twenty run pilots — gdy przyjaciele wejdą na wojenną ścieżkę…

0

Jestem doskonale świadoma tego, że w świecie gier nie widziałam jeszcze wszystkiego, dlatego zupełnie nie powinnam się dziwić, gdy coś mnie nadal zaskakuje. Ostatnio ciągle spotykam produkcje logiczne, przydatne, których cel istnienia jest zupełnie racjonalny i dokładnie przemyślany. Jednak nie samą pracą człowiek żyje i warto czasem poświęcić kilka minut (byle nie za dużo!) rozrywce, doskonale rozumiem także potrzebę bezmyślnego klikania w smartfon czy tablet. Dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie trafiłam na taką grę, przy której nie mogę przestać się uśmiechać, mam nadzieję, że i wy docenicie jej prostotę i żartobliwy koncept twórców.

Twenty run pilots to typowa zręcznościówka. Poznajemy dwóch bohaterów, Josha i Tylera, z których ten drugi… oszalał. Niegdyś najlepsi przyjaciele, dziś walka idzie na przysłowiowe noże, a tak naprawdę na płyty winylowe. My mamy za zadanie sterować Joshem, dokładnie jego ręką, w której trzyma gitarę. To ona służy mu za broń, którą odbija lecące w jego stronę winyle, a z czasem również będzie mógł nią rzucać.

Obserwujemy trzy paski, które znajdziemy u dołu ekranu: niebieski, biały i czerwony. Pierwszy z nich to pasek ładowania tarczy, której możemy użyć w każdym momencie, o ile jest w pełni niebieska. Środkowy, najdłuższy pasek, to licznik płyt, które odbiliśmy (za każdym razem musi być ich określona ilość). Gdy jest całkowicie naładowany, możemy oddać strzał w stronę nadaktywnego przeciwnika. Tym samym dochodzimy do ostatniego paska, który wyznacza poziom zdrowia Tylera. Gdy ten osiągnie punkt krytyczny „zero”, wygrywamy rundę. Jednak to wcale nie jest takie proste… Gitara bywa oporna, a i nasza siła ładuje się wolniej niż lecące w naszą stronę winyle. Wystarczy, że jeden z nich dotknie choćby naszej stopy, a rundę wygrywa Josh.

Co jakiś czas warto łapać zielony kształt nieokreślonego przedmiotu, za którego dostajemy dodatkowe punkty. Ciekawym bonusem jest możliwość przebierania naszego bohatera. Nowe outfity znajdziemy w sklepiku, a kupimy je za uzbierane pieniądze (których ilość jest tożsama z liczbą odbitych płyt).

Twenty run pilots to dzieło twórców z dużym poczuciem humoru i skierowane do takich właśnie odbiorców. Sam opis fabuły wprowadza odrobinę absurdu, a wystarczy spojrzeć na stronę graficzną gry, by upewnić się, że nie należy brać tej zręcznościówki całkiem serio. Smaczkiem jest mocna, rockowa ścieżka dźwiękowa, zsynchronizowana z naszymi sukcesami, lecz również porażkami (tak, ten charakterystyczny zjazd po strunach…). Tu wszystko jest „od czapy”, a jednak doskonale do siebie pasuje. Ta gra z pewnością poprawi wam humor.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry