30 dolarów, przywróciły moją wiarę w tworzenie muzyki za pomocą tabletu. Wśród moich faworytów dominowały syntezatory, które były najczęściej kopiami oryginalnych urządzeń za tysiące dolarów. Dziś, do grona moich ulubieńców dołączyła aplikacja, która nie ma nic wspólnego z Moogami, Korgami czy Yamahami. Poison-202 to tytuł stworzony przez pasjonata, Jima Pavloffa jednak możliwości jego syntezatora dorównują konkurencji z najwyższej półki. Jeśli lubicie klasyczne, elektroniczne brzmienia z lat 80 i 90 koniecznie przetestujcie tę aplikację!

Bartłomiej Luzak
0

Netflix offline teraz także ze wsparciem kart SD

Na pobieranie  filmów i seriali z Netflixa, by cieszyć się nimi w trybie offline, czekaliśmy długo. Podobnie zresztą jak na wejście usługi oficjalnie pod polskie strzechy. Ale od kilku tygodni możemy nareszcie cieszyć się komfortem oglądania tamtejszych treści bez konieczności stałego podpięcia do sieci. Nie jest to co prawda pełna biblioteka, a znaczna jej część -- ale na teraz musi wystarczyć. Wczoraj zaś pojawiła się aktualizacja, która jest ostatnim elementem układanki.

Kamil Świtalski
0

YouTube Go — zapowiedź nowej aplikacji giganta, która pozwoli oglądać materiały offline

YouTube jest platformą, która nieustannie się rozwija. To serwis, który znają chyba wszyscy użytkownicy internetu. I aż trudno mi sobie wyobrazić, że jeszcze kilkanaście lat temu go nie było. Dla jednych w dużej mierze zastąpił telewizję, dla innych stał się miejscem pracy. Nie jest to gracz, którego można w jakimkolwiek stopniu zignorować -- tym bardziej, że z każdym tygodniem platforma coraz bardziej rośnie w siłę. I próbuje nowych rzeczy, starannie obserwując rynek i podejmując na bieżąco odpowiednie kroki. Tak było z YouTube Gaming, które miało być odpowiedzią na popularność Twitcha. A teraz YT zapowiada i zaczyna testy swojej najświeższej propozycji: YouTube Go. Programu, który pozwoli nam zabrać bibliotekę serwisu w miejsca, gdzie nie ma Sieci.

Kamil Świtalski
0

Musyc — Kreatywny i osobliwy sposób na tworzenie muzyki…

Aplikacje muzyczne i wirtualne instrumenty dedykowane urządzeniom mobilnym, to temat któremu poświęcam ostatnio sporo czasu na łamach AntyApps. W dużej mierze, zawdzięczam to urządzeniom z systemem iOS, do których mam ostatnio częstszy dostęp. Wynika to również z tego, że nowości pojawiające się zarówno w App Store, jak i Google Play, coraz bardziej zaskakują intuicyjną obsługą i możliwościami kreowania brzmień. Twórcy aplikacji, którą chciałbym wam dziś przedstawić, nie starali się jednak stworzyć instrumentu z prawdziwego zdarzenia. Musyc to idealny sposób na wizualne zobrazowanie tego jak działają syntezatory, sekwencery czy arpeggiatory.

Bartłomiej Luzak
0

Onee — odpowiedź na pełne wyidealizowanych zdjęć serwisy społecznościowe

Kolorystyczne filtry, retusz, sztuczny makijaż, doklejane dodatki -- do tego jeszcze zestaw kilkunastu innych sztuczek, odpowiedni kadr, kąt padania światła i... mamy to! Idealne zdjęcie profilowe, portret na którym wyglądamy jak młody bóg! Nic nowego, ani specjalnie szokującego: w końcu wszyscy chcielibyśmy prezentować się w oczach naszych znajomych, przyjaciół -- ale także przypadkowych ludzi -- jak najlepiej. Twórcy aplikacji Onee chcieliby jednak odejść od tego schematu, proponując coś nowego. Ich pomysłem jest serwis społecznościowy, który opierać się będzie na zdjęciach bez setek prób światła. Po prostu, włączamy aplikację, robimy zdjęcie, a to po chwili zostaje wysłane w świat. Nic dodać, nic ująć.

Kamil Świtalski
2

Spotify na iOS się zmienia. Na taką nawigację czekaliśmy!

Od czasu debiutu Spotify usługa ta zastąpiła mi niemal wszystkie inne odtwarzacze. Jasne, w iTunes wciąż mam sporą kolekcję muzyki której streaming nie oferuje, jednak mimowolnie sięgam do niej zdecydowanie rzadziej -- to w końcu chmura nie zajmuje miejsca na moim urządzeniu, a mimo posiadania tej ogromnej biblioteki utworów zawsze przy sobie, raptem kilka zapisanych jest w pamięci -- na wypadek, gdyby zabrakło zasięgu. Jednak nie będę ukrywał, że aplikacja dla iOS idealną nie jest. A wręcz przeciwnie -- daleko jej do ideału. Na szczęście idzie nowe -- i jeden z najbardziej drażniących aspektów programu, nawigacja, nareszcie doczeka się nowego rozwiązania. Hamburger idzie w zapomnienie!

Kamil Świtalski
0

YouTube odświeża stronę domową w mobilnych aplikacjach. Ale to nie koniec nowości

Google w ostatnich godzinach naprawdę szaleje z aktualizacjami w ich mobilnym portfolio. Zaczęło się od wsparcia dla Microsoft Exchange dla wszystkich androidowych urządzeń (wcześniej dostępny był wyłącznie dla sprzętów z serii Nexus), pojawiła się także nowa wersja Hangoutów dla iOS z małymi usprawnieniami (o nich na AntyApps już za momencik!), a trudno też przejść obojętnie obok aplikacji YouTube'a, której to strona domowa została całkowicie odrestaurowana. Ale zmiany wizualne to jeszcze nie wszystko, co przygotowali dla nas twórcy.

Kamil Świtalski
0

Sounds app — Udostępnij ulubioną muzykę na Instagramie

Za czasów, kiedy Gadu-Gadu, było najpopularniejszym, internetowym komunikatorem wśród młodzieży, bardzo wiele osób korzystało z tak zwanych "wtyczek". Były to proste dodatki, które rozwijały możliwości całego programu. Jednym z bajerów, które mogliśmy sobie zainstalować była możliwość automatycznego ustawiania statusu z wykonawcą i tytułem piosenki, która w danym momencie leciała w odtwarzaczu Winamp (#gimbynieznajo). Czemu o tym piszę? Wspomnienia wróciły, kiedy natrafiłem na Sounds app. Jest to aplikacja, która pozwala udostępniać ulubione utwory muzyczne na Instagramie. 

Bartłomiej Luzak
Do
góry