Camu do zdjęć i filmów dostępne już na Androida

1

Clipboard01

Nieznany nikomu w Polsce hit z iOS zawitał na Androida i właśnie z tej okazji po raz pierwszy usłyszałem o aplikacji Camu, którą w wersji na iPhone’a opisywaliśmy już na AntyApps. Postanowiłem więc skorzystać z okoliczności i przyjrzeć się co takiego oferuje Camu.

Od razu po uruchomieniu aplikacji przechodzimy do trybu wykonywania zdjęcia, więc autorzy Camu dają jasno do zrozumienia – to może być Wasza główna aplikacja do wykonywania zdjęć. Co ma ją odróżnić od pozostałych? Już w podglądzie możemy przekonać się jak będzie wyglądało nasze zdjęcie, dzięki nałożeniu filtra na obraz z obiektywu. Gestem „góra-dół” możemy wybrać poziom intensywności filtra, a pojedyncze tapnięcie pozwoli ustawić (i/lub zablokować) ostrość. Przyciskiem do podgłaśniania wykonujemy zdjęcie, a filtry stosować można także nagrywając wideo.

1

To oczywiście nie wszystko co znajdziemy na ekranie głównym. W prawym górnym rogu znalazł się skrót pozwalający zmienić kamerę na przednią oraz wielokropek umożliwiajacy na dostęp do dodatkowych ustawień. Dzięki nim, możemy bardzo szybko stworzyć kompozycje z dwóch, trzech czy czterech zdjęć, zdjęcie łączone z dwóch ujęć, zdjęcie kwadratowe lub z użyciem wyzwalacza czasowego.

2

Po wykonaniu zdjęcia możemy je naturalnie zapisać w pamięci urządzenia (domyślnie pozostaje ono wewnątrz aplikacji), udostępnić oraz usunąć. Dostępne są podstawowe narzędzia do edycji jak przycinanie, rozmazywanie czy dodawanie tekstu. Przyznam, że Camu zrobiła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie i od dziś to właśnie ona będzie służyła mi jako główna aplikacja do wykonywania zdjęć. Dodatkowo, zainteresowane kolejną siecią społecznościową skupioną wokół zdjęć mogą zarejestrować się w Camu, by uzyskać do niej dostęp. Ja nie widzę takiej potrzeby, ale fotograficzne możliwości Camu jak najbardziej do mnie przemawiają.

Do
góry