preloader gif
0

Golf Zero to wymagająca golfowa platformówka

W golfa nie gram — no może czasem w tego cyfrowego. Ale to i tak w tej formie bardziej przystępnej. Zawsze wolałem zabawę w Everybody's Golf niż symulację w Tiger Woods PGA Tour 10. Na telefonach i tabletach mamy różne odmiany tej gry — jedne stawiające na rzeczywistą rozgrywkę, inne na dość luźne podejście do tematu. Jednak to właśnie w Golf Zero nasze umiejętności uderzania kijem w piłkę zostaną poddane próbie i często skończą się niepowodzeniem.

Piotr Kurek
0

Cuphead na komórki? Bendy in Nightmare Run to jego namiastka

Jest jeden gatunek gier mobilnych, który według mnie nigdy nie umrze — niewątpliwie jest nim endless runner. Czy mknięcie przez siebie bez konkretnego celu daje jakąkolwiek radość? Najwyraźniej tak — pokonywanie kolejnych rekordów, odkrywanie dalszych etapów planszy sprawia, że ciągle sięgamy po kolejne produkcje tego gatunku. Jednak czy runnery mogą mas jeszcze czymś zaskoczyć? Z pewnością oprawą graficzną, klimatem i niekonwencjonalnym podejściem do mechanik panujących w tego typu grach. Tak jest w przypadku Bendy in Nightmare Run, które trafiło właśnie do sklepów z grami i aplikacjami na telefony iPhone i urządzenia z Androidem.

Piotr Kurek
0

Reed to prosta platformówka o ratowaniu superkomputera

Czy ktoś wyobraża sobie świat bez komputerów i technologii? Coś co było na porządku dziennym w latach 90-tych ubiegłego wieku, teraz jest nie do pomyślenia. Do Sieci podłączeni jesteśmy niemal non-stop i chwila bez dostępu do Internetu to chwila stracona. Zaniki prądu, awarie telefonów i innych sprzętów to zmora każdego, kto z technologii korzysta na co dzień. A co się dzieje, gdy umierają komputery? O tym dowiemy się w Reed — platformówce, w której musimy uratować superkomputer przed jego śmiercią, a ta skutkować będzie końcem świata.

Piotr Kurek
0

Kosmiczna pizza i zielony śluz w platformowej grze Slime Pizza

Nitrome to prawdziwa fabryka gier mobilnych. Można się spodziewać, że kombinat produkujący i wydający małe gry nie przykłada uwagi do jakości. Nic bardziej mylnego. Pozycje tworzone przez tę firmę są zazwyczaj dopieszczone do ostatniego, najmniejszego szczegółu. Tak też jest w przypadku jednego z ich nowych tytułów — Slime Pizza, który zabierze nas w smaczną podróż w odległe zakamarki kosmosu.

Piotr Kurek
0

Tu da się nie tylko grać, ale też tworzyć własne poziomy. Sprawdźcie nowatorskie MagiCats Builder

Ile razy zdarzyło się wam pomyśleć, że którąś planszę należałoby poprawić? To szczególnie frustrująca przypadłość platformówek, gdzie często piksele decydują o tym, czy skok będzie udany. A co byście powiedzieli na to, że w dostępną na telefony prostą produkcję możecie zarówno grać, jak i sami ją tworzyć? Z MagiCats Builder to jak najbardziej możliwe.

Magda Kudrycka
0

Poszukiwacz zaginionych skarbów w Relic Looter

Odwiedzanie zapomnianych świątyń, jaskiń, grobowców i zbieranie wszystkich znalezionych przedmiotów to praca idealna dla poszukiwacza skarbów. To także idealny pomysł na rozgrywkę, bo chyba każdy lubi zapuszczać się w mroczne lokacje przepełnione niebezpiecznymi pułapkami, morderczymi zwierzętami — przynajmniej w wirtualnym świecie. Relic Looter zabiera nas na długą i trudną wyprawę po tajemnicze relikty z przeszłości.

Piotr Kurek
2

Ta platformówka zasługuje na więcej uwagi. W Sword of Xolan po prostu trzeba zagrać

W gry platformowe swego czasu grał chyba każdy. Wprawdzie zazwyczaj nie miały one rozbudowanej linii fabularnej ani spektakularnego wyglądu, ale ich mechanika była na tyle ciężka do wyćwiczenia, że przejście całej gry chyba nigdy nie zajmowało jednego wieczora. Całe szczęście, że obecnie w podobne produkcje też można zagrać, nawet z poziomu telefonu. Zdecydowanie więcej uwagi należy się na przykład Sword of Xolan.

Magda Kudrycka
0

Dlaczego świeczka się pali? Odpowiedź przyniesie Candleman

Ambitna produkcja od małego studia prosto z Chin to dość niespotykany widok. Chińskie produkcje, przygotowywane na rynek mobilny, kojarzą mi się w wielkim rozmachem i masą mikropłatności. Z Candleman jest zupełnie na odwrót. To gra logiczna, w której nie znajdziemy trudnych zagadek — znajdziemy w niej bardzo przemyślane rozwiązania. A jeżeli dodamy do tego mechanikę wykorzystującą światło i cień, możemy mieć gwarancję świetnej zabawy.

Piotr Kurek
0

Tęskniłem za takimi grami. Evil Cogs to fajny powrót do przeszłości!

Rynek mobilnych gier jest mi bliski właściwie od startu. Pierwsze wersje iOS i Androida z porównaniem do najnowszych wydań wydają się ponurym żartem. To był także czas, kiedy twórcy mobilnych gier dopiero poznawali rynek i uczyli się gustów jego odbiorców. Nie da się ukryć, że potencjalnych klientów było znacznie mniej, a produkty premium sprzedawały się jak świeże bułeczki. Revolution Software (twórcy m.in. Broken Sword) mówią otwarcie, ze to port ich kultowej przygodówki na iPhone'a uratował ich przed bankructwem. To także czas, kiedy na rynku pojawiało się wiele platformówek zaprojektowanych z myślą o dotyku — gatunku obecnie... prawie wymarłego. Prawie, bo co jakiś czas w nasze ręce trafiają tytuły takie jak Evil Cogs, które przywodzą na myśl klasyki sprzed lat!

Kamil Świtalski
Do
góry