preloader gif
0

Mixee Labs — najpiękniejsza grafika w zwyczajnej zręcznościówce

Swego czasu dość mocno byłam zafascynowana grami polegającymi na łączeniu elementów celem powstania nowych. Do tej pory jeszcze od czasu udaje mi się odkryć coś nowego w ulubionej Doodle God, a aplikacji o podobnej fabule znalazłam co najmniej kilka. Jednak jeszcze żadna nie miała tak absolutnie powalającej oprawy graficznej jak moja dzisiejsza propozycja. I choć grywalność Mixee Labs praktycznie nie odbiega zasadami od wcześniejszych produkcji, to jest to z pewnością jedna z bardziej dopracowanych gier, jakie kiedykolwiek widziałam na oczy.

Maria Smejda
0

Hello Yogurt — nauka biologii w bardzo przystępnym formacie!

Nauki ścisłe to bardzo rozległy temat, jednak znacznie ciekawszy niż humanistyka czy języki obce. W końcu fizyka, biologia, chemia wyjaśniają wiele rzeczy z tajemnicą naszego pochodzenia na czele. Procesem odwrotnym, lecz nie mniej zagadkowym, jest przemijanie. Bo dlaczego w ogóle się starzejemy? Czemu twarz zmienia się nam przez kilkadziesiąt lat życia? O co w tym wszystkim chodzi?! Za chwilę wszystko stanie się jasne, bo oto mamy okazję spędzić niezapomniany czas w laboratorium, gdzie razem z profesorem Miecznikowem zgłębimy tajemnice biologii.

Maria Smejda
0

Magic Kinder – producent słodyczy z impetem wchodzi na rynek aplikacji

Przyzwyczailiśmy się już do świadomości, że właściwie nie ma znaczącej konkurencji na rynku aplikacji mobilnych dla najmłodszych użytkowników smartfonów i tabletów, bo wszystko zdominowało studio Disneya. Jednak są takie firmy na rynku, które jednoznacznie kojarzą się z dzieciństwem i które wreszcie dojrzały "nowy" sposób reklamy, jakim są sklepy Google Play czy iTunes. Kinder, bo o tym przedsiębiorstwie mowa, jakiś czas temu wypuścił pod swoją banderą zestaw gier i zabaw dla dzieci w postaci jednej aplikacji, która wydaje się być mocnym konkurentem dla dedykowanych bajkom produkcjom Disneya.

Maria Smejda
0

Arisk — platformówka w klasycznym stylu, która wie, jak znaleźć szczęście!

Zwykle gry mobilne służą temu, by użytkowników zabawiać i pomóc, nie do końca konstruktywnie, spędzać chwile nudy. Co innego aplikacje, które tworzone są po to, aby ułatwić pewne aspekty życia, również te, które należą do szerokiego spektrum tematów "tabu". Jeśli tylko ktoś potrafi z pomocą aplikacji wyzwolić się z okowów uzależnienia, poprawić swoje zdrowie i/lub figurę albo "wyleczyć" się z antysocjalnych skłonności, to nie można odmówić deweloperom inwencji. Jednak w sklepach z produkcjami mobilnymi znajdziemy także takie gry, które swoim działaniem mają pobudzić do zmian albo chociaż do refleksji nad własnym zachowaniem, tak jak, na przykład, Arisk.

Maria Smejda
0

DROP NOT! — nie pozwól zwierzątku spaść!

Gry ze zwierzątkami to złoty interes dla deweloperów aplikacji mobilnych. W końcu chyba nic nie sprzedaje się tak dobrze jak uśmiech i przyjaźń, a rysunkowe postaci z gier, tworzone na kształt naszych braci mniejszych, właśnie z tym się kojarzą. Bywa jednak i tak, że te niby "zwierzątka" upodobnione są do rzeczy codziennego użytku i wtedy robi się cokolwiek dziwnie, lecz komu to przeszkadza? W Google Play niedawno pojawiła się niedawno nowa produkcja ze zwierzakami w roli głównej, obok której nie mogłam tak po prostu przejść obojętnie.

Maria Smejda
0

Fish & Trip — wciągająca przygoda w głębinach oceanu

Oceany pokrywają niemal trzy czwarte powierzchni Ziemi i jest to powierzchnia imponująca. Ilość żyjątek, mniejszych bądź większych, jest liczbą dla mnie niewyobrażalną, nic więc dziwnego, że życie w oceanie dla nikogo nie jest nudne. O ile oczywiście jesteś rybą, skorupiakiem czy jednym z wielkich pływających ssaków. W przeciwnym wypadku możesz nie przetrwać nawet dnia, brak powietrza i ciśnienie zrobią swoje. Jeśli jednak bardzo pragniesz zasmakować oceanicznego życia, możesz wcielić się w rybkę i wraz z innymi przedstawicielami gatunku przemierzać morskie głębiny.

Maria Smejda
0

Ballium — geometryczne kręgle w kosmicznej scenerii

Nigdy nie miałam okazji zagrać w kręgle, choć kręgielni w moim mieście jest bez liku. I choć zasady wydają się być proste, to sama rozgrywka mogłaby się zakończyć bardzo przewidywalnie, czyli tak jak zwykle. Cóż, mistrzyni sportu ze mnie żadna, a pchnięcie kulą staje się w moich rękach ruchem niebezpiecznym. Pierwsze kroki postanowiłam zatem postawić na ekranie smartfonu. Nie wiem, jak gra mobilna ma się do tej prawdziwej, lecz z pewnością był to rozsądny ruch, bo talent kręgielniany ze mnie żaden...

Maria Smejda
0

Papery Planes — prosty runner dla sentymentalistów

Choćbym nie wiem ile razy i jaką techniką próbowała, nigdy nie udało mi się skonstruować samolotu z papieru, który poleciałby dalej niż na wysokość mojej głowy i z powrotem do ziemi. Owszem, inżynier ze mnie żaden, ale chyba nie można być aż takim nieudacznikiem w jednej dziedzinie? Tym bardziej, że ta zabawa towarzyszy mi, nam wszystkim, od zawsze. Bo co robiło się na nudnych lekcjach, jeśli nie budowało samoloty? Jakim innym sposobem można było wysłać tajemniczy list do sympatii? Kiedy już porzuciłam wszelkie nadzieje, trafiłam w Google Play na grę z papierowymi samolocikami w roli głównej...

Maria Smejda
0

Cars: Lightning League — disneyowskie wyścigi nie tylko dla fanów „Aut”

Nowa produkcja studia Disney Pixar już od paru dni w kinach, nie mogło więc zabraknąć również produkcji mobilnej powiązanej z Zygzakiem McQueenem i jego paczką. I muszę przyznać, że to najlepsza gra od Disneya, jaką w ostatnim czasie deweloper wypuścił na rynek. I choć bajka, w odróżnieniu od całego grona księżniczek, dedykowana jest raczej męskiej części fanów bajek, to wyścigi z pewnością spodobają się wszystkim odbiorcom. A zatem wszyscy na start!

Maria Smejda
0

Rider, czyli kolejna znana mechanika wydana przez KetchApp

KetchApp nie wzbijają się na wyżyny w kwestii kreatywności. Wszystkie wydawane przez nich gry mają jeden, jedyny, wspólny mianownik: są dziecinnie proste w obsłudze. Aby się nimi cieszyć nie musimy się uczyć skomplikowanych mechanik; świat który tam otrzymujemy również nie jest niczym, czego byśmy wcześniej nie widzieli. Podobnie zresztą sprawy mają się z zasadami gry -- lwia część z ichniejszych produkcji nie ma nawet instrukcji obsługi jako takiej, co najwyżej jedno-dwu zdaniowe wprowadzenie, które mówi nam co i jak. Nie mają też żadnej historii, no ale umówmy się, że jest to taki typ gier, który po prostu ich nie potrzebuje -- i nic w tym złego. W ostatnich dniach w rankingu popularności pnie się ich nowa produkcja: Rider. Cóż to za jeźdźca?

Kamil Świtalski
Do
góry