Nowy Vine, czyli aplikacja Byte, debiutuje w Google Play i App Store

0

Czy ktoś pamięta jeszcze aplikację Vine? Była to platforma, która pozwalała tworzyć krótkie materiały wideo. Na początku mobilnej rewolucji Vine nie miał żadnych konkurentów. Platforma pozwoliła wybić się wielu twórcom, których określano mianem „vinerów”. Niestety, rozwój Instagrama i pojawienie się takich platform jak Snapchat lub Musical.ly (przekształcony później w TikTok) okazały się być na tyle „zabójcze” dla Vine, że platforma została zamknięta. Jej twórca postanowił jednak wrócić do gry. Jakiś czas temu pisaliśmy o zapowiedziach tajemniczej aplikacji Byte. Tytuł ten właśnie zadebiutował w Google Play i App Store.

Byte został zapowiedziany na Twitterze pod koniec 2018 roku. Informacje o „nowej aplikacji do zapętlania filmów” opublikował jej twórca – Dom Hofmann. Platforma miała wystartować wiosną 2019 roku. Jak widać – prace nad projektem nieco się przedłużyły.

Czytając o 6-sekundowych filmach, które można zapętlać, mam wrażenie, że Byte to nie tyle duchowy spadkobierca platformy Vine, ale… jej unowocześniona kopia. Nie mam pojęcia, czym aplikacja miałaby przekonać do siebie odbiorców, biorąc pod uwagę ogromną konkurencję ze strony Instagrama, TikToka i Snapchata. Czy oprócz garstki osób, które zajrzą na Byte ze względu na swój sentyment do platformy Vine, ktokolwiek będzie chciał instalować w swoim smartfonie kolejną aplikację serwisu społecznościowego pełnego krótkich materiałów wideo?

Przypomnijmy jak wyglądała przeszłość Vine’a. Zyskujący na popularności serwis został przejęty przez Twittera, ale ze względu na rosnącą konkurencję i brak pomysłu na rozwój platformy, nowi właściciele zrezygnowali z tego projektu. Podziwiam determinację Doma Hofmanna i wiarę w swoje dziecko, ale rynek szybko zweryfikuje, czy Byte może mierzyć się z Instagramem lub TikTokiem.

Twórcy Byte zachęcają do testów i czekają na opinie pierwszych użytkowników. Program dopiero zadebiutował w Google Play i App Store, a deweloperzy chcą jak najszybciej wyeliminować ewentualne błędy i niedociągnięcia. Już niedługo możecie się też spodziewać naszej recenzji aplikacji Byte, która ukaże się na łamach AntyApps.

Do
góry