Batman: Arkham Origins – czy to udany powrót Mrocznego Rycerza? [iOS]

0

Zdjęcie 27.10.2013, 17 09 39

Batman: Arkham Origins to trzecia część serii Arkham. Zamyka ona pewien rozdział gier z Batmanem w roli głównej, jednak gracze jeszcze długo wspominać będą wydarzenia ze wszystkich trzech tytułów. My skupmy się jednak na zamykającej trylogię wersji mobilnej Arkham Origins i sprawdźmy czy przeznaczona dla smartfonów i tabletów wersja gry spełnia oczekiwania.

Jeżeli planowaliście przeżyć tę przygodę tylko na urządzeniu mobilnym to niestety tablet ani smartfon nie zastąpią konsoli ani komputera. Wiem, że wiele osób by tego oczekiwało, jednak jak w większości przypadków bywa, mobilna odsłona gry nie potrafi nawiązać do tego czym zachwycił nas ten tytuł na innych platformach.

Zdjęcie 27.10.2013, 17 10 03

Zdjęcie 27.10.2013, 17 12 36

Batman Arkham Origins pozwoli nam się zmierzyć z typowymi osiłkami w pojedynkach na pieści, ale także z nieco bardziej rozpoznawalnymi postaciami jak Black Mask, wokół którego tak naprawdę cała ta historia się “kręci”. Poza tym gra umożliwia nam na zarabianie punktów, które wymieniać można między innymi na różne stroje dla naszego bohatera. Tutaj, tak na marginesie, do wyboru jest naprawdę kilka ciekawych pozycji, również te klasyczne. Ponadto możemy rozwijać umiejętności Batmana dodając mu punktów przy takich pozycjach jak precyzja czy regeneracja zdrowia, które mogą okazać się naprawdę przydatne w dalszych etapach gry. Ze względu na wykorzystanie modelu free to play w pewnym momecie niezbędne może okazać się wydanie kilku groszy na dodatkowe punkty. Za nie zapłacimy oczywiście prawdziwymi pieniędzmi.

Zdjęcie 31.10.2013, 16 16 03

Zdjęcie 31.10.2013, 16 13 11

Sama gra polega na wybieraniu na mapie kolejnych lokacji, gdzie będziemy decydować o losach Gotham. Pojedynki z przeciwnikami opierają się na tak zwanych “quick time events”, czyli przerywników, które dają nam czas na określoną reakcję.

Zdjęcie 31.10.2013, 16 15 49

Zdjęcie 31.10.2013, 16 16 32

Wykonywanie ciosów to zwykłe dotknięcia ekranu, lecz wykonanie nieco bardziej skomplikowanych ataków wymaga od nas refleksu, ponieważ w odpowiednim czasie musimy wykonać gest w określonym kierunku. Wtedy uderzenia Batmana ma większą siłę i precyzję. Jeżeli nie uda nam się w ciągu tych kilku chwil zrobić tego co proponowane jest na ekranie, nasze ciosy będą chybione. Na każdej z “aren”, gdzie walczymy możemy spotkać od jednego do kilku przeciwników, dlatego trzeba być naprawdę uważnym by nie stracić za dużo zdrowia w pierwszych pojedynkach.

Niestety – Batman: Arkham Origins cieszy i martwi tym samym co jego poprzednik, a „powtarzalność” to słowo klucz. Walki z kolejnymi przeciwnikami, nawet bardziej wymagającymi muszą nudzić po pewnym czasie i nawet dość rozbudowane możliwości rozwoju postaci nie są w stanie tego wynagrodzić. Dla fanów Mrocznego Rycerza jest to pozycja obowiązkowa, ponieważ jest szansą na kolejne zagłębienie się w świecie Gotham, choć mam pewne obawy, że nie wszystkim przypadnie ona do gustu. Pozostali gracze mogą spróbować rozegrać kilka pojedynków i wtedy zdecydować czy jest to coś co będzie im odpowiadało.

Gra pod koniec 2013 roku ma trafić także na Androida.

trojka plus le vamp QRCode

Do
góry