preloader gif
0

Bike Club — jazda po miejskich ścieżkach rowerowych to pikuś!

Jestem rowerzystką i nie wstydzę się do tego przyznać. W większości przypadków jazda jednośladem jest znacznie bardziej przyjemna niż popularna jazda samochodem, może nie da rady przewieźć mebli, ale wszystko inne wystarczy wrzucić w koszyk. Jako osoba aktywnie jeżdżąca wiem, że polska linia ścieżek rowerowych dopiero się rozwija, dlatego czasem trzeba naprawdę się nagimnastykować, a gdzieniegdzie zsiąść z roweru, by się tam, gdzie potrzeba. A gdyby tak mieć rower do zadań wszelakich? W Bike Clubie możemy poćwiczyć panowanie nad takim potworem...

Maria Smejda
0

Party Charades TV — kalambury na Apple TV

Kalambury to jedna z tych gier, które znają wszyscy. Może dlatego, że do zabawy nie potrzeba tak naprawdę nic oprócz paczki znajomych i dobrego humoru. Przez szereg lat powstało mnóstwo wersji gry, zarówno analogicznych, jak i cyfrowych, a w dobie smartfonów i tabletów nietrudno jest również znaleźć mobilną aplikację pod nazwą kalambury właśnie. Tym razem w AppStore pojawiła się nieco udoskonalona propozycja od polskiego dewelopera, którą możemy odtworzyć i na smartfonie, i na tablecie, i wreszcie - na telewizorze.

Maria Smejda
0

Fill It — logiczna zabawa nie tylko dla malarzy

Malowanie to ciężka praca, zarówno jeśli chodzi o pociągnięcia pędzlem po płótnie, jak i po ścianie. Co innego, gdy pędzel zastępuje postać na ekranie smartfonu czy tabletu, wtedy obowiązek zmienia się w zabawę, a i ryzyko ubabrania się farbą maleje do zera. Jeśli dodatkowo połączy się je z rozgrywką logiczną, może z tego wyniknąć całkiem ciekawa produkcja, może infantylna, ale z pewnością nieco poruszy nasze szare komórki.

Maria Smejda
0

Justin Space — kosmiczna platformówka w sam raz na poniedziałek

Poniedziałek to taki dzień, w którym albo trzeba wymagać od siebie stu procent, bo pierwszy dzień tygodnia, warto wziąć się do pracy teraz, a po środzie mieć już spokój, albo nie wymagać zbyt wiele - w końcu jesteśmy po weekendzie, były spacery, rodzinne obiady, wypada odpocząć. Ja mam szczęście móc realizować ten drugi scenariusz, dlatego nawet jeśli chodzi o aplikacje czy gry mobilne pozwalam sobie na odrobinę lenistwa. Justin Space to idealna produkcja na takie poniedziałkowe popołudnie.

Maria Smejda
2

Beauty and the Beast — jeszcze jedno disneyowskie match-3

Najnowsza filmowa adaptacja Disneya nie schodzi z ekranów kin i choć ta wersja nie różni się chyba nawet jedną linijką scenariusza od tej bajkowej, z 1991 roku, z chęcią obejrzałabym go jeszcze raz. Ta ponadczasowa, przepiękna opowieść to jedna czołowych historii wytwórni Walta, a odświeżone wydanie przyniosło firmie kolejne miliony zarabiane na płytach z muzyką, figurkach, torebkach czy ubraniach. Nieco dłużej zajęło producentom wypuszczenie na rynek gry mobilnej o tym samym tytule, która, niestety, po raz kolejny jest prezentacją zupełnego braku inwencji w tej dziedzinie.

Maria Smejda
0

Solitaire Tower — zupełnie nowe podejście do pasjansa

Kiedy już myślałam, że o pasjansie wiem wszystko, okazuje się, że nic z tych rzeczy! Pasjans to jedna z tych gier, którą zna każdy, bez względu na wiek czy poziom zaawansowania, a niektórzy, tak jak ja, widzą w niej legendę i klasykę wszech czasów. To również taka produkcja, w której nie da się nic zmienić, co najwyżej tło planszy czy skórki kart, bo te zawsze wylądują w tej samej kombinacji na czterech kupkach. A jednak znajdują się śmiałkowie, którzy oddają w nasze ręce takie aplikacje jak Solitaire Tower, czyli tę samą grę, choć urozmaiconą o pewne niuanse.

Maria Smejda
0

Loopine — piękne puzzle dla nocnych marków

Zdarza mi się odkryć taką grę, od której nie mogę oderwać się szczególnie mocno w nocy. Zupełnie nie wiem, na jakiej podstawie moja podświadomość dobiera kryteria takiego rozwiązania. Być może, tak jak w przypadku produkcji Loopine, chodzi po prostu o oprawę graficzną, która przypomina nocne, rozgwieżdżone niebo, co za dnia byłoby dość dużą różnicą tematyczną. Tak czy inaczej, nocne granie niezbyt dobrze wpływa na parametry mojego snu, co przekłada się na późniejszą produktywność. Tylko co tu robić, kiedy takie ta świetna zabawa nie chce się skończyć?

Maria Smejda
0

Toast! — retro klasyka ma się świetnie

Jako że dwadzieścia lat temu prawdopodobnie nie wiedziałam jeszcze o istnieniu konsol ani gier cokolwiek nieanalogowych, teraz cieszy mnie niemal każda przypominająca wyglądem i grywalnością tamte produkcje. Bo, mimo wszystko, rozpikselowani bohaterowie przenoszą na chwilę w beztroskie czasy dzieciństwa, przez co żywię do nich spory sentyment i właściwie nie potrafię powiedzieć o nich złego słowa. Nie inaczej jest w przypadku Toast!, wyjątkowo nieskomplikowanej gry, od której nie potrafiłam się oderwać przez kilka dobrych godzin.

Maria Smejda
0

Rullo — trochę bardziej rozbudowane Sudoku

Dodawanie to pierwsza rzecz, jakiej uczymy się na lekcjach matematyki zaraz po poznaniu wszystkich cyfr i liczb. Może dlatego, że jest to najprostsze, a może dlatego, że najbardziej przydatne w życiu, w końcu z elementem sumowania mamy do czynienia w każdym aspekcie codzienności. To proste działanie może być również świetnym sposobem na rozruszanie szarych komórek, o ile jest dobrze wykorzystane na przykład w grze mobilnej. Dzięki temu takie produkcje jak Rullo sprawdzą się u każdego użytkownika, bo przecież każdy umie dodawać!

Maria Smejda
0

Battle Cats Rangers — koci kliker w postapokaliptycznej scenerii

Kiedy w tytule gry znajdzie się słowo "kot", to jest bardziej niż prawdopodobne, że produkcja zdobędzie moje serce. Oczywiście często okazuje się, że ucieszyłam się trochę na wyrost i z radością wracam do świata prawdziwych futrzaków, jednak w tych szczególnych przypadkach, gdy aplikacja jest kocim mistrzostwem świata, to mogę bawić się z tymi wirtualnymi zwierzakami bez końca. Tym razem miałam problem, bo choć kot, to jednak kliker, a jest to jeden z tych gatunków gier, które zwykle do mnie zupełnie nie przemawiają. Jak zwykle jednak postanowiłam dać jej szansę i moje wrażenia są nieco ambiwalentne.

Maria Smejda
Do
góry