preloader gif
0

STANDBY — prawdziwie szybka platformówka z rekordami na pierwszym planie

Gry platformowe mają specjalne miejsce w moim sercu. Przede wszystkim dlatego, że to właśnie na nich głównie się wychowywałem. Era 8- i 16-bitowców obfitowała w świetnie zaprojektowanych przedstawicieli gatunku. Po wkroczeniu w erę 3D zrobiło się w tej kwestii dużo trudniej, ale nie oznacza to bynajmniej, że nie znajdziemy solidnych przedstawicieli gatunku. Są, a rozkwit sceny indie przyniósł dużo nowych pomysłów i niejako pozwolił się im odrodzić nie tylko wśród największych fanów, ale także w mainstreamie. Na smartfonach jest to jednak rzecz dość kłopotliwa. Przede wszystkim dlatego, że ekrany dotykowe niespecjalnie nadają się do dynamicznych sekwencji. No chyba, że są zaprojektowane tak sprytnie, jak STANDBY - Lightning Fast Platformer.

Kamil Świtalski
0

Gry platformowe na Androida za niewielkie pieniądze już dostępne! Nowy HMB wystartował

Tak, tak -- wiem że nadeszły czasy, kiedy tanio jest znacznie mniej atrakcyjne niż darmowe. Bo tych drugich jest na rynkach tyle, że... jest w czym wybierać. I pisząc to nie w głowie mi te wszystkie darmowe gry na Androida / iOS, które napakowane są całym zestawem mikrotransakcji, a mam na myśli to, co można spotkać co rusz np. w naszym cyklu z weekendowymi promocjami. Jak na dłoni widać tam, że sporo naprawdę dobrych tytułów udostępnianych jest bez jakichkolwiek opłat czy ukrytych transakcji wewnątrz aplikacji. Ale w tym wszystkim użytkownicy Androida mają jeszcze cykliczną akcję Humble Mobile Bundle, w ramach których za naprawdę niewielkie kwoty mogą się obkupić co nie miara! W najnowszej odsłonie akcji — w pakiet platformówek.

Kamil Świtalski
0

Die With Glory — przygody martwego wikinga

Przygodówki point-and-click przeżywają swój zasłużony renesans na platformach mobilnych. Nostalgia sprawia, że chętnie zagłębiam się w te produkcje. Lata '90 ubiegłego roku przepełnione były pięknymi historiami, świetnymi bohaterami, wciągającymi fabułami i łamiącymi głowy zagadkami. Powrót do przeszłości, w postaci odświeżonych gier, to świetny sposób na zapoznanie się z tytułami sprzed lat. Na szczęście świat nie spoczął na laurach i wciąż powstają produkcje przygodowe, które nie odstają jakościowo od swych starszych braci. Choć Die With Glory to miks gatunków: przygodówka z elementami platformówki, to jego główne założenia sprawiają, że to produkcja godna uwagi.

Kamil Świtalski
1

Ram Adventure – niepozorna platformówka, przy której trzeba się namęczyć

Jeśli poszukujecie szybkiej gry, która pozwoli na chwilę relaksu bez większych zobowiązań, a wszystkie popularniejsze tytuły macie już za sobą, najwyższy czas poszukać czegoś nowego. W sklepie Google Play znaleźć można na przykład bardzo wdzięczną platformówkę od polskiego dewelopera. Nazywa się Ram Adventure i naprawdę potrafi wycisnąć siódme poty.

Magda Kudrycka
0

Robots EL — platformówka nie dla amatorów

Gdy ma się już długoletnie doświadczenie w grach komputerowych, trudno znaleźć taką produkcję, która okaże się prawdziwym wyzwaniem. Widać to w szczególności wśród gier mobilnych, które najczęściej nie są przeznaczone dla mocno wprawionych graczy. Poszukujecie takiej platformówki, która mocno da wam w kość? Robots EL to produkcja, która jest przeznaczona wybitnie dla tych najbardziej zręcznych graczy.

Magda Kudrycka
0

Die by Died — to nie jest Castlevania, ale i tak zechcecie w nią zagrać

Castlevania to jedna z tych serii, którą kochają wszyscy miłośnicy wymagających platformówek. Nie wiem czy chodzi o klimat, czy o to, że jako pierwsza (jedna z pierwszych?) podchodziła do tematu nieco inaczej niż konkurencja, którą zalany był w czasach jej debiutu rynek. Ale tak po prawdzie -- to nieistotne, bo seria mimo upływu lat cieszy się niesłabnącą popularnością. I nawet kiedy jakiś czas temu zupełnie zmieniła formułę -- jakość gry wciąż stałą na niezwykle wysokim poziomie. No dobrze, to skąd wzięła się tutaj Castlevania? Ano Die by Died nie sposób nie skojarzyć z kultową serią Konami. To równie rozbudowane plansze i podobny (mroczny) klimat. Ale tym razem w wydaniu, które w stu procentach spełnia wymagania wzorowej gry na telefon!

Kamil Świtalski
0

Banana Island: platformówka wybitnie na smartfony

Obecnie na fali jest wracanie do klasyki. Okazuje się, że te mniej skomplikowane platformówki sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat całkiem dobrze wypadają na ekranach dotykowych. Gry platformowe nie są jednak znakiem przeszłości. Wśród obecnie powstających platformówek znaleźć można na przykład Banana Island, które z tym tematem radzi sobie zupełnie nienagannie.

Magda Kudrycka
3

LittleSaw Nightmare — dobrych platformówek nigdy dość!

Jeżeli są jakieś gry, obok których nie potrafię przejść obojętnie, to są to właśnie propozycje platformowe. Bo nawet jeżeli nie są to produkcje z najwyższe półki, to lubię przyjrzeć się im bliżej żeby samemu ocenić, gdzie twórcy popełnili błąd. Czy to mechanika, czy to projekty poziomów, a może jeszcze coś innego nie zagrało tak, jak było powinno. Na szczęście w LittleSaw Nightmare wszystko jest na swoim miejscu -- gra została stworzona z pomysłem, z pazurem, a przede wszystkim z myślą o urządzeniach mobilnych, z pełną świadomością ich słabości. To widać od wejścia!

Kamil Świtalski
0

Le Parker: Sous Chef Extraordinaire — klasyczna platformówka z zestawem smakołyków

Nie mam pojęcia dlaczego, ale ostatnio coraz rzadziej widzimy klasyczne platformówki 2D. Zachłyśnięcie się grami niezależnymi powoli mija, a ich twórcy zorientowali się, że aby stworzyć dobrą rozgrywkę potrzeba czegoś więcej, niż kilku pikseli i działającego silnika? Możliwe. Ale nawet tych przemyślanych i faktycznie solidnie zaprojektowanych tytułów jest jak na lekarstwo. Całe szczęście nie można powiedzieć, że nie ma ich w ogóle -- na co idealnym dowodem jest Le Parker: Sous Chef Extraordinaire. Dopieszczony rodzynek, jakich ostatnio nie mamy wielu. Z uroczą historią, ciekawą stylistyką i fajnymi projektami poziomów. A dzięki zestawom wyzwań, powrócimy doń jeszcze nie raz!

Kamil Świtalski
0

Ignatius to platformówka z prawdziwego zdarzenia!

Jeżeli lubicie platformówki, nazwijmy to, w starym stylu, to Ignatius jest propozycją dla was. I nie dlatego, że jest to kolejna-rozpikselowana-gra-nawiązująca-do-8-bitowych-klasyków. Nic z tych rzeczy, po prostu kiedyś przedstawiciele gatunku wymagali od nas nie tylko zręczności, ale też tego, by wprawić szare komórki w ruch. Tu zagadka, ma mała łamigłówka -- i dopiero kiedy rozprawiliśmy się z problemem, to mogliśmy ruszyć dalej. Podobnie sprawy mają się w Ignatiusie, niezwykle klimatycznej platformówce od rodzimego dewelopera. Skąpanej w skali odcieni szarości, a gdzie tylko się da nawiązującej do niemej klasyki kina...

Kamil Świtalski
Do
góry