Ulysses — Piszesz książkę? Ta aplikacja pomoże ci nie zginąć!

0

Większość pisarzy, zapytana o metody pracy, na pewno opowie wam o setkach notatek, zapiskach na serwetkach i dziesiątkach zeszytów pełnych pomysłów. W dzisiejszych czasach mamy jednak sposoby na to, aby pracując nad książką, ułatwić sobie życie, choćby na etapie porządkowania materiałów będących fundamentem przyszłej książki. Jednym z najpopularniejszych narzędzi wspierających pracę nad bardziej rozbudowanymi formami tekstu jest program Ulysses. Ostatnio wszedłem na ich stronę i zauważyłem, że sporo zmieniło się od kilku ostatnich lat. Narzędzie dostępne jest teraz w wariancie subskrypcyjnym. Ulysses doczekał się nawet aplikacji mobilnej na iOS, którą nawet jeśli nie piszecie książki, spokojnie możecie potraktować jako praktyczny notatnik.

Już na wstępie warto zaznaczyć, że największy sens ma korzystanie z mobilnego Ulyssesa w charakterze wsparcia dla desktopowej aplikacji. Będzie to świetny sposób na notowanie pomysłów, które później rozwiniemy z poziomu komputera. Narzędzia, które oferuje aplikacja pozwalają w wygodny sposób przeglądać wszystkie dokumenty, które dodajemy do naszych wielopoziomowych, wirtualnych notatników. Możemy też edytować tekst za pomocą narzędzi umożliwiających stylowanie, robienie wcięć czy wyróżnianie określonych elementów dokumentu. Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie zmiany, które wprowadzamy – są aktualizowane w chmurze. Dzięki temu, mamy pewność, że awaria komputera nie przyczyni się do utraty danych. Dokumenty aktualizują się w czasie rzeczywistym pomiędzy urządzeniami.

Niestety, jak pisałem we wstępie, Ulysses nie jest narzędziem z którego skorzystamy za darmo. Multiplatformowa subskrypcja obejmująca desktopowy program na komputery Mac oraz aplikację iOS to wydatek rzędu 18 złotych miesięcznie. Decydując się na roczny abonament (spłacany w 12 ratach) otrzymamy zniżkę. Wtedy, miesięczna opłata wyniesie nieco ponad 11 złotych (139,99 w skali roku). Twórcy aplikacji pomyśleli też o zniżce dla studentów. Po przesłaniu skanu swojej legitymacji możemy otrzymać półroczną subskrypcję za niespełna 53 złote i nie ukrywam, że w tej cenie chętnie zaopatrzyłbym się w Ulyssesa, gdyby nie fakt, że już dawno nie przysługują mi studenckie zniżki…

Jeśli kiedykolwiek rozglądaliście się za rozbudowanym edytorem tekstu dostosowanym do pisania książek, rozbudowanych prac naukowych lub pracy nad publikacjami naukowymi, na pewno musieliście kiedyś trafić na Ulyssesa. W tej branży jest to jedno z najlepszych rozwiązań, które możecie sobie wymarzyć. Możliwość pracy na komputerze, z opcją szybkiego wprowadzania notatek i pomysłów z poziomu smartfona, na pewno podnosi komfort pracy z narzędziem. Ulysses w smartfonie sprawdzi się również jako bardzo dobry notatnik. Jeśli planujecie napisać książkę, gorąco polecam przetestowanie tego rozwiązania z wykorzystaniem 14-dniowego okresu próbnego. Tym bardziej, że nie wymaga on podpinania karty kredytowej!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry