The Last Banacat — oryginalna rozgrywka na ratunek kotom!

0

Życie jest pełne niespodzianek. Kiedy już myślałam, że koty w Google Play nie mają przede mną tajemnic, bo znam je wszystkie i wiem o nich więcej niż one same o sobie, nagle okazuje się, że nie poznałam jeszcze Bananokota! Wbrew waszym podejrzeniom, nie jest to zwierzę powstałe ze skrzyżowania kota z bananem (nawet nie do końca dobrze to brzmi, a jak dopiero miałoby wyglądać!), a takie, które po prostu mieszka w Bananowej Krainie. Niestety gatunek jest poważnie zagrożony i ma szanse przeżycia wyłącznie z naszą pomocą…

Pewnego dnia, na Bananowej Wyspie wybucha wulkan, a chyba wszyscy wiemy, jak skończyła się historia starożytnych Pompei. Mieszkańców wyspy mamy jeszcze szansę uratować, a jedyne, co musimy zrobić, to utorować im drogę ucieczki. Pierwsze minuty gry spędzimy w towarzystwie samouczka, więc wszystko zostanie nam interaktywnie wyjaśnione i opisane. Od samego początku do walki o lepsze jutro zagrzewa nas energiczna muzyka, w której doszukałam się rytmu gorącej samby. Ta niewiele ma wspólnego z klimatem kawaii, w jakim utrzymana jest cała historia, jednak muszę przyznać, że doskonale się w swojej roli spisuje.

Ciekawym zabiegiem w grze jest plansza, która ma postać leżącego walca. To wokół niego biegnie nasz miauczący bohater, a my ruchem palca nie tyle wskazujemy mu drogę, co budujemy brakujące przęsła ścieżki. Mimo że walec kręci się ciągle dookoła własnej osi, to droga z każdym okrążeniem wygląda zupełnie inaczej. Uwaga, ruchu nie można cofnąć, więc każdy popełniony błąd jest równoznaczny z końcem rundy. Na trasie pojawiają się kolce, które trzeba przeskoczyć, a z czasem puste przestrzenie będą coraz większe i częstsze, więc i nasze tempo trzeba będzie podkręcić. Ponadto zbieramy monety i banany, a za komplet owoców otrzymamy kilometrowy bonus, a za uzbierane pieniądze możemy kupić nowe koty. Dodatkowym power-upem jest magnes, lecz ten już jest dostępny po uiszczeniu realnej mikropłatności. Ta funkcja przydaje się jednak, jeśli zależy nam na szybszym zebraniu odpowiedniej ilości monet.

The Last Banacat zauroczył mnie od razu. To bardzo oryginalna i wymagająca zręcznościówka, którą docenią nie tylko wielbiciele kotów. W grze liczy się szybkość myślenia i reakcji, a ja osobiście nie mogłam się przestać uśmiechać podczas zmagań mających na celu uratowanie sympatycznego kociego gatunku. Soczyście owocowa oprawa graficzna i dynamiczna muzyka dopełniają całości, a rozgrywka jest idealną zabawą zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry