Darmowe firmy z reklamami zmierzają do Filmów Google Play?

0

Jeżeli chodzi o usługi na żądanie, w Polsce niekwestionowanym królem pozostają platformy których użytkownicy w ramach jednorazowej opłaty abonamentowej zyskują dostęp do dziesiątek najrozmaitszych produkcji. Wypożyczanie czy kupowanie pojedynczych cyfrowych tytułów to jednak trochę inna bajka. Choć iTunes jest (i doskonale działa) na naszym rynku od dawna, podobnie jak właśnie Filmy Google Play i kilka innych usług — te nie mogą liczyć na równie dużo uwagi. Ale, może chociażby w przypadku Google, wkrótce się to zmieni. Usługa miałaby niebawem wprowadzić możliwość darmowego oglądania filmów, pod warunkiem, że widzowie przeżyją… reklamy!

Google Play: filmy za darmo jeżeli użytkownicy obejrzą reklamy

Do takich informacji dotarła ekipa XDA Developers przy okazji przeczesywaniu kodu najnowszej wersji aplikacji. Przypomnę: na tę chwilę, Filmy Google Play pozwalają na zakup i wypożyczanie filmów z bogatej (i stale rozrastającej się) bazy. Ale w kodzie aplikacji odnaleziono magiczną opcję Free with ads, sugerującą, że niebawem w ramach platformy będziemy mogli sięgnąć (przynajmniej po część) tamtejszych materiałów za darmo — to jest, bez dodatkowych opłat w polskich złotówkach. Bo zapłacimy za nie, oczywiście, naszym czasem.

<string name=”athome_add_birthdate_to_watch”>Add birthdate to watch</string>
<string name=”athome_free_with_ads”>Free with ads</string>
<string name=”athome_free_with_ads_description”>Hundreds of movies, just a few ads</string>
<string name=”athome_introduce_free_movies”>Introducing</string>
<string name=”athome_watch_free_with_ads”>Watch free with ads</string>

Setki filmów, tylko kilka reklam — nie powiem, brzmi to obiecująco, ale pytanie jak wiele będzie tych reklam, jak długie one będą, no i przede wszystkim — o których filmach mowa. Tamtejsza biblioteka jest ogromna — i choć nie brakuje tam prawdziwych hitów (i nowych, i starych) — to jest też od groma produkcji wątpliwej jakości, które prawdopodobnie większość będzie chciała omijać z daleka. I nie skusi się na nie nawet w ramach takiej promocyjnej oferty.

No nic — na tę chwilę nie pozostaje nam nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i czekać na wprowadzenie zmian. Kiedy takowe zawitają do platformy — tego nie wiadomo, ale ślady w kodzie sugerują, że czas ten jest już bliżej niż dalej. Także czekamy!

Do
góry