Popularne aplikacje benchmarkowe znikają z Google Play. Czym sobie na to zasłużyły?

0

Antutu jest niezmiennie popularną platformą benchmarkową, która od lat ma swoje wierne grono fanów. To właśnie ich benchmarki najczęściej pojawiają się w recenzjach i rozmaitych zestawieniach, chociaż… bez większego zaskoczenia: za każdym razem tamtejsze wyniki budzą sporo kontrowersji. Najwyraźniej jednak wokół aplikacji Cheetah mobile zrobiło się na tyle… hmmm, głośno? Nieprzyjemnie? Że Google zdecydowało się na usunięcie programów ze swojej platformy. Z najwiekszego androidowego sklepiku zniknęły trzy aplikacje firmy.

Zobacz też: AnTuTu 5.5 z nowym interfejsem, ale nie jest to Material Design

Trzy aplikacje Antutu znikają z Google Play

Programy o których mowa to Antutu 3DBench, Antutu Benchmark oraz Altutu Benchmark. Wygląda an to, że ostatni raz wszystkie doczekały się aktualizacji w lutym, od tego czasu zaś… no cóż — próżno szukać ich w Google Play. Od lat mówiło się, że programy firmy naruszają politykę prywatności Google Play — i najprawdopodobniej firma nareszcie zdecydowała się zrobić w tym temacie porządek. Efekt jaki jest: wszyscy widzą. I najwyraźniej doskonale świadome problemu jest także Cheetah Mobile, które na swoich oficjalnych stronach podmieniło linki ze sklepu Play na odnośniki bezpośrednio do plików APK, które pozwolą pobrać aplikację. Co ważne — tam czekają już najnowsze wersje (ostatnia aktualizacja AnTuTu BenchMark datowana jest na Updated:2020.3.6).

Zobacz też: AnTuTu Officer sprawdzi czy nasz smartfon nie jest podróbką

Krok to, muszę przyznać, dość niespodziewany — po tych wszystkich latach próśb i gróźb. Ale może popularne aplikacje benchmarkowe w nowych wersjach po prostu przeszły same siebie i Google zdecydowało się, że dłużej nie może w tym temacie czekać. Bo prawdopodobnie efekt i tak zawsze będzie taki sam. No cóż, kiedy aplikacje czekać będzie trudniejsza droga by je pobrać, to przynajmniej nie będzie trzeba po raz kolejny narzekać na to, że dana marka oszukuje w benchmarkach Antutu. Taki z tego wszystkiego pożytek. Z drugiej strony, skoro wszystko i tak dostępne jest an oficjalnej stronie internetowej twórców, to raczej kto będzie chciał skorzystać — i tak to zrobi. Zabraknie programów tylko w algorytmach polecających Google.

Do
góry