To najdziwniejszy pamiętnik jaki zobaczycie: Year in Pixels

0

year in pixels

Wszelkiej maści dzienników i pamiętników na smartfonach i tabletach mamy naprawdę pod dostatkiem. Możemy wybierać i przebierać pośród to mniej, to bardziej szczegółowych opcji. Jednak czasami nie chodzi o szczegóły, a użyteczność i pomysł. I myślę, że w tej kategorii Year in Pixels jest jednym z tych produktów, który znacznie wyróżnia się na tle rynkowej konkurencji. Bo zamiast postawić na szczegółowość, długie opisy i inne tego typu kombinacje — tutaj mamy… po prostu wybór kilku pól, które później układać się będą w kolory. A te ostatecznie stworzą kolorowe piksele, z których można będzie odczytać nasze humory w szerszym aspekcie.

Year in Pixels: dziennik jakiego jeszcze nie widzieliście

Wypełnianie szczegółowych dzienników nie jest zabawą dla każdego — i prawdopodobnie wszyscy którzy próbowali tego typu rozwiązań i odbili się od nich po krótkiej chwili doskonale o tym wiedzą. Year in Pixels próbuje więc czegoś nowego, czegoś innego — a co ważniejsze stawia na rozwiązanie, które naprawdę ma szansę zadziałać. Przynajmniej wśród ludzi, którym faktycznie zależy na nieustannym śledzeniu swojego samopoczucia.

year in pixels

Twórcy dają nam do wyboru w standardzie pięć emotek, które określają nasz dzisiejszy nastrój. Dodatkowo możemy skorzystać z listy rozszerzonej, na której to znajdziemy cały zestaw dodatkowych propozycji — a jeżeli i to dla nas wciąż za mało, możemy rozszerzyć o własne notatki, albo po prostu dodać jakieś emocje, które nami targają. I to tyle — bo właśnie do tak prostych elementów ogranicza się nasze obcowanie z aplikacją. Jeżeli jednak będziemy dzielnie odpowiadać na tamte pytania i wypełniać rubryki — po kilku miesiącach aż miło będzie zajrzeć do podsumowania, które w formie pikselowego tła składającego się z pokolorowanych naszymi humorami kwadratów zilustruje ostatni czas w naszym życiu. Tylko tyle i aż tyle — jak już mówiłem to coś nietypowego, niestandardowego, a przede wszystkim: idealnego w swojej prostocie. I myślę, że dla wielu chcących się sprawdzić w regularnym prowadzeniu dziennika, a zupełnie nie mających serca i cierpliwości do ich „standardowych” wydań, może to okazać się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.

Year in Pixels to ciekawy koncept i poprawne wykonanie — nic dodać, nic ująć. Aplikacja dostępna jest na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Do
góry