Bullet Boy — Takie zręcznościówki lubię!

0

Zrzut ekranu 2015-09-03 o 16.09.28

Mimo że nie ma tygodnia, żeby w moim smartfonie, nie wylądowała jakaś zręcznościówka, bardzo rzadko trafiam na tytuły, które zostają ze mną na dłużej. Rotacja jest duża, jednak prawdziwe perełki trafiają się może raz w miesiącu. Bullet Boy to jeden z tych tytułów, do których podchodziłem raczej sceptycznie. Co odkrywczego, może być w grze, polegającej na przeskakiwaniu z beczki do beczki? Być może nic. Problem w tym, że to bez znaczenia. Bo Bullet Boy wciąga jak mało która gra, w którą miałem okazję grać w ciągu ostatnich tygodni…

Zrzut ekranu 2015-09-03 o 16.08.56

Nasz bohater to śmiałek, którego załadowano do rakiety, tworząc tytułowego Nabojowego Chłopca. Na każdej z plansz, rozmieszczono od kilku do kilkunastu „beczek”, które są tak na prawdę obudową pocisku. Część z nich skierowana jest w stronę kolejnych. Wtedy, wystarczy dotknąć ekranu i nasz nabój przeleci do kolejnej komory. To byłoby jednak zbyt proste. Większość „beczek” jest stale w ruchu. Przemieszczają się z góry na dół lub dookoła własnej osi. Gracz, musi więc wykazać się odpowiednim refleksem, aby Bullet Boy dotarł do końca planszy. Po drodze, będziemy również zbierać części mechanicznych ptaków, które ozdobią naszą mapę poszczególnych poziomów. Uwielbiam zbieranie w grach, dlatego jest to kolejny element, który sprawia, że znacznie trudniej odłożyć mi smartfon na półkę, po nieudanej misji.

Zrzut ekranu 2015-09-03 o 16.08.47

Kolejny element gry, który utrudnia nam całą zabawę, to goniące nas tornado. Gracz nie ma zbyt wiele czasu na myślenie, w którą stronę wysłać pocisk. Jeśli zastanawiamy się zbyt długo, z lewej strony ekranu nadciąga ogromne tornado. Naszym przeciwnikiem jest więc czas. Na szczęście, dla równowagi, twórcy gry wyposażyli nas w power-upy. Niestety, na te będziemy musieli zarobić. Inaczej czeka nas korzystanie z mikropłatności, a tego przecież nikt nie lubi…

I tu kolejne zaskoczenie. Po nieudanym strzale, możemy czasami powrócić do miejsca w którym skończyliśmy, oglądając reklamę. Na start, otrzymujemy również 20 serduszek pozwalających wskrzesić naszego bohatera.

Nie wiem co ma w sobie ten tytuł, jednak naprawdę, z wielkim trudem oderwałem się od gry, żeby ją dla was opisać. Bullet Boy ładne wygląda, wciąga a także posiada kilka bonusów, które zatrzymują gracza na dłużej. Mam na myśli cały wachlarz power-upów oraz mechaniczne ptaki, które kolekcjonujemy. Jeśli szukacie dobrego zabijacza czasu, ten nie powinien waz zawieść.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry