Malutka zmiana testowana w YouTube. Czy naprawdę zrobi komuś różnicę?

4

YouTube

YouTube to jedna z tych platform, na którą codziennie zaglądają miliony ludzi z całego świata. Tamtejsze materiały to źródło wiedzy na najrozmaitsze tematy, dla wielu solidny zastrzyk rozrywki czy… po prostu sposób na spędzanie popołudnia. Kilka lat temu mogłem z rękawa wymieniać programy firm trzecich, które robiłī wiele rzeczy lepiej, niż oficjalna aplikacja — jednak obecnie trochę się w tej kwestii zmieniło. Przede wszystkim: nowe API nie jest już tak łaskawe, a poza tym oficjalny program… no co tu dużo mówić — jest o niebo lepszy. Jego twórcy cały czas testują mniejsze lub większe zmiany, ta zdecydowanie należy do tych mikroskopijnych. Dlatego zastanawiam sie, czy faktycznie jest ona w stanie komukolwiek zrobić większą różnicę?

Diabeł tkwi w szczegółach: wydanie YouTube

Na AndroidPolice czytamy (i oglądamy) porównanie dwóch stron głównych YouTube. Jeden z nich to wersja beta, zgadniecie który?

youtube licznik

Prawdopodobnie wielu z was, podobnie jak i ja, przejdziecie obojętnie obok zmian, które testowane są na jakiejś grupie użytkowników. Chodzi o… dodanie informacji o tym, ile razy zostało obejrzane wideo jeszcze na miniaturach. Tak naprawdę z punktu widzenia użytkowników to drobnostka – jednak Google tak bardzo chce wymuskać swoją aplikację, że jednak nie chcąc za bardzo zagracić platformy, najpierw testuje i sprawdza jaki będzie odbiór.

Zmiany prawdopodobnie wprowadzane są po zmianie serwera, bo mimo że oba zrzuty pochodzą z tej samej, najnowszej, wersji aplikacji (v13.06.53) nie na każdym urządzeniu są wyświetlane.

No ale właśnie — diabeł tkwi w szczegółach. Sam raczej nie zwróciłbym na to uwagi, ale dla tych, dla których licznik wyświetleń jest ważnym wyznacznikiem jakości materiału może to być naprawdę cenne źródło informacji…

Źródło, grafika: Android Police

Do
góry