preloader gif
0

Rewolucja goni rewolucję. Pokemon GO nie zwalnia tempa!

Pokemon GO to jedna z tych gier, o których można byłoby napisać opasłe tomy, a tematu wciąż byśmy nie wyczerpali. Czy ją lubimy, czy nie -- trudno odmówić jej wielkości, rozmachu i porwania tłumów. Czas w którym trudno było przejść choćby kilka minut i nie spotkać kogoś wpatrzonego w ekran goniącego za Poke Stopami czy też goniącymi za wirtualnymi bohaterami już dawno przeminął, ale gra nieustannie się rozwija i to w kierunku, o którym wszyscy nawet tych kilka lat temu mówili. A jak potwierdziła w udzielonym serwisowi Gram.pl wywiadzie szefowa europejskiego PR Niantic,  Anne Beuttenmuller, w planach jest tryb, który ma szansę wywrócić świat Pokemon Go do góry nogami!

Kamil Świtalski
0

Polacy będą mogli podbić Warszawę w świecie Ingress! Ruszyły zapisy na specjalne wydarzenie.

Jakiś czas temu przywoływałem pierwszą produkcję firmy Niantic, twórców Pokemon Go, czyli grę Ingress. O tytule znowu robi się głośno dzięki serialowej adaptacji, której podjął się Netflix. Będzie to anime zatytułowane Ingress Prime. Okazuje się, że popularna gra mobilna wykorzystująca rozszerzoną rzeczywistość zostanie zaktualizowana w Google Play i App Store pod takim właśnie tytułem. Do tej pory, zakładaliśmy, że będzie to osobny tytuł. Teraz wiemy już, że Niantic zdecydował się na aktualizację istniejącej już gry, która de facto zbudowała podwaliny pod Pokemon Go. W związku z udoskonaleniem gry i dla uczczenia jej aktywnej społeczności, także z Polski, Niantic, we współpracy z Miastem Stołecznym Warszawa, organizuje wydarzenie Cassandra Prime Anomaly. W dniach od 27 do 29 lipca niemal dwa tysiące graczy stanie do wirtualnej rywalizacji o naszą stolicę!

Bartłomiej Luzak
2

Co mają wspólnego popularna gra mobilna i Netflix?

Firma Niantic, która stoi za sukcesem gry Pokemon Go, ma na swoim koncie inny tytuł, który już w 2012 roku wykorzystywał mechanizmy AR. Gra nazywała się Ingress i w dużej mierze to właśnie ten tytuł przetarł szlak rozszerzonej rzeczywistości dla kultowych stworków od Nintendo. W całej zabawie chodziło o to, żeby gracze zajmowali dla swoich frakcji specjalne portale, które znajdowały się w prawdziwym świecie. W okolicy mojego domu były to najczęściej graffiti. Wystarczyło wyjść na spacer i przejść się po okolicy aby aktywować portale. Jeśli dobrze pamiętam, w grze toczyło się walkę pomiędzy niebieskimi i zielonymi. Gracze na całym świecie zdobywali "teren" dla swojej frakcji. Na tamte czasy było to dość rewolucyjne połączenie gry terenowej i wirtualnej rzeczywistości. Tytuł nie odniósł tak wielkiego sukcesu jak Pokemon Go ale wygląda na to, że wciąż drzemie w nim niewykorzystany potencjał. Już tej jesieni będziemy mogli zobaczyć serial animowany, który stworzono właśnie na podstawie Ingress.

Bartłomiej Luzak
Do
góry