WhatsApp prawie jak Facebook. Nie tędy droga, drodzy twórcy

0

whatsapp

Ostatnie tygodnie dla WhatsAppa to szereg ogromnych zmian, które najwyraźniej jeszcze wcale nie mają się ku końcowi. Aktualizacja goniła aktualizację, co rusz pojawiały się nowe funkcje. I choć, jak to zwykle bywa, nie udało się twórcom zadowolić wszystkich użytkowników, to lwia część świeżych funkcji okazywała się strzałem w dziesiątkę. Ze szczególnym uwzględnieniem tych, które poprawiały komfort korzystania z tamtejszego czatu — jak chociażby grupowanie w „foldery” zestawu wysyłanych jedna po drugiej fotografii. Nieco gorzej sprawy miały się jednak w przypadku Relacji a’la Snapchat. A teraz autorzy testują kolejną nowość: kolorowe statusy, które doskonale znane są użytkownikom Facebooka.

Kolorowe statusy na WhatsApp

Statusy dla komunikatora to żadna nowość. No i tutaj zdania też są podzielone — jedni korzystają z nich na co dzień, inni raczej od nich stronią. Do tej pory były one takie zwykłe, standardowe. Dlatego WhatsApp postanowił nieco urozmaicić także ten element całej zabawy, dołączając tam zestaw kolorów. I jeżeli nie są wam obce kolorowe statusy z Facebooka, to już wiecie czego można spodziewać się też tym razem. Tak, oni naprawdę to robią.

WhatsApp - kolorowe statusy

Na ten moment nowości dostępne są wyłącznie dla grona losowych szczęśliwców. To funkcja, która jest dopiero testowana przez twórców — czy i kiedy będzie dostępna dla wszystkich — tego jeszcze nie wiemy. Jeżeli chcielibyście przetestować ją już na własnej skórze, to niestety, ale nie mam dla was najlepszych wiadomości. Wszystkie te zmiany leżą po stronie serwera, także pobranie najświeższej wersji w *.APK nie wchodzi tym razem w grę. Trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość i zaczekać, aż twórcy aktywują ją również na waszym koncie.

Komu potrzebne tyle bajerów i ozdobników?

WhatsApp w Polsce może i nie jest specjalnie popularny — ale ma swoje wierne grono użytkowników. Tutaj i… właściwie na całym świecie. Przez wiele lat mógł się poszczycić solidnie przygotowaną aplikacją, która nie tylko nie przytłaczała ilością funkcji, ale miała wszystko co najważniejsze zawsze pod ręką. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że jego twórcy chcą odrobinę przeszarżować, bo WhatsApp powoli przestaje być już tylko komunikatorem, a staje się w pełni funkcjonującą platformą społecznościową. Czy nie przesadzą dodając za dużo funkcji i nie odstraszą tym swoich wiernych użytkowników? Przekonamy się już niebawem…

Źródło: AndroidPolice

Do
góry