preloader gif
0

Bike Club — jazda po miejskich ścieżkach rowerowych to pikuś!

Jestem rowerzystką i nie wstydzę się do tego przyznać. W większości przypadków jazda jednośladem jest znacznie bardziej przyjemna niż popularna jazda samochodem, może nie da rady przewieźć mebli, ale wszystko inne wystarczy wrzucić w koszyk. Jako osoba aktywnie jeżdżąca wiem, że polska linia ścieżek rowerowych dopiero się rozwija, dlatego czasem trzeba naprawdę się nagimnastykować, a gdzieniegdzie zsiąść z roweru, by się tam, gdzie potrzeba. A gdyby tak mieć rower do zadań wszelakich? W Bike Clubie możemy poćwiczyć panowanie nad takim potworem...

Maria Smejda
0

Finger Spinner to najdziwniejsza z produkcji w katalogu KetchApp

Doskonale zdaję sobie sprawę, że KetchApp zdążyliście już poznać i polubić. Statystyki pobrań ich gier mówią same za siebie, a przez ostatnich kilka lat lwia część ich gier niemal od razu lądowała wśród najchętniej pobieranych tytułów nad Wisłą. Szybkie, o wyjątkowo prostych zasadach. Najczęściej publikowane przez firmę gry były mniej lub bardziej standardowymi zręcznościówkami, które obsługiwaliśmy jednym palcem. Stukanie, mazanie -- to wszystko było przerobione już na dziesiątki rozmaitych sposobów. A teraz przyszedł czas na coś nowego!

Kamil Świtalski
0

Twórcy Timbermana powracają z nową grą: Timber Tennis

Choć trudno w to uwierzyć, Timberman zadebiutował trzy lata temu. To kawał czasu, przez który na rynku zdążyły pojawić się dziesiątki fantastycznych gier. Ale ekipa z Digital Melody jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i teraz serwuje nam drwala w nowej odsłonie. Chłopak naciął się już drzewa, a teraz oddał się innym rozrywkom. Trafił na kort tenisowy, gdzie odbija piłeczkę za piłeczką, starając się zmieść z pola widzenia wszystkich przeciwników, których tam napotka. Jak to działa?

Kamil Świtalski
0

Justin Space — kosmiczna platformówka w sam raz na poniedziałek

Poniedziałek to taki dzień, w którym albo trzeba wymagać od siebie stu procent, bo pierwszy dzień tygodnia, warto wziąć się do pracy teraz, a po środzie mieć już spokój, albo nie wymagać zbyt wiele - w końcu jesteśmy po weekendzie, były spacery, rodzinne obiady, wypada odpocząć. Ja mam szczęście móc realizować ten drugi scenariusz, dlatego nawet jeśli chodzi o aplikacje czy gry mobilne pozwalam sobie na odrobinę lenistwa. Justin Space to idealna produkcja na takie poniedziałkowe popołudnie.

Maria Smejda
0

Ever Knight — stuknij w ekran by zaatakować. I częstuj się kodem na grę!

Wielokrotnie przekonaliśmy się już o tym, że proste pomysły to coś, co tygryski lubią najbardziej. Jasne, rozbudowane gry RPG ze skomplikowanym systemem też są potrzebne, ale te wymagają od nas znacznie więcej skupienia i uwagi, aniżeli te krótkie, które odpalamy i ich zasady są dla nas jasne w kilka sekund. A to właśnie takie produkcje w dużej mierze wybieramy na smartfonach i tabletach. I jeżeli macie ochotę na odrobinę stukaniny w ekran, która — przy okazji — potrafi dostarczyć sporo emocji, to nie ma na co czekać. Instalujcie Ever Knight i dołączcie do walki!

Kamil Świtalski
0

Loopine — piękne puzzle dla nocnych marków

Zdarza mi się odkryć taką grę, od której nie mogę oderwać się szczególnie mocno w nocy. Zupełnie nie wiem, na jakiej podstawie moja podświadomość dobiera kryteria takiego rozwiązania. Być może, tak jak w przypadku produkcji Loopine, chodzi po prostu o oprawę graficzną, która przypomina nocne, rozgwieżdżone niebo, co za dnia byłoby dość dużą różnicą tematyczną. Tak czy inaczej, nocne granie niezbyt dobrze wpływa na parametry mojego snu, co przekłada się na późniejszą produktywność. Tylko co tu robić, kiedy takie ta świetna zabawa nie chce się skończyć?

Maria Smejda
0

Toast! — retro klasyka ma się świetnie

Jako że dwadzieścia lat temu prawdopodobnie nie wiedziałam jeszcze o istnieniu konsol ani gier cokolwiek nieanalogowych, teraz cieszy mnie niemal każda przypominająca wyglądem i grywalnością tamte produkcje. Bo, mimo wszystko, rozpikselowani bohaterowie przenoszą na chwilę w beztroskie czasy dzieciństwa, przez co żywię do nich spory sentyment i właściwie nie potrafię powiedzieć o nich złego słowa. Nie inaczej jest w przypadku Toast!, wyjątkowo nieskomplikowanej gry, od której nie potrafiłam się oderwać przez kilka dobrych godzin.

Maria Smejda
0

Battle Cats Rangers — koci kliker w postapokaliptycznej scenerii

Kiedy w tytule gry znajdzie się słowo "kot", to jest bardziej niż prawdopodobne, że produkcja zdobędzie moje serce. Oczywiście często okazuje się, że ucieszyłam się trochę na wyrost i z radością wracam do świata prawdziwych futrzaków, jednak w tych szczególnych przypadkach, gdy aplikacja jest kocim mistrzostwem świata, to mogę bawić się z tymi wirtualnymi zwierzakami bez końca. Tym razem miałam problem, bo choć kot, to jednak kliker, a jest to jeden z tych gatunków gier, które zwykle do mnie zupełnie nie przemawiają. Jak zwykle jednak postanowiłam dać jej szansę i moje wrażenia są nieco ambiwalentne.

Maria Smejda
0

Powertris — całkiem udane połączenie Tetrisa i Pipemanii

Dość popularnym ostatnio zabiegiem jest łączenie kilku gier, zwykle po prostu dwóch, w jedną produkcję. Prawdopodobnie wynika to z tego, że użytkownicy urządzeń mobilnych i klienci sklepów z aplikacjami są już odrobinę znudzeni powtarzalnymi programami rozrywkowymi, więc deweloperzy muszą uruchomić swoje rezerwowe zasoby i przedstawić graczom coś, czego jeszcze na pewno nie znają. Choć łączone gry są zwykle tymi, które przed laty święciły tryumfy, w nowej kompozycji znajdują całkiem świeże kształty i niejednokrotnie po raz kolejny mogą bawić. Czy Powertris czeka podobna świetlana przyszłość?

Maria Smejda
0

Cross Stitch — haft komputerowy? Nie, to haft smartfonowy!

Nie wiem ilu z was miało kiedyś do czynienia z haftem krzyżykowym, jednak mogę zapewnić, że to doskonały sposób na wyciszenie oraz wyćwiczenie w sobie cierpliwości. Znam temat z autopsji, bo jako dziecko haftowałam całymi zimowymi wieczorami, a dzięki temu w domu rodzinnym do dziś mamy pokłady kolorowych poduszek i haftowanych grafik na ścianach. Prawdopodobnie teraz ciężko byłoby mi wrócić do nieco zapomnianych już ściegów, jednak miłe wspomnienia odżyły wraz z odkryciem aplikacji Cross Stitch, która polega właśnie na tworzeniu obrazów haftem krzyżykowym, lecz nieco inną techniką.

Maria Smejda
Do
góry