Facebook nie działał tylko chwilę, ale… Telegram na tym sporo zyskał

1

Internet jest bezlitosny — użytkownicy rzadko kiedy charakteryzują się wiernością i przywiązaniem do jednej, konkretnej, marki. Regularnie migrują tam, gdzie im lepiej: taniej, wygodniej i bardziej przystępnie. Sytuacja z niedziałającym dosłownie chwilę Facebookiem jest tego doskonałym przykładem. Mimo że ani Facebook, ani WhatsApp, ani tym bardziej Instagram nie należą do usług niezastąpionych, to właśnie one są jednymi z najpopularniejszych w swojej kategorii. Ale wystarczy tylko chwila nieuwagi i konkurencja na tym zyskuje — o czym radośnie poinformowali twórcy komunikatora Telegram.

Wczoraj wszystkie usługi od Facebooka miały mniejsze lub większe problemy. Właściwie trudno jest je jednoznacznie scharakteryzować, bo u jednych działały, u innych nie. Kolejni znowu mieli częściowy problem, a jeszcze inni… kompletnie nie zauważyli, że coś w tym wszystkim nie gra. Niezaprzeczalnie jednak problem był, a poirytowani niemożnością normalnego korzystania z usług użytkownicy zaczęli szukać alternatyw. I najwyraźniej jedną z nich okazał się komunikator Telegram — od lat szczycący się tym, co w Facebooku niekoniecznie stawiane jest na pierwszym miejscu. Chodzi o bezpieczeństwo i prywatność — chociaż co do tej specjaliści mają jednak zastrzeżenia. Nie zmienia to jednak faktu, że komunikator niezależnie od platformy jest czytelny, działa sprawnie i bezproblemowo — a to mimo wszystko w tym wszystkim najważniejsze z punktu widzenia użytkowników. Działał bezproblemowo także wtedy, kiedy usługi od Facebooka zmagały się mniejszymi lub większymi kłopotami, więc… dużo użytkowników postanowiło dać mu szansę. Jak dużo? No cóż, jeżeli wierzyć twórcy platformy, mowa tutaj o trzech milionach użytkowników którzy dołączyli tam w ciągu doby!

Trzeba przyznać, że wynik to imponujący i prawdopodobnie w „normalnych” warunkach trudny do osiągnięcia. Ale no właśnie, to prawa internetu — użytkownicy nie będą czekać, nie będą w międzyczasie wymieniać dziesiątek maili i kombinować. Zamiast tego szybko znajdują sobie alternatywę, która ma szansę zaskarbić ich sympatię i okazać się lepszą niż usługa, z której dotychczas korzystali. No cóż, przynajmniej moim zdaniem — na tle usług od FB, Telegram do takowych należy.

Do
góry