Zaopiekuj się Pou, patrz jak rośnie! [Android]

368

Zrzut ekranu 2014-09-01 o 11.02.41

Opiekowanie się wirtualnymi zwierzakami to niesamowita frajda. Sam kiedyś, wieeele lat temu, hodowałem na pulpicie swojego Pentiuma II rybkę. Później przyszedł czas na Tamagotchi z którym przez kilka miesięcy się nie rozstawałem, nieustannie zajmując się moim czarno-białym psem. Na wiele lat zabawa przycichła. Teraz, w dobie smartfonów, dałem się skusić na aplikację Hachi (nasza recenzja tutaj), która również wciągnęła mnie na kilka dobrych tygodni, a obecnie przyszedł czas na testowanie szybko zaskrabiającej sobie sympatię Google Play aplikację Pou.

Jak pewnie już zdązyliście się domyślić, jej instalacja to kolejna deklaracja chęci opieki nad wirtualnym stworzonkiem w wydaniu na system z Zielonym Robocikiem. Tym razem jednak zadanie to będzie jeszcze bardziej wciągające i wymagające, a jakby tego było mało, przyda nam się naprawdę dużo cierpliwości albo… nakładów finansowych.

Cała zabawa podzielona została na cztery pomieszczenia: kuchnię, laboratorium, pokój zabaw oraz sypialnię. W pierwszym z nich, jak sama nazwa wskazuje, możemy nakarmić naszego pupila. Czym? Ano tym, co mu wcześniej kupimy. W laboratorium podopieczny może liczyć na solidne mycie oraz, jeżeli zajdzie taka potrzeba, solidną dawkę mikstur które przywrócą go na nogi. W sklepie bowiem możemy nabyć eliksiry, które natychmiast podbudują jedną ze statystyk, a to właśnie tu możemy je zaaplikować. W pokoju zabaw czekają na niego atrakcje, dzięki którym możemy wzmocnić jego poziom zadowolenia. Nie możemy jednak zapominać, że niezbędna jest mu do tego energia, którą odzyskać może, oczywiście, w sypialni.

Zrzut ekranu 2014-09-01 o 11.03.47

Bardzo ciekawie zaprojektowana została sala zabaw, w której nie dość, że możemy zarabiać kolejne monety, to jeszcze mamy szansę na dobrą rozrywkę. Czekają tam bowiem na nas cztery gry, będące uproszczeniami znanych i lubianych tytułów. Przyjdzie nam tam nieustannie skakać ku niebu jak w Doodle Jump, spadać łapiąc monety, układać kolory w wariacji kojarzącej się z Bejeweled oraz łapać spadające z nieba posiłki uważając, by nie naciąć się na coś, czego nasz pupilek strawić nie da rady — na przykład podkowę.

Zrzut ekranu 2014-09-01 o 11.03.59

Ogromnym i niezwykle rozbudowanym elementem Pou jest sklep. Czekają tam na nas nie tylko wspomniane posiłki, ale też dodatkowe piłki, mikstury i masa przedmiotów, dzięki którym możemy zmienić wygląd bohatera. Część z nich odblokowuje się dopiero wraz z progresem, na przykład możecie pomarzyć o założeniu sportowych okularów jeżeli Wasza postać nie zdobyła jeszcze 16 levelu. A takich ograniczeń jest dużo więcej. Niestety, nie ma też co ukrywać, że gra zaprojektowana jest tak, by czerpać zyski z mikropłatności. Monety co prawda możemy zarabiać we wspomnianych mini-gierkach, ale trzeba spędzić naprawdę dużo czasu, by dorobić się wypasionych gadżetów bez sięgania do portfela.

Pou to jeszcze jedna wariacja na temat Tamagotchi. Rozbudowana, ale też w pewien sposób urzekająca prostotą designu. Warto dać jej szansę, a nóż się wciągniecie w zdobywanie żetonów dzięki mini-gierkom. Aplikacja dostępna jest za darmo w serwisie Google Play, można ją także nabyć w AppStorze.

W razie problemów, zapraszamy do naszego poradnika o tym jak zacząć przygodę w POU.

368 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Do
góry