Uber chce być jak Netflix: Właśnie wystartowała subskrypcja na przejazdy!

0

W ubiegłym tygodniu pisałem o nowej ofercie Play, która przenosi usługi telekomunikacyjne do świata płatności subskrypcyjnych rodem z Netflixa lub Spotify. Wygląda na to, że coraz więcej firm będzie szukało dodatkowego źródła dochodów właśnie w takim sposobie płacenia za usługi. Dziś, dotarły do nas informacje o tym, że swojej subskrypcji doczekał się również… Uber. Czy to początek kolejnej rewolucji w transporcie?

Nie da się ukryć, że Uber znacząco wpłynął na rynek przewozu osób. Dla jednych jest to zło wcielone, dla innych najlepszy sposób komfortowego przemieszczania się w dużych miastach. Czasy monopolu firma ma już jednak za sobą. W Polsce coraz lepiej radzi sobie Taxify. Z kolei Amerykanie coraz chętniej przesiadają się na Lyft. Uber musi więc szukać nowych rozwiązań, które zatrzymają klientów i skuszą nowe osoby wyjątkowymi ofertami. Wygląda na to, że subskrypcja ma być takim właśnie „wabikiem”. Skoro model subskrypcyjny przyjął się na rynku filmów, muzyki i gier, dlaczego nie rozwijać go dalej, o kolejne branże?

Zacznę od tego, że Ride Pass (bo tak nazywa się nowa usługa od Ubera) jest, póki co, dostępny tylko w Stanach Zjednoczonych. Pilotażowa akcja objęła takie miasta jak Austin, Denver, Los Angeles, Miami oraz Orlando. Usługę wyceniono na 14,99$. Wyjątek stanowi Los Angeles gdzie za Ride Pass zapłacimy 24.99$. Nie trzymając was dłużej w niepewności, pora wyjaśnić na czym w ogóle polega subskrypcja Ubera.

Jak działa Ride Pass?

Niestety, jeśli liczyliście na to, że za 16 dolarów w miesiącu będziecie mogli korzystać z Ubera bez limitów, muszę was zmartwić. Ride Pass to tylko pakiet zniżek. Co otrzymujemy w ramach subskrypcji? Przede wszystkim, nie musimy się martwić zawyżonymi przelicznikami. Mając wykupiony Ride Pass zawsze jeździmy według podstawowej taryfy i nie musimy się martwić, że w dniu popularnego koncertu lub w piątkowy wieczór, będziemy musieli zapłacić wielokrotność taryfy bazowej. Obejmuje to podróże w ramach usług UberX (podstawowy wariant przejazdu) i UberPool (współdzielenie przejazdów). Jest coś jeszcze. Każda podróż objęta będzie zniżką, która wyniesie około 15% całkowitej kwoty. Subskrypcja nie jest w żaden sposób limitowana, dlatego będzie to z pewnością opłacalne w przypadku osób, które często korzystają z Ubera.

Trudno powiedzieć czy usługa trafi do Polski. Podejrzewam, że popularność subskrypcji Ride Pass zweryfikuje najpierw amerykański rynek.

Do
góry