Rosjanie blokują dostęp do znanego komunikatora!

0

Blokady regionalne uniemożliwiające dostęp do niektórych aplikacji mobilnych z pobudek, nazwijmy to politycznych, stają się coraz powszechniejszą praktyką. Dla osób, które na co dzień przebywają w Polsce informacje o tego typu regulacjach nie są niczym interesującym. Do czasu, kiedy nie wyjdziemy za granicę. Muszę przyznać, że podczas krótkiego pobytu w Chinach, korzystanie z internetu wymagało ode mnie pewnej kreatywności. Słyszałem oczywiście o tym, że Chińczycy mają ograniczony dostęp do niektórych usług ale nie przygotowałem się na to, że nie będę miał możliwości sprawdzenia rozkładu metra z pomocą wyszukiwarki Google. Co ciekawe, aplikacja Telegram działała tam bez zarzutów. Niestety, już niedługo, nie będą z niej mogli korzystać Rosjanie…

Dziś, świat obiegła informacja o tym, że Telegram zostanie zablokowany w Rosji. Taką decyzję podjął sąd i wszystko wskazuje na to, że nie ma od niej odwrotu. Co zadecydowało o wprowadzeniu tak drastycznego ograniczenia w dostępie do komunikatora na terenie Rosji? Serwis konsekwentnie odmawiał udostępniania zaszyfrowanych danych o które występowały władze kraju. Co ciekawe, Telegram nie zgadzał się na przekazywanie informacji przechowywanych na swoich serwerach nawet po przegraniu kilku spraw sądowych.

Telegram jest jednym z tych komunikatorów, który zapewnia użytkownikom bezpieczeństwo poprzez szyfrowanie danych. Nikt nie może mieć do nich dostępu, nawet instytucje rządowe i marka trzyma się tego postanowienia bardzo konsekwentnie. Rosyjskie służby bezpieczeństwa uzasadniały wszystkie prośby o przekazanie danych kwestią walki z terroryzmem. Telegram odbijał piłeczkę twierdząc, że ich priorytetem jest zapewnienie odpowiednich standardów prywatności wśród użytkowników aplikacji. Konsekwencje tej decyzji mogą przekreślić szansę na dalsze funkcjonowanie na rosyjskim rynku komunikatorów.

CEO Telegrama, Pavel Durov, zapewnia, że firma będzie próbowała jeszcze walczyć o zniesienie blokady ale nie ma gwarancji, że cokolwiek uda się jeszcze wskórać. Możliwe, że bez wykorzystania VPNów, nie będzie opcji na to, żeby komunikator funkcjonował w Rosji. Taki los spotkał już użytkowników Facebooka w Chinach. Jest to o tyle zabawne, że na lotnisku w Pekinie, zaraz obok wielkich napisów powitalnych znajdują się ikony mediów społecznościowych miasta Pekin wśród których nie zabrakło charakterystycznego, niebieskiego „f”.

Do
góry