preloader gif
0

Watch — Facebook tworzy własną platformę video

Materiały wideo na Facebooku od dłuższego czasu bardziej irytują niż dostarczają nam rozrywki. Wnioskuję po porównaniach automatycznych wyświetleń z faktycznym, świadomym oglądaniem, które znacznie lepiej wygląda w statystykach na YouTube. Wygląda jednak na to, że Facebook nie ma zamiaru odpuścić i wciąż eksperymentuje z własnym agregatem materiałów wideo. Dziś, dowiedzieliśmy się o powstaniu platformy Watch. Nie będzie to jednak ani typowy YouTube ani typowy Netflix. Czym zatem będzie Watch?

Bartłomiej Luzak
0

Na bieżąco — aplikacja zbierająca newsy z największych polskich portali

Choć bardzo łatwo powiedzieć "nie interesuję się polityką", to jednak warto wiedzieć, co dzieje się w tej dziedzinie, bo to dość istotne i mające wpływ na każdego informacje. Podobnie jest zresztą z każdą inną nauką, z tym że tutaj panuje już nieco większa wolność wyboru. Tak czy inaczej, z doświadczenia wiem, że natłok informacji ważnych i nieważnych potrafi przyprawić o ból głowy, dlatego dobrze jest mieć kogoś, kto te wiadomości będzie dla nas selekcjonował. A dlaczego nie miałaby to być aplikacja mobilna? Na bieżąco to nowy czytnik informacji, który jest świetnym lekarstwem na polityczne, i nie tylko, FOMO.

Maria Smejda
4

Netflix niedostępny w sklepie dla odblokowanych i zrootowanych urządzeń

Netflix rozpoczyna walkę ze zrootowanymi urządzeniami i... blokuje dostęp do aplikacji użytkownikom, którzy z takowych korzystają. Jeżeli zatem z waszej platformy Google Play zniknęła aplikacja Netflix, tudzież widnieje napis że jest niezgodna z waszym urządzeniem, to istnieje duża szansa, że wasz smartfon lub tablet nie spełnia wymogów certyfikatu googlowskiego DRM Widevine. 

Kamil Świtalski
0

Apple Music w wersji 2.0. na Androida. Tak powinno to było wyglądać od początku

Walka o rynek streamingu trwa w najlepsze. Wygląda na to, że kto wyłoży na stół najwięcej pieniędzy -- ten wygra. Wczoraj o zmianach w swojej ofercie poinformowało już oficjalnie Spotify. Mam na myśli czasową blokadę premier dla użytkowników bez kont premium. Konkurencja nie śpi i każdy robi co może, by wyjść z tej walki obronną ręką. Apple Music od początku zbierało mieszane opinie. Premiera usługi na Androida była stosunkowo dużym wydarzeniem, a trochę musieliśmy na ten dzień poczekać. Konrad pisał wtedy, że spodziewał się trochę więcej. I możliwe, że w końcu jego oczekiwania zostaną spełnione. Apple Music w wersji 2.0. wylądowało na Androidzie!

Kamil Świtalski
0

Poison-202 — Świetny syntezator dla fanów elektronicznych brzmień z lat 80 i 90

Moje pierwsze doświadczenia z syntezatorami na smartfony i tablety nie były najlepsze. Zaczynałem od darmowych aplikacji na Androida. O wykorzystanie ich w jakichkolwiek profesjonalnych albo choćby pół-profesjonalnych produkcjach, pokusiłby się mało który producent (nawet ten domorosły, tworzący tylko do szuflady). Dopiero instrumenty dedykowana systemowi iOS, na które nie rzadko trzeba wydać 20 lub 30 dolarów, przywróciły moją wiarę w tworzenie muzyki za pomocą tabletu. Wśród moich faworytów dominowały syntezatory, które były najczęściej kopiami oryginalnych urządzeń za tysiące dolarów. Dziś, do grona moich ulubieńców dołączyła aplikacja, która nie ma nic wspólnego z Moogami, Korgami czy Yamahami. Poison-202 to tytuł stworzony przez pasjonata, Jima Pavloffa jednak możliwości jego syntezatora dorównują konkurencji z najwyższej półki. Jeśli lubicie klasyczne, elektroniczne brzmienia z lat 80 i 90 koniecznie przetestujcie tę aplikację!

Bartłomiej Luzak
0

Netflix offline teraz także ze wsparciem kart SD

Na pobieranie  filmów i seriali z Netflixa, by cieszyć się nimi w trybie offline, czekaliśmy długo. Podobnie zresztą jak na wejście usługi oficjalnie pod polskie strzechy. Ale od kilku tygodni możemy nareszcie cieszyć się komfortem oglądania tamtejszych treści bez konieczności stałego podpięcia do sieci. Nie jest to co prawda pełna biblioteka, a znaczna jej część -- ale na teraz musi wystarczyć. Wczoraj zaś pojawiła się aktualizacja, która jest ostatnim elementem układanki.

Kamil Świtalski
0

YouTube Go — zapowiedź nowej aplikacji giganta, która pozwoli oglądać materiały offline

YouTube jest platformą, która nieustannie się rozwija. To serwis, który znają chyba wszyscy użytkownicy internetu. I aż trudno mi sobie wyobrazić, że jeszcze kilkanaście lat temu go nie było. Dla jednych w dużej mierze zastąpił telewizję, dla innych stał się miejscem pracy. Nie jest to gracz, którego można w jakimkolwiek stopniu zignorować -- tym bardziej, że z każdym tygodniem platforma coraz bardziej rośnie w siłę. I próbuje nowych rzeczy, starannie obserwując rynek i podejmując na bieżąco odpowiednie kroki. Tak było z YouTube Gaming, które miało być odpowiedzią na popularność Twitcha. A teraz YT zapowiada i zaczyna testy swojej najświeższej propozycji: YouTube Go. Programu, który pozwoli nam zabrać bibliotekę serwisu w miejsca, gdzie nie ma Sieci.

Kamil Świtalski
0

Musyc — Kreatywny i osobliwy sposób na tworzenie muzyki…

Aplikacje muzyczne i wirtualne instrumenty dedykowane urządzeniom mobilnym, to temat któremu poświęcam ostatnio sporo czasu na łamach AntyApps. W dużej mierze, zawdzięczam to urządzeniom z systemem iOS, do których mam ostatnio częstszy dostęp. Wynika to również z tego, że nowości pojawiające się zarówno w App Store, jak i Google Play, coraz bardziej zaskakują intuicyjną obsługą i możliwościami kreowania brzmień. Twórcy aplikacji, którą chciałbym wam dziś przedstawić, nie starali się jednak stworzyć instrumentu z prawdziwego zdarzenia. Musyc to idealny sposób na wizualne zobrazowanie tego jak działają syntezatory, sekwencery czy arpeggiatory.

Bartłomiej Luzak
0

Onee — odpowiedź na pełne wyidealizowanych zdjęć serwisy społecznościowe

Kolorystyczne filtry, retusz, sztuczny makijaż, doklejane dodatki -- do tego jeszcze zestaw kilkunastu innych sztuczek, odpowiedni kadr, kąt padania światła i... mamy to! Idealne zdjęcie profilowe, portret na którym wyglądamy jak młody bóg! Nic nowego, ani specjalnie szokującego: w końcu wszyscy chcielibyśmy prezentować się w oczach naszych znajomych, przyjaciół -- ale także przypadkowych ludzi -- jak najlepiej. Twórcy aplikacji Onee chcieliby jednak odejść od tego schematu, proponując coś nowego. Ich pomysłem jest serwis społecznościowy, który opierać się będzie na zdjęciach bez setek prób światła. Po prostu, włączamy aplikację, robimy zdjęcie, a to po chwili zostaje wysłane w świat. Nic dodać, nic ująć.

Kamil Świtalski
Do
góry