Disney się nie patyczkuje – ich VOD zawita na cały szereg platform!

2

Start Disney+ to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier w świecie technologii i rozrywki. Chyba nikt nie ma złudzeń odnośnie tego, że nowe VOD giganta zawojuje świat i konkurencja będzie miała sporo powodów do obaw. Mimo że nie wszystkie zagrania z ich strony wyglądają interesująco (tak jak chociażby traktowanie współdzielenia kont w kategoriach piractwa), to trzeba przyznać, że będą oni naprawdę dobrze przygotowani do startu. Mimo że do wielkiego debiutu jeszcze chwila — już teraz wiadomo, że aplikacji nie zabraknie na żadnej kluczowej platformie.

Aplikacja Disney+ trafi na wszystkie najważniejsze platformy

Usługa Disney+ już za kilka tygodni ma trafić pod strzechy użytkowników — najpierw w Stanach Zjednoczonych, ale jej debiut w innych częściach świata już został potwierdzony. Niestety, na liście wciąż nie ma Polski — i nie wiadomo jak długo przyjdzie nam czekać na to, nim doczekamy się Disney+ także u nas, ale wiadomo, że nie trzeba będzie obawiać się problemów z dostępem do samej aplikacji. Mimo że wiele zapowiedzi związanych z nowym VOD czeka nas już za kilka dni na imprezie D23 Expo która odbędzie się w Anaheim, już teraz dowiedzieliśmy się o tym że usługa trafi do Holandii, Nowej Zelandii, Kanady oraz Australii. A poza tym wiemy też, że bez problemu cieszyć będzie się nią można na wszystkich popularnych urządzeniach:

  • iPhone, iPad, iPod Touch, Apple TV (pełne wsparcie In-App Purchase, integracja z aplikacjami TV)
  • smartfony z Androidem (brak informacji co do zgodności systemu)
  • przystawki Android TV
  • Urządzenia z wbudowanymi usługami Google, Apple oraz Chromecastem
  • Microsoft Xbox One
  • Sony PlayStation 4
  • telewizory Sony z Androidem
  • telewizory z Roku TV oraz przystawki z obsługą Roku.

Myślę że wszystkie, z punktu widzenia, kluczowe urządzenia trafiły na tę listę — i raczej trudno doszukiwać się tam jakiś większych braków. Teraz nic, tylko wypatrywać samej usługi — no i dostępności w Polsce. Bo na tę chwilę to ona wydaje się być największym „ale” w kwestii VOD od Disneya.

Do
góry