Big Head Gunner — platformówka na miarę XXI wieku

0

bhg00

Kiedy myślę o grach swojego dzieciństwa, na pierwszy plan wysuwają się takie klasyki jak Superfrog, Nicky Boom czy nieśmiertelny Flashback. To, moim zdaniem, wciąż znakomite gry, które bronią się oprawą, klimatem i — przynajmniej ostatni z nich — historią. Wydawane one jednak były na sprzęty, na których twórcy mogli nam zapewnić dość wygodne sterowanie: czy to za pośrednictwem klawiatury, czy też padów i joysticków. Na smartfonach i tabletach, zakładając że nie mamy żadnych dodatkowych kontrolerów — co raczej jest standardem — tak różowo już nie jest. Dlatego bardzo podoba mi się rozwiązanie, na które postawili autorzy Big Head Gunnera.

bhg01

A to, w gruncie rzeczy, specjalnie innowacyjne nie jest. Wprowadzili oni zaś głównego bohatera w ruch — przez co niektórzy, nie bez powodu, przyrównają grę do free-runnera. Moim zdaniem twórcom udało się znaleźć złoty środek między wygodą zabawy, a odpowiednim tempem rozgrywki. To, że nasz wielkogłowy strzelec jest w ciągłym ruchu wcale nie sprawia, że pozycja podobna jest do hitów pokroju, dajmy na to, Temple Run. Owszem, biegnie przed siebie, jednak wykonując proste gesty z lewej strony ekranu mamy szansę przyspieszyć jego gonitwę, lub wręcz przeciwnie — nieco spowolnić. Stukając w ekran oddajemy strzał, zaś za pomocą gestów przesunięcia palcem w górę lub dół ekranu skaczemy po platformach, albo opuszczamy się piętro niżej. Nic skomplikowanego, a uwierzcie mi, że w przypadku ekranów dotykowych to o wiele bardziej intuicyjne rozwiązanie, niż wirtualne gałki analogowe czy inne niespecjalnie przyjazne interfejsy.

bhg02

A na czym polega sama gra? Na dobrnięciu do mety, a przy tym zgarnianiu po drodze zestawu porozrzucanych monet i stawieniu czoła wszystkim rzezimieszkom oraz czyhającym na nasze życia bossom. Ale spokojnie, nie jesteśmy w tej zabawie zupełnie bezbronni. Przy sobie nosimy broń, z której korzystać będziemy niemalże non-stop; do tego dochodzi jeszcze dostępny w zaimplementowanym sklepiku zestaw ulepszeń. Tych mniej i bardziej przydatnych, za które możemy zapłacić zdobywaną podczas naszych potyczek walutą. Jeżeli zacznie nam jej brakować — cóż, zawsze można skorzystać z zaimplementowanych mikrotransakcji, choć mimo zaliczenia kilku plansz, ani razu nie poczułem takiej potrzeby. Gra została zaprojektowana z dbałością o najdrobniejsze szczegóły — widać tutaj przykładanie się do wszystkich, nawet najdrobniejszych, elementów. Poziom trudności został wyważony idealnie.

bhg03

Mimo że oprawa w Big Head Gunner mnie nie zachwyciła, bo ileż można patrzeć na marnie obrysowane piksele, to sama rozgrywka jak najbardziej. Autorzy skorzystali ze znanych i lubianych pomysłów, łącząc je w logiczną całość z niesamowicie dobrym skutkiem. To jedna z najciekawszych platformówek, jaką znajdziecie na urządzeniach mobilnych. Gra dostępna jest w AppStorze w wersji uniwersalnej, która wyceniona została na 2,69 euro.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry