1998 Cam – Vintage Camera — Tak robiło się zdjęcia w latach 90.!

0

Podejrzewam, że w 1998 roku mogliśmy już co nieco słyszeć na temat fotografii cyfrowej, ale na wakacyjnych wyjazdach, imieninach i spotkaniach w gronie przyjaciół wciąż towarzyszyły nam proste analogowe kompakty. Rewolucja zbliżała się wielkimi krokami, jednak ostatnie lata 20 wieku upłynęły nam w Polsce pod znakiem taśmy i punktów foto w których wywoływaliśmy zdjęcia. W czasach, gdy aparat fotograficzny to integralna część naszego smartfona są momenty, gdy na fali sentymentu chcielibyśmy cofnąć się w czasie. Pozwalają na to aplikacje symulujące urządzenia z dawnych lat. Jeśli doceniliście takie produkcje jak Huji, Nomo lub Lomograph, 1998 Cam również przypadnie Wam do gustu!

Uwielbiam robić zdjęcia za pomocą aplikacji Huji, ponieważ idealnie oddaje ona klimat pracy z kompaktowym Kodakiem lub Polaroidem, które towarzyszyły nam w latach 90. Wprowadzenie niewielkiego wizjera zamiast pełnoekranowego podglądu to pomysł genialny w swojej prostocie. Cała magia lomografii polega przecież na tym, że udane zdjęcia to bardzo często dzieło przypadku. Jeśli jednak czujecie niedosyt związany z brakiem możliwości doboru filtrów, 1998 Cam można uznać za Huji na sterydach.

Aplikacja umożliwia import dowolnego zdjęcia, które przerobimy w stylu zdjęć z lat 90. lub uchwycenie obrazu w czasie rzeczywistym. Co prawda podgląd jest tutaj pełnoekranowy, ale liczba dostępnych filtrów na pewno zrekompensuje Wam mniejszy realizm „symulacji aparatu sprzed lat”. Już na starcie możemy zdecydować, czy na zdjęciu pojawią się losowe przybrudzenia i rysy, efekty związane z niefortunnym ułożeniem obiektywu względem światła lub błędami „wywoływania”, a także data wydrukowana w rogu fotografii.

W widoku edycji otrzymujemy kolejne dodatki. Znajdziemy tu całą masę filtrów, bibliotekę zniekształceń, efekty i suwaki edycyjne pozwalające poprawić lub celowo popsuć zdjęcie. Gotowe ustawienia możemy też zapisać jako preset i wykorzystać na kolejnych edytowanych obrazach. Wszystko utrzymano oczywiście w stylistyce analogowych kompaktów sprzed lat.

Darmowa wersja aplikacji oferuje sporo filtrów, ale wszystkie odblokujemy dopiero po wykupieniu subskrypcji. Jej koszt wynosi 4,99 w pierwszym miesiącu użytkowania aplikacji. Później cena wzrasta o 10 złotych. Jestem jednak przekonany, że bezpłatny zestaw filtrów i tak pozwoli zrobić wiele ciekawych zdjęć.

Do
góry