Czy to koniec problemu pt. „gdzie jest mój Uber”?

0

uber

Uber to usługa, która mimo że dostępna na polskim rynku już od kilku dobrych lat — jest niekończącym się tematem dyskusji i sporów. Tym bardziej, że jak wszystko — jest zmienna i… co rusz przybywa to problemów, to recept na ich rozwiązanie, to znowu problemów. W przypadku warszawskich kierowców regularnie słyszę od użytkowników, że… mają dość odwołanych przejazdów i kombinatoryki, która najzwyczajniej w świecie irytuje. No cóż, z nowościami w aplikacji przynajmniej jeden element odpadnie — bo teraz odnalezienie osób korzystających z usługi będzie nieco łatwiejsze. Wszystko dzięki pakietowi usprawnień, które zawitały do najświeższej wersji aplikacji!

Łatwiejsze odnajdywanie osoby zamawiającej przejazd w Uberze

Teoretycznie odnalezienie się z kierowcą nie powinno być trudne — przynajmniej z punktu widzenia pasażera, który ma nie tylko mapkę z podglądem lokalizacji, ale też dane kierowcy i samochodu, którym ten się porusza. Gorzej sprawy wyglądają w drugą stronę. Na szczęście teraz można już wysyłać do kierowcy wiadomości informujące, np., w co jesteśmy ubrani. Ale to jeszcze nie koniec — aplikacja pozwala nam bowiem pokolorować nasz ekran, i kiedy podniesiemy telefon — kierowca wie, że szuka właśnie nas. Idealne w swojej prostocie, efektywne i… no nie ukrywajmy: naprawdę przydatne!

uber lokalizacja pasażera

Gwarantowany odbiór o wskazanej godzinie, albo…

Kolejną nowością w Uberze jest gwarancja przejazdu o wskazanej przez nas godzinie. Zamawiać przejazd o wybranej porze można było już od dawna, ale… nie ukrywajmy: różnie z tym fantem bywało. Teraz Uber chce nam zapewnić pewnego rodzaju gwarancję, że faktycznie nasz kierowca będzie czekał. W przeciwnym wypadku… możemy liczyć na rekompensatę w formie bonu na kolejny przejazd (wartość: 10 dolarów). Cóż, mało optymistyczne to rozwiązanie — szczególnie, jeżeli zależało nam na czasie i nie bez powodu zamawialiśmy przejazd odpowiednio wcześnie.

Zmiany na plus, ale wciąż… czekamy na więcej!

Nie ma co ukrywać: proponowane przez Ubera usprawnienia to bardzo fajne zmiany, acz… czy pozwolą one odbudować zaufanie klientów, którzy zdążyli się już wcześniej sparzyć? Szczerze mówiąc — wątpię. Jako jeden z tych użytkowników, którzy po kilku nieprzyjemnych akcjach na zawsze pożegnał się z Uberem, raczej nie dam się zachęcić do powrotu, tym bardziej, że… wybrana przeze mnie konkurencja w postaci jednej firmy taksówkarskiej, jeszcze ani razu nie zawiodła — a miała jakieś 50 szans, by to zrobić.

Źródło

Do
góry