preloader gif
2

Facebook zapowiada kompletnie nowy Messenger. Będzie prościej i wygodniej

Nie trzeba być specjalistą od budowania User Experience (UX) i User Interface (UI), by zauważyć że Messenger od Facebooka nie jest najlepszym komunikatorem, jaki można sobie wymarzyć. Szalona popularność Messenger Lite nie wzięła się znikąd. Użytkownicy najzwyczajniej w świecie mieli już dość tej choinki, którą non-stop ozdabiano kolejnymi modułami. Modułami, w opinii wielu, zbędnymi. Ich obecność przekładała się na dużo wolniejsze działanie aplikacji, pożeranie coraz większej paczki zasobów w smartfonach i tabletach, a także na nieco bardziej zagmatwane korzystanie z narzędzia. I choć kilka miesięcy temu słyszeliśmy zapowiedzi związane z tym, że w 2018 roku doczekamy się odchudzonej wersji aplikacji — to póki co w temacie panuje cisza. A może raczej panowała, bo nareszcie coś się ruszyło i do użytkowników trafił kolejny pakiet zapowiedzi Messengera równie lekkiego, co ten który pamiętamy sprzed kilku lat.

Kamil Świtalski
0

Messenger Kids daje rodzicom jeszcze więcej kontroli

Messenger Kids zadebiutował w App Store nie dalej, niż w grudniu minionego roku. Kilka tygodni później, w lutym, doczekaliśmy się komunikatora w wariacie dla najmłodszych także na urządzeniach z Androidem. Facebook po raz pierwszy tak na dobrą sprawę pokazał tą aplikacją, że widzą zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania. Współpracując ze specjalistami stworzyli komunikator, który pozwala dzieciom korzystać z Messengera bez konieczności zakładania konta w portalu społecznościowym. Wszystko zespolone jest z profilami ich opiekunów, którzy mają pełny wgląd na to z kim rozmawiają ich pociechy. A wraz z najnowszą aktualizacją dostali jeszcze więcej uprawnień w tej kwestii...

Kamil Świtalski
0

Mała aktualizacja Messengera, która ucieszy maniaków jakości

Messenger to aplikacja, o której można by rozprawiać długimi godzinami. Dla jednych rzecz, którą omijają szerokim łukiem, dla innych komunikator bez którego nie wyobrażają już sobie życia. Podobno z Messengera korzystają wszyscy (dementuję, sam tego nie robię ; ), dlatego tak trudno się od niego oderwać. Regularnie można usłyszeć narzekania i, bardzo zresztą celne, punktowanie elementów, które w aplikacji nie działają jak należy — stąd też ogromna popularność jej lżejszego wariantu, Messenger Lite. Teraz jednak zawitało kilka nowości, które zapewnią wyższą jakość... nie tyle rozmów, co multimediów — ale zawsze coś!

Kamil Świtalski
0

Messenger Lite już nie będzie taki lekki? Zapowiedź nowej funkcji

Jeżeli miałbym wskazać aplikację do obsługi komunikatora, która okazała się hitem którego sam bym się nie spodziewał — to zdecydowanie byłby to Messenger Lite. Rynek potrzebował takiej alternatywy w momencie, gdy podstawowa aplikacja stała się przeładowaną rozmaitymi świecidełkami i zbędnymi elementami hybrydą, korzystanie z której bardziej irytowało, niż dawało frajdę. Wtedy pojawiła się lekka wersja, która skupiała się na komunikacji — i ludzie pokochali ją od wejścia. I mimo że czasem można usłyszeć narzekania, że jest idealnie ALE... któryś z modułów by się tam jeszcze przydał, to nawet użytkownicy z najnowszymi flagowcami stawiają właśnie na nią. Teraz do Messenger Lite zapowiadają nową funkcję i szczerze? To nie wiem czy jest się z czego cieszyć...

Kamil Świtalski
2

Bezpieczny dzieciom Messenger Kids trafił na platformę Google Play. Nie zabrakło „ale”…

Messenger to jeden z komunikatorów, z którego lokalnie korzystają niemal wszyscy. Wiecie, to jak przed laty z Gadu-Gadu. Problem polega jednak na tym, że dzieci też chciałyby mieć opcję łatwej komunikacji z przyjaciółmi. Dlatego bez mrugnięcia okiem deklarują że mają więcej lat niż naprawdę mają, zgadzają się na wszystkie postanowienia regulaminu Facebooka, a później to już hulaj dusza — piszą ile się da. Jeżeli jesteście rodzicami i zależy wam na tym, aby mieć większą kontrolę nad tym, z kim rozmawiają wasze pociechy — warto rozważyć alternatywę w postaci Messenger Kids. Nowej aplikacji od Facebooka, która przy współpracy z całym zastępem specjalistów powstała z myślą o najmłodszych, a teraz trafiła w końcu do Google Play. Ale...

Kamil Świtalski
0

Facebook obiecuje, że w tym roku „odchudzi” Messengera, by dało się go znów używać

Raczej trudno jest spotkać użytkowników Messengera, którzy byliby szczerze zadowoleni z kierunku rozwoju aplikacji. Nie wiadomo kiedy mobilna wersja komunikatora zaczęła przypominać raczej choinkę obwieszoną dziesiątkami funkcji, z których użytek robi... niewielu. Ostatecznie jednak doszło do sytuacji, w której główna aplikacja była na tyle przeładowana, że firma zaoferowała użytkownikom dużo lżejszy wariant aplikacji: Messenger Lite. Miała przysłużyć się ona głównie ludziom z wolniejszymi smartfonami, ale w praktyce z przyjemnością korzysta z niej niej dużo więcej użytkowników. I to nawet tych, którzy korzystają z najnowszych, topowych, modelów smartfonów. Na szczęście David Marcus, osoba odpowiedzialna za Messengera, zapowiada na ten rok szereg zmian. 

Kamil Świtalski
0

Messenger kierowany ku dzieciom coraz bliżej Androida. Jest już pierwsza wersja!

Na początku grudnia Facebook przedstawił nowy wariant swojego komunikatora. Messenger Kids to aplikacja, która skierowana jest głównie dla najmłodszych. Projektowana była zgodnie z sugestiami rodziców, jej funkcje znacznie różnią się od tego, co znamy ze zwykłego Messengera. Ale wszystko zostało zaprojektowane tak, aby połączyć ze sobą bezpieczeństwo grupy docelowej, a także funkcjonalność i... było naprawdę praktyczne. Aplikacja debiutowała na urządzeniach Apple, ale po kilku tygodniach nareszcie coś się ruszyło w kwestii wariantu dla Androida. Pierwsza wersja wylądowała, chociaż... niestety jeszcze nie w Google Play.

Kamil Świtalski
1

Rusza Messenger Kids — kultowy komunikator w wariancie dla najmłodszych. Jak to działa?

Nie ma się co czarować — Messenger to jeden z tych komunikatorów, który nie ma sobie równych pod wieloma względami. Niestety — nie chodzi tutaj o jakoś wyjątkowo dobrze przygotowaną aplikację (a popularność jej lżejszej formy, Messenger Lite, jest chyba na to najlepszym dowodem), ani o to, że jest najlepszą usługą tego typu na rynku. Wygrywa popularnością, łatwością dostępu i tego, tym, że — jak słyszę zewsząd — wszyscy tam są. Nic dziwnego zatem, że i najmłodsi chcą z niego korzystać -- w końcu tam są ich przyjaciele i rodzina. Jeżeli obawiacie się o ich bezpieczeństwo i chcielibyście móc kontrolować z kim kontaktują się za pośrednictwem komunikatora wasze pociechy — warto przyjrzeć się bliżej Messenger Kids, którego testy właśnie wystartowały.

Kamil Świtalski
0

Do Messengera dołącza moduł, którego bym się tam nigdy nie spodziewał

Facebookowy Messenger to skomplikowana sprawa. Z jednej strony to aplikacja z ogromną bazą użytkowników, którzy każdego dnia ochoczo z niego korzystają. Z drugiej — narzekaniom na jakość usługi, a szczególnie przeładowanie funkcjami i ociężałość, nie ma końca. Jakimś pośrednim lekarstwem okazał się być Messenger Lite -- dużo lżejsza wersja popularnej aplikacji, jednak często słychać głosy, że którejś z funkcji im tam brakuje. Aplikacje i boty w usłudze okazały się ogromną rewolucją, a teraz dołączyła tam usługa, której — szczerze mówiąc — w życiu bym się nie spodziewał tam spotkać. 

Kamil Świtalski
6

Wkrótce nowy Messenger dla Androida oraz iOS, który (nareszcie) coś ulepszy

Messenger, oj Messenger. O tej aplikacji można powiedzieć naprawdę dużo, miejscami myślę, że... aż za dużo. Bo to najpopularniejszy obecnie w Polsce komunikator internetowy -- co do tego chyba nikt z nas nie ma wątpliwości. Nie ma się też co oszukiwać -- ostatnie lata dla platformy nie są łatwe. Program jest tak przeładowany wszystkimi funkcjami, że korzystanie z niego już dawno przestało być przyjemnością. Coraz częściej słyszę, że ludzie wypowiadają się o nim w kontekście obowiązku. Pomocą na te wszystkie problemy miał być Messenger Lite -- i w jakimś stopniu na pewno jest. Ma on jednak sporo "ale". Brak wszystkich funkcji, dostępność tylko dla Androida... no ale mam dla was dobrą wiadomość. Bo zmiany nadeszły także do głównej aplikacji Messengera.

Kamil Świtalski
Do
góry