Battle Disc — Air Hockey w rozbudowanej wersji

0

Kojarzycie stoły do gry Air Hockey, która w Polsce często nazywana jest cymbergajem? Twórcy gier na smartfony bardzo szybko zorientowali się, że taką rozgrywkę można przenieść na ekrany tabletów i smartfonów. Takie tytuły od lat cieszą się dużą popularnością w Google Play i App Store. Battle Disc to wariacja na temat Air Hockey, gdzie rozgrywka nie polega jedynie na strzeleniu gola przeciwnikowi.

Jeszcze zanim na ekranie pojawi się główne menu, gracz zostanie poproszony o zaakceptowanie regulaminu. Zgodnie z jego zapisami, gra może personalizować reklamy, które będą wyświetlane w trakcie zabawy. Niestety, kliknięcie przycisku zgody („I agree”) jest warunkiem koniecznym, aby przejść dalej. Tu, ważna informacja dla osób, które są gotowe zapłacić za usunięcie reklam z gry. Twórcy Battle Disc nie przewidzieli takiego scenariusza. Model biznesowy gry opiera się właśnie na reklamach i nie znajdziemy tu żadnych mikropłatności, które pozwalałyby na ich usunięcie. Jest to o tyle problematyczne, że filmy promujące inne tytuły dostępne w Google Play będziemy musieli oglądać naprawdę często. Niemal każdy mecz kończy się materiałem wideo, który trwa przynajmniej 5 sekund. Co gorsza, w przypadku wersji na Androida, tytuł samoistnie przekierowuje nas do Google Play.

Jeśli jesteście gotowi zaakceptować taki stan rzeczy, przejdźmy do tego jak wygląda mechanika gry w Battle Disc. Po zapoznaniu się ze zrzutami ekranów, byłem przekonany, że jest to po prostu cymbergaj na smartfony. Szybko jednak okazało się, że zamiast celować krażkiem do bramki, będziemy musieli nieco bardziej się napracować. Celem gry jest rozbicie wszystkich klocków oznaczonych kolorem przeciwnika. W zależności od poziomu zmienia się ich liczba oraz rozstawienie.

Chcąc odbić krążek, musimy go najpierw „naciągnąć”. Na ekranie pojawia się wirtualna guma, która łączy naszą „piłkę” z zawodnikiem. Pociągnięcie palcem po ekranie i puszczenie go w odpowiednim momencie wystrzeli krążek. Zwykłe celowanie w przeszkody lub umiejętne odbicia od band to jednak nie wszystko. W grze znajdziemy różnego rodzaju power-upy, które ułatwią nam pojedynki. Krążek może zamienić się np. w młot Thora a na planszy mogą pojawić się bomby.

Rozgrywka jaką oferuje Battle Disc dostarcza sporo frajdy. Problem polega na tym, że dobra zabawa kończy się już po kilku obejrzanych reklamach, które szybko doprowadzają do szału i skutecznie zniechęcają do zatrzymania gry na pokładzie smartfona.

Do
góry