Nowe formaty reklam na YouTube. Inaczej, ale jednak lepiej

1

Reklamy na YouTube to temat rzeka. Można o nim dyskutować naprawdę długo, przede wszystkim dlatego, że… wciąż nie doczekaliśmy się w Polsce opcji, która pozwoliłaby nam o nich zapomnieć. Mimo że niebawem ma się to rzekomo zmienić (patrz: YouTuber Premium coraz bliżej Polski), na ten moment nie pozostaje nam nic innego jak oglądać reklamy… i właściwie nie ma innych opcji. Jasne, jest adblock, ale przecież nie o to chodzi w tej zabawie — no i takowy zadziała przecież głównie na komputerach. A YouTube to platforma, z której coraz częściej korzystamy także na innych sprzętach — smartfonach, tabletach, telewizorach (także za pośrednictwem przystawek i konsol). Dlatego zmiany które mają nadejść są naprawdę ważne.

YouTube z mniejszym pakietem reklamowych przerywników

Na tę chwilę wszyscy zdążyliśmy przywyknąć do reklam w YouTube. Jeżeli korzystacie z serwisu na mobile, to prawdopodobnie nie jest wam obcy schemat, w którym przed uruchomieniem materiału musicie obejrzeć reklamę, zaś później — w zależności od ich długości filmu — czekać na was będzie cały pakiet materiałów reklamowych. Istotne jednak jest to, że każdorazowo są to pojedyncze reklamy. Teraz Google chciałoby to zmienić i zaserwować dłuższe bloki na początku / na końcu. Automatycznie więc oznacza to nie mniej, nie więcej, a rezygnacje, czy po prostu ograniczenie, części reklam podczas oglądania dłuższych materiałów. Bloków miałby być mniej — a skorzystać na tym mają przede wszystkim reklamodawcy, bo z obecnych testów wynika, że wtedy użytkownicy są bardziej wytrwali przy przebrnięciu przez wszystko, co firma chce zaoferować. Ale wydaje mi się, że sami użytkownicy też mają powody do radości: owszem, na starcie będą musieli wytrwać dłużej, na końcu filmiku też czeka na nich dłuższa sesja, ale przynajmniej główny materiał — czyli to co najważniejsze — nie będzie non-stop przerywany krótkimi blokami. A na pewno nie tak często, jak miało to miejsce dotychczas.

Dotychczasowe testy wykazały, że to działa — ku zadowoleniu reklamodawców. Ale na tę chwilę nową opcję reklamową YouTube serwuje wyłącznie na PC — jeżęli jednak testy okażą się sukcesem, to niebawem można spodziewać się ich także na innych platformach… co w gruncie rzeczy jest chyba dobrą wiadomością, prawda?

Źródło: Blog Google

Do
góry