Macie setki grafik w Zdjęciach Google? Nadchodząca funkcja powinna was ucieszyć!

0

Zdjęcia Google to jedna z tych usług giganta, obok której trudno przejść obojętnie. Nieograniczona przestrzeń na zdjęcia (choć warto pamiętać, że jeżeli chcemy zachować ich oryginalne rozmiary — tutaj w grę wchodzi już płatna opcja), banalnie prosta obsługa i przyjazny użytkownim interfejs. To po prostu działa — dlatego od lat cieszy się bardzo dobrą opinią. Trudno jednak przymknąć oko na to, że czasami i tam można doszukać się braków… i to miejscami bardzo podstawowych — jak dodawanie fotografii do ulubionych, by móc szybko dotrzeć do wszystkich naszych faworytów w mgnieniu oka!

Zdjęcia Google nareszcie z kategorią Ulubionych!

Trochę przyszło nam na to czekać, ale lepiej późno niż wcale, prawda? Na oficjalnym twitterowym profilu Zdjęć Google, firma pochwaliła się, że od tego tygodnia zaczyna użytkownikom z całego świata serwować opcję, na którą ci czekali kilka dobrych lat. Idealną w swojej prostocie, a mianowicie dodawanie fotografii do ulubionych!

Usługi takie jak Zdjęcia Google mają to do siebie, że nie gromadzimy tam kilku czy kilkunastu fotografii, a liczymy je raczej w setkach czy nawet tysiącach. Trafienie później na ulubione portrety wcale nie jest taką oczywistą sprawą — ale po oznaczeniu ich gwiazdką, od teraz zawsze czekać będą w nowym, specjalnie utworzonym na tę okazję, albumie.

W Zdjęciach Google także pojawiają się „lajki”

Usługa staje się też coraz bardziej społecznościową — i trudno tutaj pozbyć się skojarzeń chociażby z Instagramem. A wszystko to dzięki serduszkom, którymi możemy obdarowywać udostępniane nam przez przyjaciół i rodzinę fotografiami. Na tę chwilę opcja jest jeszcze w przygotowaniu, ale prawdopodobnie jej implementacja to kwestia raptem kilku najbliższych tygodni. Sami zobaczcie jak to działa w praktyce:

Jak widać — Google nie ma czasu na to, by stanąć w miejscu. I cały czas pracuje nad doskonaleniem swoich usług, co widać… właściwie na każdym kroku. Jednak czasami mimo bardzo zaawansowanych funkcji i technologii, widać braki — jak właśnie chociażby z tymi ulubionymi których nareszcie się doczekaliśmy… albo ręcznym oznaczaniem użytkowników na fotografiach — ale tutaj, niestety, wciąż musimy się jeszcze uzbroić w odrobinę cierpliwości…

Do
góry