Wiemy już jak Google rozegra sprawę swoich komunikatorów. Jest lepiej, niż myślałem

1

O wszechobecnym bałaganie wśród googlowskich komunikatorów już prawdopodobnie wiecie. Przez lata firma próbowała swoich sił w różnych konfiguracjach, kombinowała, mimo posiadania naprawdę fajnych produktów — nieustannie tworzyła nowe. Ostatecznie doprowadziła do sytuacji, w której sami użytkownicy nie do końca wiedzieli czego się spodziewać i z czego tak naprawdę korzystać. Jasne, jeżeli chodzi o komunikację tekstową, każda z propozycji działała nieco inaczej (chociażby dlatego, że miała inne identyfikatory), jednak nie trudno się w tym pogubić. Ale po ostatnich doniesieniach i domysłach (zobacz: To jak to jest z tymi Hangoutami: do zamknięcia czy… wręcz przeciwnie?), mamy w końcu oficjalne stanowisko Google. I nie ukrywam, że bardzo mnie to rozwiązanie cieszy.

Zobacz też: Google wstrzymuje rozwój swoje komunikatora. Kogoś to dziwi?

Koniec Google Allo, Hangouts Chat / Meet niebawem dostępne dla wszystkich!

Google Allo ogłoszono raptem kilka lat temu na imprezie Google I/O. Później przyszło nam czekać kilka miesięcy na premierę projektu, a kiedy ten trafił nareszcie w nasze ręce… no cóż — mimo kilku plusów, trudno było ukryć zdziwienie, jak bardzo „nie rewolucyjny” jest to produkt z porównaniem do tego, co firma zaserwowała nam już wcześniej. Użytkownicy podeszli do niego z rezerwą i… dość niechętnie. W międzyczasie usłyszeliśmy więc o bogatych planach integracji komunikatora z systemem Android, takie iMessage od Google — którego uzupełnieniem miałoby być Google Duo, czyli Face Time od Google. Najwyraźniej coś nie do końca zagrało (zdziwieni?) i po wielu tygodniach plotek i domniemywań, firma faktycznie potwierdza, że ich komunikator Allo niebawem zniknie z rynku. Jeżeli z niego korzystacie, to macie czas do marca 2019, aby nacieszyć się jego dobrodziejstwem. Później usługa nie będzie już dostępna.

Zobacz też: Google Allo zaktualizowanie. Nadal mnie do siebie nie zachęca…

Co dalej z komunikatorami Google zaś? Na szczęście Hangouty zostają — i to nie tylko dla subskrybentów firmowego pakietu Gsuite. Co więcej, niebawem prywatni użytkownicy będą mogli też cieszyć się Hangouts Meet oraz Hangouts Chat, które na tę chwilę są poza ich zasięgiem. Uważam że to doskonała wiadomość dla wszystkich użytkowników usług Google, wciąż jednak zastanawia mnie jedna sprawa: dlaczego tak długo kazali nam na to czekać? Nie można było tego zrobić kilka dobrych lat temu?!

Źródło

Do
góry