Discogs — Pozycja obowiązkowa dla kolekcjonerów czarnych płyt

0

Zrzut ekranu 2017-01-13 o 18.58.51

Jeśli płyty winylowe pojawiają się w Biedronce to nie mam już wątpliwości, że moda na nie faktycznie powróciła. Od kilku lat sam kompletuję ulubione albumy w formie dużych, czarnych nośników. Moja kolekcja nie jest może szczególnie pokaźna ale składa się tylko i wyłącznie z tych pozycji, które z pewnością wymieniłbym jednym tchem, gdyby ktoś spytał o albumy, które wziąłbym ze sobą na bezludną wyspę. Całkiem niedawno trafiłem na aplikację, która powinna znaleźć się w smartfonie każdego zbieracza płyt. Discogs to społeczność kolekcjonerów winyli, którzy w ramach własnego profilu, mogą prowadzić rejestr swojej kolekcji. To jednak nie wszystko, aplikacja pozwala nawiązywać kontakty z innymi pasjonatami muzyki a także sprawdzać średnie ceny wybranych albumów na rynku wtórnym.

Aby rozpocząć pracę z Discogs musimy założyć konto. Do tego celu możemy wykorzystać profil Google lub Facebook. Tak czy inaczej, konieczne będzie również zweryfikowanie naszego adresu za pomocą kliknięcia w link, który otrzymamy e-mailem. I tu pojawił się mały problem. Na wiadomość pozwalającą aktywować konto musiałem czekać przeszło godzinę. Do tego czasu, możliwość korzystania z aplikacji ograniczała się właściwie tylko do „zwiedzania” ponieważ prawie żadna funkcjonalność nie była jeszcze aktywna. Na szczeście, e-mail w końcu do mnie dotarł.

Zrzut ekranu 2017-01-13 o 14.31.34

Aplikacja pozwala wyszukiwać albumy a następnie szczegółowo filtrować na podstawie artystów, wytwórni, wydań czy formatów. Każdą z płyt, którą uda nam się znaleźć w zasobach Discogs możemy dodać do listy posiadanych przez nas wydawnictw lub spisu tych tytułów, których wciąż brakuje nam w kolekcji. Każdy album został tu szczegółowo opisany. Nie zabrakło też trzech parametrów związanych z ceną danej płyty na rynku wtórnym. Aplikacja znajduje album w najniższej, średniej i najwyższej cenie. Jeśli chcecie kupić jakąś płytę, Discogs może okazać się niezastąpionym narzędziem do wyszukiwania okazji. To również znakomite źródło wiedzy o wszystkich osobach, które były zaangażowane w produkcję danego albumu (np. miksy, produkcja, inżynierowie dźwięku itp.). Nie brakuje też informacji o teledyskach. Jeśli chcecie w szybki sposób dodać płytę do swojej bazy danych, możecie też sczytać kod kreskowy.

Zrzut ekranu 2017-01-13 o 14.31.18

Tyle jeśli chodzi o pozytywy. Pora na kilka słów krytyki. Wiele funkcji aplikacji Discogs to po prostu linki odsyłające nas do przeglądarki, gdzie musimy zalogować się do webowej wersji serwisu. Takie rozwiązania zaprzeczają niestety sensowności tworzenia aplikacji mobilnych. Dodatkowo, podczas testów na iPhonie 6S zdarzało się, że na ekranie głównym zostawało okienko z jakimś komunikatem i w żaden sposób nie chciało zniknąć (mimo że w tle można było korzystać z wyciemnionej aplikacji).

Discogs jako sam serwis to niezastąpione narzędzie dla kolekcjonerów płyt. Pytanie tylko, czy niedopracowana aplikacja będzie im naprawdę potrzebna…

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry