Cookbook recepty: coś dla wielbicieli smaków z końca świata

0

2

Zdarza się wam czasem tak, że macie konkretny smak na myśli, a musicie przeszukać stertę ksiąg kulinarnych w jego poszukiwaniu? Wiem, od tego jest Internet, ale czy nie wygodniej byłoby mieć wszystkie smaki świata pod ręką? To właśnie jest nam w stanie zapewnić dzisiejsza aplikacja, którą warto mieć w swoim smartfonie. Oto Cookbook recepty.

Na samym początku wybieramy język, w jakim będziemy chcieli korzystać z aplikacji. Mimo że istnieje sporo możliwości, jak na przykład francuski, języki skandynawskiej, wietnamski czy rosyjski (a i tak tytuły przetłumaczone są na polski, co jest zasługą synchronizacji z naszą lokalizacją), zabrakło naszej mowy rodzimej. Ja wybrałam więc angielski i rozpoczęłam zabawę. Na pierwszy rzut oka program wygląda świetnie. Do wyboru mamy kilkadziesiąt kategorii potraw, między innymi niskokaloryczne, „na lato”, dania z ryżem, „Ramadan Delights” lub kuchnie z odległych zakątków świata, a wszystkie opatrzone piękną zajawkową fotografią. Wchodząc w podstronę dowolnego działu, naszym oczom ukazuje się równie dobrze przygotowane menu.

Bez nazwy

Oprócz zdjęcia potrawy widnieje również jej nazwa oraz czas przygotowania. Gdy dokonamy już wyboru, co chcemy upichcić, przechodzimy do kolejnej podstrony, tym razem konkretnego dania. U góry zobaczymy ikonę kalendarza, która pozwoli nam zaplanować jedzenie na konkretny dzień. Niestety w tym przypadku niezbędn będzie logowanie przez Facebook lub Google+. Przesuwając się w dół mamy wgląd w listę potrzebnych składników. Przy każdej pozycji znajduje się „+”, dzięki czemu możemy od razu dodać ją do listy zakupów (istnieje też możliwość dodania wszystkiego jednym kliknięciem, tuż nad rozpiską). Niżej znajdziemy instrukcję przygotowania oraz podobne potrawy. Dla jeszcze bardziej wymagających autorzy przygotowali dokładnie rozpisane wartości odżywcze, jakie przyjmujemy wraz z jedzeniem (klikamy w płomyczek z liczbą kalorii).

Oprócz tego w menu głównym, które otworzymy w lewym górnym rogu strony głównej, znajdziemy takie działy jak „Co gotować?” lub „Zdrowie+”. W pierwszym mamy możliwość podszkolenia się w przygotowywaniu podstaw (wystarczy zadać pytanie wprost do głośnika telefonu). Drugi natomiast pomoże nam uporać się z dolegliwościami, a to za sprawą poradnika typu „Co jest dobre na…?” (wybierając towarzyszące nam objawy, pojawi się lista potraw, jakie powinniśmy spożywać).

Bez nazwy2

Cookbook recepty to jeszcze jedna świetna aplikacja dla domorosłych kucharzy. W bazie znajduje się kilkaset przepisów, które nadają się zarówno na szybki obiad, jak i na wystawne przyjęcia. Nie mam zupełnie nic do zarzucenia stronie graficznej (może jedynie, jak zwykle, przeszkadza mi pasek reklamowy na dole ekranu), interfejs jest intuicyjny i bardzo czytelny. Program wyposażony jest w listę zakupów i sprawną wyszukiwarkę, a dodatkowym kąskiem są wymienione wyżej dwie kategorie. Tak szeroko rozwiniętej bazy potraw dawno nie widziałam!

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry